Facebook Google+ Twitter

To był jedynie zły sen, dla innych to rzeczywistość

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-06-16 17:27

Tego dnia musiałem zostać dłużej w pracy. Reklamacja klienta, na którą trzeba odpowiedzieć w ciągu 24 godzin. Dodatkowe polecenie szefa, by potraktować ją priorytetowo, „bo to już kolejna z tego projektu”.

Cóż, takie życie! Zadzwoniłem do żony, z tą jakże wspaniałą dla niej wiadomością. Po kilku minutach tłumaczeń sytuacja została załagodzona.
- Dobrze, odbiorę małą z przedszkola, ale zapłacisz mi za to - usłyszałem w słuchawce.
- Nie ma sprawy, niedziela należy do Ciebie. Możesz wybrać sobie centrum handlowe, gdzie chcesz spędzić czas - rzuciłem, by sprawić, aby się rozchmurzyła.

To było koło 16.00. Zająłem się pracą. O 17.30 zadzwonił telefon. Spojrzałem na ekran spodziewając się, że będzie to żona. Myliłem się. Dzwoniła dyrektorka przedszkola.
- Dzień dobry - zaczęła. - Czy zamierzacie państwo w dniu dzisiejszym odebrać córkę? - zapytała. Zgłupiałem.
- Nie rozumiem, moja żona miała odebrać małą koło 16.30 - odpowiedziałem jednym tchem.
- Niestety, do tej pory tego nie zrobiła! Ja rozumiem, że pracujecie Państwo do późna, ale proszę postawić się w mojej sytuacji. Wszystkie dzieci zostały już odebrane. Została jedynie Państwa córka, no i ja - kontynuowała. - Dam Panu jeszcze pół godziny, potem zgłaszam sprawę na policję, nie mogę czekać w nieskończoność! - zagroziła.
- Nie ma takiej potrzeby, zaraz zadzwonię do żony i ją ponaglę - spróbowałem załagodzić sytuację.
- Dzwonię do Pana żony nieprzerwanie od 16.30. Do tej pory nie odebrała i nie oddzwoniła do mnie, chociaż kilkakrotnie nagrałam się jej na pocztę głosową - wyjaśniła.
- Dobrze, zatem proszę mi dać jeszcze 45 minut. Tyle potrzebuję, by dojechać do przedszkola w najgorszym wypadku - dodaję poirytowany zachowaniem żony, jak również niezrozumieniem ze strony dyrektorki.
- Będę na Pana czekać. Wyłączyła się.

Czym prędzej dzwonię do żony, by zesłać na jej głowę gromy w postaci mojego gniewu. Nie odbiera, włącza się poczta głosowa. Nie zostawiam wiadomości. Pędzę do szefa, aby go poinformować, że muszę wyjść i że resztę załatwię w domu. Wychodzę z pracy i gnam do przedszkola.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

5+ Doskonale napisane. Prawdziwe emocje i wazna sprawa.
Dziekuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.