Facebook Google+ Twitter

T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków – Górnik Zabrze 0:0

Nowy sezon podopieczni Franciszka Smudy rozpoczęli od bezbramkowego remisu. Mimo to, spotkanie z Górnikiem Zabrze nie obfitowało w zbyt wiele efektownych akcji.

 / Fot. papPodczas gdy kibice odpoczywali od ligowych emocji, w klubach Ekstraklasy nie brakowało ważnych wydarzeń. O ile, transfery piłkarzy nie są czymś unikatowym pomiędzy dwoma sezonami, to roszady trenerskie mogą nieraz zaskoczyć. Bez wątpienia, powrót do drużyny „białej gwiazdy” Franciszka Smudy wzbudził spore zainteresowanie, ale i rozbudził w krakowskim zespole nowe pokłady nadziei na sukcesy. Poza tym, Wisła przed nowym sezonem została osłabiona odejściem m.in. Radosława Sobolewskiego (który nomen omen będzie teraz grał dla Zabrzan) czy Cwetana Genkova - wzmocnienia będzie szukać w nowym piłkarzu - Ostoji Stjepanoviću z Macedonii. Natomiast zespół Górnika zdołał utrzymać ważną figurę w zespole, jakim bez wątpienia jest Prejuce Nakoulma. Tymczasem drużyna z Zabrza słabo prezentowała się w przedsezonowych sparingach, podobnie zresztą jak ich piątkowi rywale.

Nim jednak sędzia główny rozpoczął mecz, odbyło się pożegnanie Radosława Sobolewskiego z „białą gwiazdą” oraz uhonorowanie 300-setnego występu w Wiśle jej nowego kapitana, Arkadiusza Głowackiego. W 11. minucie, w dobry start w rundzie jesiennej chciał swoim kolegom zapewnić Stolarski, którego strzał jednak nie sprawił problemów Witkowskiemu. Odpowiedz gości, w postaci uderzenia Małkowskiego w lewy róg ramki mogła zaskoczyć Miśkiewicza - futbolówka jednak znalazła się obok słupka. Podopieczni Franciszka Smudy nie korzystali z mocy płynącej ze stałych fragmentów gry, ale ich rywale również tracili wiatr w żaglach w okolicach pola karnego „białej gwiazdy”. W 38. minucie Olkowski, po akcji całego zespołu znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Wisły, któremu na raty łapiąc piłkę uniemożliwił dobitkę.

W pierwszej połowie więcej sytuacji stworzył Górnik, ale nie potrafił żadnej z nich przekuć w prowadzenie. W zespole Adama Nawałki na wyróżnienie zasłużył Nakoulma, który konstruował większość akcji śląskiej drużyny. Natomiast w szeregach „białej gwiazdy”, w tej części meczu kluczową postacią był Sarki - nieraz potrafił zaskoczyć defensorów gości. Kolejna połowa dla Wisły, rozpoczęła się od żółtej kartki dla jej kapitana, za faul na Małkowskim w narożniku boiska. W 55. minucie sporym refleksem wykazał się Miśkiewicz, gdy zdołał zatrzymać Nakoulmę tuż przed swoją bramką. Kilkanaście minut później, Nalepa szukał szansy na prowadzenie w strzale z sześciu metrów - bez rezultatu. Obrońcy Górnika musieli się wykazać natomiast przy uderzeniu Chrapka, którego ostatecznie zablokował Kosznik.

Zawodnicy Adama Nawałki „obudzili się” dopiero pod koniec spotkania, ale na próżno szukali szansy na zwycięstwo. Zabrakło dokładności i zdecydowania, jak w 83. minucie gdy Mosznikow niecelnie podał futbolówkę do Nakoulmy. W ten sposób, na początek rundy jesiennej drużyny z Krakowa i Zabrza podzieliły się punktami. Piątkowe spotkanie bardziej obfitowało w walkę o piłkę w środkowej strefie, niż groźne sytuacje podbramkowe. Ponowny debiut Franciszka Smudy w szeregach „białej gwiazdy”, wypadł blado - jego zawodnicy zbyt często marnowali okazję ze stałych fragmentów gry oraz tracili piłkę w kluczowych momentach. Kolejną szansą na zdobycie trzech punktów dla Wisły, będzie spotkanie z Koroną Kielce.

Wisła Kraków - Górnik Zabrze 0-0
Wisła: Miśkiewicz - Stolarski, Głowacki, Jovanović, Bunoza - Sarki, Nalepa, Stjepanović (88. Burliga), Chrapek (76. Wilk), Małecki - Garguła (86. Kamiński);
Górnik: Witkowski - Olkowski, Danch, Gancarczyk, Kosznik - Małkowski (66. Mosznikow), Przybylski, Sobolewski (77. Nowak), Mączyński, Zachara (73. Madej) – Nakoulma;
Sędzia główny: Krzysztof Jakubik (Siedlece);
Żółta kartka: Arkadiusz Głowacki;
Widzów: 13 224 osób.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.