Facebook Google+ Twitter

T-Mobile Ekstraklasa: Śląsk - Górnik 1:1. Relacja z meczu

Podział punktów na inaugurację rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy we Wrocławiu. Piłkarze Śląska Wrocław przed własną publicznością zremisowali z Górnikiem Zabrze 1:1.

Wrocław rozgrywki T-Mobile Ekstraklasy przywitał deszczem. Na kilka minut przed pierwszym gwizdkiem nad stadionem przy ul. Oporowskiej zebrały się czarne chmury. Dla piłkarzy Śląska Wrocław to już drugi mecz w tym tygodniu, w ubiegły czwartek podopieczni Oresta Lenczyka w III rundzie kwalifikacji do Ligi Europejskiej zremisowali z bułgarskim Lokomotivem Sofia.

W stosunku do czwartkowego meczu, w składzie drużyny z Wrocławia zaszło kilka zmian. Przebudowana została prawie cała druga linia. Zamiast Soboty, Cetnarskiego, Elsnera i Ćwielonga, w niedzielę na boisko wybiegli Socha, Dudek, Sztylka i Gancarczyk. Do tego jeszcze jedna zmiana w linii obrony - zamiast Amira Spahića zagrał Mariusz Pawelec. W drużynie gości natomiast swój debiut w "dorosłej Ekstraklasie" zaliczyli młodzi piłkarze. Do gry "na szpicy" trener Adam Nawałka desygnował 17-letniego Arkadiusza Milika, bramki bronił 20-letni Łukasz Skorupski, zaś w pomocy wystąpił Paweł Olkowski (21 lat).

W pierwszej połowie znacznie lepiej spisywali się piłkarze drużyny przyjezdnych. Wrocławianie sprawiali wrażenie ospałych. Zespół ze snu, w 7. minucie potężnych strzałem z dystansu, próbował obudzić Christian Diaz, jednak futbolówka przeleciała obok bramki. W 32. minucie, doszło do pierwszej zmiany wyniku - po rzucie rożnym i małym zamieszaniu w polu karnym, szansę wykorzystał kapitan drużyny z Zabrza - Adam Banaś.

Śląsk prawie natychmiast zabrał się za odrabianie strat, jednak strzały wrocławian albo były niecelne, albo trafiały wprost w rękawice Łukasza Skorupskiego. W drugiej połowie trener Lenczyk zdecydował się na zmianę taktyki na bardziej ofensywną. - Na odprawie powiedziałem zawodnikom, że przewiduję granie dwoma napastnikami przy niekorzystnym wyniku - mówił po meczu Orest Lenczyk, który słowa dotrzymał wpuszczając w przerwie na boisko Johana Voskampa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

SLABO co bedzie dalej zobaczymy. ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.