Facebook Google+ Twitter

T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków - Polonia Warszawa 0:1

Współautorzy: Piotr Drabik

W ostatnim przed świętami Bożego Narodzenia spotkaniu, Wisła Kraków podejmowała na własnym stadionie stołeczną Polonię. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem warszawskiego zespołu wynikiem 0:1.

 / Fot. W24T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków - Polonia Warszawa 0:1 / Fot. Sławomir OstrowskiZakończenie dobrym wynikiem ostatniego w tym roku spotkania ligowego było zarówno dla zawodników mistrza Polski jak i Polonii Warszawa głównym celem podczas meczu na stadionie im. Reymana. "Biała gwiazda" przed tygodniem zaliczyła trzy punkty grając z Widzewem Łódź na wyjeździe. Podobnie jak Polonia, która wynikiem 3:1 pokonała Lechię Gdańsk. Co ciekawe, przed pierwszym gwizdkiem to właśnie warszawski zespół znajdował się o oczko wyżej niż krakowska Wisła w ligowej tabli. Zwycięstwo piłkarzy dla każdej z drużyn oznacza wtargnięcie na trzecie miejsce w ekstraklasie.T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków - Polonia Warszawa 0:1 / Fot. Sławomir Ostrowski

Pierwsza połowa rozpoczęła się od dramatycznych wydarzeń na boisku. W 3 minucie doszło do poważnego zderzenie Paljicia z Scultesem, w którego wyniku obrońca Wisły padł nieprzytomny na murawę. Piłkarza serbskiego pochodzenia z placu gry musiała zabrać karetka. Niedysponowanego zawodnika zastąpił Gordan Bunoza. Po kilku kolejnych minutach pojawiła się pierwsza okazja na zdobycie bramki dla Wisły. T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków - Polonia Warszawa 0:1 / Fot. Sławomir OstrowskiMałecki podał piłkę do Meliksona, a ten z dziesięciu metrów oddał strzał, ostatecznie zablokowany przez Jodłowieca. Chwilę potem odpowiedzieli goście - szansę zmarnował Schultes, który trafił tuż obok słupka bramki strzeżonej przez Pareiko. W 24 minucie pierwszą żółtą kartę od sędziego otrzymuje Maciej Sadlok.T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków - Polonia Warszawa 0:1 / Fot. Sławomir Ostrowski W międzyczasie to właśnie zawodnicy Polonii częściej utrzymywali się przy piłce, stwarzając zagrożenie w polu karnym Wisły.

Mistrz Polski nie wykorzystał dwóch kolejnych rzutów rożnych, a przeciwnicy nie zamierzali odpuścić gospodarzom. T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków - Polonia Warszawa 0:1 / Fot. Sławomir OstrowskiPod koniec pierwszej części gry, szczęścia znów próbował Schultes, ale nie udało mu się trafić w światło bramki. Chwilę potem Brzyski zmarnował okazję na prowadzenie, oddając strzał niesprawiający Periko problemów. Po gwizdku kończącym połowę, na kontach piłkarzy obu zespołów były już trzy żółte kartki. Ale to była tylko zapowiedz tego, co nas miało czekać po powrocie na murawę.

T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków - Polonia Warszawa 0:1 / Fot. Sławomir OstrowskiKrótko podsumowując pierwszą połowę można powiedzieć, że to Polonia stwarzała o wiele odważniejsze akcje niż rywale. "Biała gwiazda" poza kilkoma przebłyskami formy, nie miała szans na objecie prowadzenia w spotkaniu. Kolejną odsłonę meczu dynamicznie rozpoczęli gospodarze - w 50 minucie Iliev zagrał do Małeckiego, a ten minął kilku obrońców Polonii, ale ostatecznie akcja zakończyła się niepowodzeniem. Osiem minut później, mistrzowie Polski zostali osłabieni przez decyzję sędziego, w wyniku której Junior Diaz musiał opuścić boisko. Czerwony kartonik zobaczył za trafienie łokciem Roberta Jeża.T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków - Polonia Warszawa 0:1 / Fot. Sławomir Ostrowski

Potem widzowie na stadionie im. Reymana oglądali festiwal fauli i stałych fragmentów gry. Co warto zaznaczyć, żaden z nich nie został odpowiednio wykorzystany ani przez gospodarzy ani przez stołeczną Polonię. W 74 minucie szansy nie wykorzystał Jodłowiec, który przestrzelił mając przed sobą tylko Pareiko. T-Mobile Ekstraklasa. Wisła Kraków - Polonia Warszawa 0:1 / Fot. Sławomir OstrowskiNieskuteczność mistrza Polski goście wykorzystali dopiero w 82 minucie. Jirsak sfaulował przy polu karnym Pawła Wszołka. Stały fragment gry dobrze rozegrał Jeż, podając do Pavla Szultesa, którego strzał po ziemi rykoszetem znalazł się zza linią bramkową. "Biała gwiazda" szybko ruszyła do odrabiania strat ale po uderzeniu Małeckiego futbolówka znalazła się z dala od bramki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

A jednak Polonia gora, , co dalej z Wiselka,? , Crakowia remisuje w Warszawie z Legia, ? co sie, dzieje . Ruch gromi Korone, 4;1. A sla,sk na 1-wszym miejscu jakby nie zagrozony.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.