Facebook Google+ Twitter

T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0

Współautorzy: Piotr Drabik

Pierwszy z trzech najbliższych pojedynków obu drużyn, zakończył się bezbramkowym remisem. W pierwszej połowie zdecydowanie przeważali Lechici, ale to oni w kolejnej części gry musieli grać w osłabieniu i bronić się przed atakami gospodarzy.

Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiStadion przy ulicy Reymonta w Krakowie w ostatnim czasie nie był niezwyciężoną twierdzą jego gospodarzy. Pojawienie się na ławce trenerskiej Michała Probierza, daje fanom „białej gwiazdy” szansę na zmianę tego stanu rzeczy. Ostatnia wygrana mistrzów Polski z Lechią Gdańsk dała nowemu selekcjonerowi spory kredyt zaufania, który musiał utrzymać w ligowym spotkaniu z „Kolejorzem”. Kontuzje kluczowych zawodników m.in. Lameya czy Sobolewskiego bardzo komplikowało to zadanie. Natomiast debiut na wyjeździe dla Mariusza Rumaka, nowego trenera Lechitów jeszcze przed początkiem spotkania budził zaniepokojenie. - Wiem, że do Krakowa wybiera się spora grupa naszych fanów. Wiadomo jednak, że na Bułgarskiej byłoby ich zdecydowanie więcej – podkreślał selekcjoner. Właśnie przez przyjazd do grodu Kraka ponad 1,5 tysiąca fanów Lecha, cała policja w mieście została postawiona na nogi. Trzeba również przypomnieć, że piątkowy mecz rozpoczął trzy odcinkowy serial pt. „Wisła-Lech”. Już we wtorek, 13 marca w Poznaniu odbędzie się pierwszy ćwierćfinał Pucharu Polski a tydzień później rewanż w Krakowie.Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir Ostrowski

Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiJeszcze przed początkiem meczu cały stadion uczcił minutą ciszy zmarłego niedawno Włodzimierza Smolarka, legendy polskiej reprezentacji w latach 80. ubiegłego stulecia. Już w pierwszych chwilach spotkania, goście zmarnowali pewną okazję na zdobycie prowadzenia – obrońcy Wisły nie dopilnowali Możdżenia, którego strzał 5 metrów od bramki po dośrodkowaniu do Henriqueza ledwo wyłuskał Preiko. Odpowiedz gospodarzy była bardzo szybka ale w 4. minucie nieoczekiwany strzał Ilieva skończył się tylko na poprzeczce. Po zdecydowanym początku, piłkarze obu zespołów nie rezygnowały z konsekwentnej gry w ataku. A w tym o wiele lepiej radzili sobie podopieczni Mariusza Rumaka – w głównych rolach znaleźli się Możdżeń oraz Stilić. Walkę na boisku najlepiej można obrazować tym przykładem – w 21. minucie Hubert Wołąkiewicz potrzebował opatrzenia poza polem gry z powodu krwotoku z nosa.Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir Ostrowski

Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiBramka strzeżona przez Kotorowskiego okazałą się dla zawodników mistrza Polski przeszkodą nie do przejścia. Nie pomógł ani Biton uderzający tuż zza pola karnego, ani strzał wilka z dystansu. Poza tym, golkiper Lecha okazał się nieoceniony dla swojego zespołu w 37. Minucie, kiedy był zmuszony opuścić pole karne by przerwać dynamiczną akcję rywali. Kilka chwil wcześniej, futbolówka trafiona przez Ubiparipa niefortunnie natrafiła na opór pleców Rednevsa, który szybko podłapał piłkę pod swoje nogi ale zdążył uderzyć tylko w boczną siatkę. Tuż przed końcem pierwszej części gry, Pareiko musiał ofiarnie ratować swój zespół po nieudanym zagraniu do Jaliensa. Do szatni na przerwę w nieznacznie lepszych humorach schodzili goście – to oni stworzyli przez pierwsze 45 minut kilka bardzo groźnych sytuacji, co było również skutkiem wykorzystywania rywali. Ale fani „białej gwiazdy” również nie mogli narzekać na nudę bo piłkarze Wisły nie pozostawali dłużni na ataki gości z Wielkopolski.Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir Ostrowski

Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiPo powrocie na murawę gości chcieli zaskoczyć wciąż aktualni mistrzowie Polski. Najpierw Paljic próbował z dystansu a potem ponad poprzeczkę piłkę posłał Nunez. Kilkanaście minut później, podopieczni Michała Probierza otrzymali od sędziego nieoczekiwanie wsparcie – za faul na Gargule Mateusz Możdżeń zobaczył po raz drugi tego wieczoru żółty kartonik i musiał opuścić boisko. To wyraźnie dodało skrzydeł gospodarzom a sam wcześniej faulowany zawodnik zaskoczył Kotorowskiego dobrym strzałem ale trzeźwa postawa golkipera uratowała Lechitów od utraty bramki. A ci, choć musieli sobie radzić w dziecięciu wcale nie odpuszczali rywalom – w 73. minucie po rzucie rożnym Arboleda główkował ale piłka odbija się od nóg wiślaków i po wywiązaniu się zamieszania w polu karnym Kikut nie trafił z 5 metrów na bramkę.Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir Ostrowski

Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiPodczas gdy na piłkarzy z Wielkopolski sypały się żółte kartki (Arboleda 81. min; Rudniew – 89. min), zawodnicy „białej gwiazdy” szukali sposobu na zdobycie cennego prowadzenia. Ale ta sztuka nie udała się zarówno Diazowi uderzającemu z dystansu jak i Cezaremu Wilkowi, bardzo często posyłającemu futbolówkę daleko poza plac gry. W 85. minucie po faulu na kapitanie gospodarzy, Garguła nie wykorzystuje rzutu wolnego kopiąc piłką wprost w mur obrońców „Kolejorza”. Choć piłkarze obu drużyn aktywnie wykorzystywali doliczone przez sędziego dodatkowe trzy minuty do regulaminowego czasu, to wynik do końca spotkania pozostał bez zmian.Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir Ostrowski

Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiW drugiej połowie zdecydowanie lepiej radzili sobie podopieczni Michała Probierza. Po czerwonej kartce dla Możdżenia, wiślacy stali się bardziej odważni na połowie przeciwnika to wciąż brakowało szczęścia do zdobycia upragnionego prowadzenia. Pechem zawodników „białej gwiazdy” zdecydowanie można nazwać Krzysztofa Kotorowskiego, który z pełnym oddaniem chronił swoich kolegów przed stratą trzech punktów na wyjeździe. Podział punktów to zapewne nie jest wymarzony debiut dla Mariusza Rumaka ale zacięta walka przez 90 minut w piątkowy wieczór to najlepszy prognostyk przed wtorkowym rewanżem. Stawką meczu przy ulicy Bułgarskiej w Poznaniu będzie półfinał Pucharu Polski.Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir Ostrowski

Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0

Składy:

Wisła Kraków:
Pareiko – Jovanović, Jaliens, Chavez, Diaz – Wilk, Nunez (82’ Jirsak) – Paljić (60’ Garguła), Iliev, Kirm (60’ Melikson) – Biton

Lech Poznań:
Kotorowski – Kikut, Wołąkiewicz (46’ Arboleda), Kamiński, Henriquez – Murawski, Injac, Możdżeń – Stilić (71’ Djurdjević), Ubiparip (61’ Krivets) – Rudnev

Kartki:
Żółte kartki: Możdżeń, Arboleda, Rudnev (Lech)
Czerwona kartka: Możdżeń (za dwie żółte)

Sędziował: Robert Małek (Zabrze)

Mecz oglądało 21 046 widzów.

Wisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiWisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiWisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiWisła Kraków – Lech Poznań 0:0 / Fot. Sławomir Ostrowski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Mam nadzieję, że Państwa uwagi przyniosą efekt przy publikacji następnego materiału. Postaram się sprawdzać teksty kolegów od pióra zanim dodam do nich zdjęcia (w tekstach autorskich raczej takich sytuacji unikam). Chociaż myślę, że już same Państwa uwagi powinny zdopingować ich do bardziej uważnej pracy nad tekstem. Zastanawiam się dlaczego nikt nie zauważył, że każdy tekst przechodzi przez ręce moderatorów? W obronie kolegi powiem tylko, że błąd w nazwisku bramkarza jest zwykłą literówką, która czasami pojawia się podczas szybkiego pisania. Błąd tego typu trudno jest znaleźć we własnym tekście i tu powinni zadziałać moderatorzy, ale żeby taka moderacja była efektywna teksty tematyczne np. o sporcie powinny trafiać do moderatorów specjalizujących się w tej tematyce. Przypadkowa osoba nie połapie się w tym czy dane imię lub nazwisko jest napisane poprawnie. Podsumowując dziękuję za wszystkie uwagi i zapewniam, że ze swojej strony dołożę starań by powodów do dalszych tego typu uwag było znacznie mniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kibic
  • Kibic
  • 11.03.2012 01:45

nie wspominając już o tym, że Rumak nie jest żadnym SELEKCJONEREM! Tą funkcje pełnią trenerzy reprezentacji...a nie klubowi. Troszkę jednak trzeba by zaczerpnąć czysto piłkarskiej wiedzy żeby sie zabierać za pisanie o tej dyscyplinie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"niefortunnie natrafiła na opór pleców Rednevsa"...Nawet nie mówię tutaj o literówce ale o odmianie nazwiska.
Skoro zawodnik nazywa się "Rudnev" Powinno być Rudneva! A skoro już o nim to mógłby Pan być konsekwentny w pisowni: (Arboleda 81. min; Rudniew – 89. min). Przykro mi ale to się rzuca w oczy strasznie tym bardziej że jak widzę jest Pan z Krakowa więc powinien Pan przykładać większa wagę do nazwisk piłkarzy gości. Chociaż i przy Wiśle zdarzają się Panu literówki, jak choćby: ledwo wyłuskał Preiko.
Tak czy tak ciekawy materiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przynajmniej byś się Pan postarał nazwisk zawodników nie przekręcać bo to trochę wstyd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wszyscy przychodzą na mecze dla meczy. Niestety. Ale większość z nich nie pamięta tych emocji jakie dostarczał nam Smolarek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wisełko, mogło być lepiej, szkoda, że nie ma 3 pkt, ale dziękuje za emocje, szkoda, że nie mogło mnie być na stadionie. Powiem szczerze, że podczas spotkania najbardziej mi się nie podobało, że kibice Kolejorza nie mogli uszanować, takiego zawodnika jakim, był Włodzimierz Smolarek, wiadomo jest, że tylko wtedy mogło być ich słychać na stadionie, ale myślałem, że w takiej chwili sobie odpuszczą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lech idzie na dno .!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Extraklaśne; 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.