Facebook Google+ Twitter

T-Mobile Ekstraklasa. Kto zachwycił, a kto zawiódł w 14. kolejce?

Poniedziałkowy remis Piasta Gliwice z Polonią Warszawa 1:1 zakończył 14. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy. Padły w niej 23 bramki, co daje dobrą średnią blisko 3 bramek na mecz. Gorzej z frekwencją - ta średnio wyniosła ok. 8 tys. kibiców na mecz.

 / Fot. PAP/Bartłomiej ZborowskiOczywiście największa zasługa w tej frekwencji kibiców z Poznania, których na trybunach zasiadło blisko 20 tys. w przegranym spotkaniu ze Śląskiem.

Plusy kolejki

1) Legia Warszawa - "Wojskowi" po raz kolejny bardzo pozytywnie zaprezentowali się w tej rundzie, bez problemu rozbili słabych wicemistrzów Polski z Chorzowa 3:0. Fantastyczne spotkanie ponownie rozegrał Jakub Kosecki, który strzelił dwie bramki i asystował przy golu Ljuboji. Jeden z ekspertów Canal Plus, były zawodnik reprezentacji Maciej Murawski zaryzykował nawet tezę, iż gdyby młody "Kosa" zastąpił w Barcelonie Pedro, nikt nie zauważyłby zmiany. Odważne, ale coś w tym jest. Legia kolejkę przed zakończeniem rundy jesiennej zapewniła sobie pierwsze miejsce.

2) Jagiellonia Białystok - Jaga w tym sezonie przegrała tylko dwa spotkania, ale największe brawa należą się za ambicję. Podopieczni Tomasza Hajty po szalonym meczu we Wrocławiu, gdzie przegrywali 0:3, znów przyprawili o palpitacje serc swoich kibiców. Przegrywali ze słabym Bełchatowem już 0:2, ale wprowadzony po przerwie 38-letni Tomasz Frankowski najpierw zdobył bramkę, a potem popisał się fantastyczną asystą przy golu Gruzina Dżalamidze.

3) Mariusz Stępiński - 17-latek z Łodzi znów zachwycił. Strzelił 3. bramkę w tym sezonie, ośmieszając przy tym doświadczonych obrońców Korony Kielce. Widzew wygrał pierwsze od dawna spotkanie, a Stępiński jeszcze nieraz udowodni, iż dobre występy w kadrze U-17 jest w stanie przenieść na boisko Ekstraklasy.

Minusy kolejki

1) Lech Poznań i jego "kibice" - to co ostatnio dzieje się wokół Kolejorza jest trudne do opisania. Lech przegrał trzecie z rzędu spotkanie u siebie, a w ostatnich czterech kolejkach stracił 10 bramek. Drużyna nie ma pomysłu na grę w ofensywie, a defensywa z najlepszej w lidze stała się najgorszą. Na dodatek "kibole" z Poznania na meczu ze Śląskiem zaczęli puszczać race dymne, rzucali petardami w stewardów i zachowywali się skandalicznie. We wtorek wojewoda wielkopolski Piotr Florek zamknął tzw. kocioł na Bułgarskiej, co oznacza, że wiosenne spotkanie z Polonią Warszawa odbędzie się bez udziału tych najbardziej zagorzałych kibiców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.