Facebook Google+ Twitter

T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków – Legia Warszawa 0:0

Współautorzy: Piotr Drabik

W najbardziej elektryzującym spotkaniu 24. kolejki rodzimej Ekstraklasy, wciąż aktualni mistrzowie Polski bezbramkowo zremisowali ze stołeczną Legią. Goście kończyli mecz w dziewięciu i bez trenera.

T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków – Legia Warszawa 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiPrzed pierwszym gwizdkiem sędziego w tym spotkaniu, statystyki wyraźnie pokazywały różnicę między oboma zespołami. Dla podopiecznych Macieja Skorży, mecz na stadionie przy ul. Reymonta był szansą na podwyższenie dorobku punktowego i umocnienie swojej pozycji na szczycie ligowej tabeli. Natomiast siódma w T-Mobile Ekstraklasie Wisła Kraków, pod wodzą Michała Probierza, z meczu na mecz stara się udowodnić, że stać ją na coś więcej niż szansa na grę w lidze europejskiej.

T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków – Legia Warszawa 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiAle obrona zdobytego przed rokiem tytułu nie jest drogą usłaną różami, a wręcz pełną ostrych kolców. Mimo to nie ma wątpliwości, że konfrontacja Wisły z Legią na przestrzeni ostatnich lat zasłużyła sobie na miano "klasyka polskiej ligi".

Wyraźnie było to widać na trybunach – w piątkowy wieczór na obiekcie Wisły pojawiło się więcej fanów "Białej Gwiazdy" niż zwykle, a nie zabrakło również kibiców gości ze stolicy. Warto zaznaczyć, że wśród wielbicieli gospodarzy pojawili się również niewidomi, którzy dzięki audiodeskrypcji mogli "śledzić" na bieżąco wydarzenia na boisku.

T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków – Legia Warszawa 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiGospodarze rozpoczęli spotkanie od nieudanego ataku Meliksona i Genkova, a kilka minut później, goście w odpowiedzi, reprezentowani w polu karnym rywali przez Wolskiego, starali się pokonać Pareikę, ale zabrakło skuteczności. Festiwal żółtych kartek w meczu rozpoczął w 11. minucie Janusz Gol, dla którego dyskusja z sędzią zakończyła się niepotrzebną karą.

Kilka chwil później groźnie znów zrobiło się pod bramką "Białej Gwiazdy" – Ljuboja celnie podał do Wolskiego, którego zatrzymał ofiarną interwencją Jovanović. Ale podopieczni Michała Probierza wcale nie pozostawali dłużni stołecznej Legii, co udowodnili napastnicy mistrza Polski w 22. minucie. T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków – Legia Warszawa 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiWtedy, po świetnym dośrodkowaniu od Małeckiego, Osman Chavez stanął przed szansą zdobycia prowadzenia dla swojego zespołu, ale zamiast umieścić futbolówkę w bramce, posłał ją wysoko ponad poprzeczką.

Wówczas legioniści z coraz większą śmiałością pozwalali sobie na ofensywy na połowie rywali. Ljuboja po minięciu obrońców "Białej Gwiazdy", dośrodkował w pole karne do Novo, ale temu nie udało się zdobyć upragnionej bramki. Chwilę potem Radović staje oko w oko z Pareiko, ale ten z podbramkowej sytuacji wychodzi obronną ręką. Jeszcze przed końcem pierwszej części gry, błąd Dicksona Choto mógł jego kolegów z drużyny drogo kosztować. T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków – Legia Warszawa 0:0 / Fot. Sławomir OstrowskiObrońca Legii tak niefortunnie podał piłkę, że tą sięgnął głową Wilk i podał do Meliksona, który czym prędzej mocnym strzałem posłał ją w stronę Kuciaka. Bramkarz stołecznej drużyny wykazał się jednak sporym refleksem i uchronił kolegów od straty bramki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

bartek mrozek
  • bartek mrozek
  • 05.04.2012 14:06

ten sędzia się nie na daję on ma kuku na muniu tu ządzi legia Warszawa ona powinna wygrać jest pierwsza w tabeli ekstraklaskiej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.