Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

179648 miejsce

To był polski dzień! Kowalczyk i Małysz na podium

Zwycięstwa Justyny Kowalczyk i Adama Małysza w zimowym Pucharze Świata to najważniejsze wydarzenia sportowe mijającej soboty.

Polska nigdy nie była sportowa potęgą i choć więcej sukcesów mamy w dyscyplinach letnich, każdej zimy miliony Polaków oglądają zmagania sportowców. Do czasów Małysza sporty zimowe oglądała garstka zapaleńców lub dziennikarze z "reporterskiego obowiązku". Małysz zmienił wszystko i pociągnął innych. Lawiny niestety nie ma. Ale doszło do wydarzenia bez precedensu, czyli pierwszy raz w historii dwójka Polaków wygrała zawody Pucharu Świata w tym samym dniu!

Pierwsza była kobieta

Bohaterką dnia (absolutnie nie umniejszam sukcesu latających wąsów z Wisły) była Justyna Kowalczyk. Świeżo upieczona trzykrotna medalistka Uniwersjady z Turynu, nie czekała na kolejne studenckie zawody, tylko wybrała się do Otepaeae w Estonii, by walczyć z najlepszymi. Warto podkreslić, że właśnie te estońskie trasy Justyna Kowalczyk najbardziej lubi, często tu trenuje, a pagórkowata trasa z licznymi podbiegami bardzo jej odpowiada. Przed rokiem Kowalczyk, startując również w Otepaeae, osiągnęła najlepszy swój wynik w zawodach PŚ – 3. miejsce w biegu na 10 km).

Skoro Justyna biegła na "swojej" trasie, skoro jest w formie, to można było śmiało liczyć na dobry wynik. I właśnie dlatego wstałem wcześniej w sobotni poranek i obejrzałem bieg Polki. Jednak to, co zobaczyłem, przerosło nawet mój wrodzony optymizm. Przecierałem oczy ze zdumienia i szczypałem się, by sprawdzić czy nie śnię. Polka biegła jak natchniona i już w połowie biegu czułem, że nikt dziś nie przegoni różowej czapeczki. Zacząłem się zastanawiać, czy Justyna nie będzie traktować tej czapeczki jako talizmanu, jak robi np. Martina Glagow w biathlonie, która już od niepamiętnych czasów biega w niebieskim nakryciu głowy.

Nerwowa końcówka

Gdy Kowlaczyk minęła metę z czasem 30.54,2 s, zaczęło się nerwowe porównywanie czasów. I kiedy kolejne zawodniczki nie potrafiły dorównać Polce (Kowlaczyk była najszybsza na każdym pomiarze czasu), do mety zbliżały się tylko trzy zawodniczki. Norweżka Marit Bjoergen, Ukrainka Valentina Shevchenko i i liderka PŚ Finka Virpi Kuitunen. I to właśnie liderka na 3 km do mety traciła do Polki blisko 20 sekund, mimo tego stanowiła największe zagrożenie. Norweżka i Ukrainka straciły odpowiednio blisko 20 i 15 sekund, ale Finka zdecydowanie przyśpieszyła. Na szczęście Justyna wytrzymała końcówkę i liderka PŚ zdołała na 3 km odrobić jedynie 12 sekund straty i z czasem 31.02 zameldowała się na drugim miejscu. Oznaczało to nie mniej ni więcej, pierwsze zwycięstwo Justyny Kowlaczyk w PŚ. Mało tego – pierwsze zwycięstwo Polki w zawodach PŚ! Niesamowity wyczyn.

Mistrzostwa tuż, tuż

Już, przed oczami wyobraźni, widzę nagłówki gazet w poniedziałek i wielkie oczekiwania przed zbliżającymi się mistrzostwami świata w narciarstwie klasycznym. Presja będzie rosła, bo skoro Kowalczyk i Małysz potrafią wygrać ze wszystkimi na zawodach PŚ, to dlaczego nie na Mistrzostwach Świata? Mam tylko nadzieję, że pompowanie balonu prowadzone przez media nie zaszkodzi zawodnikom, a tak doświadczeni szkoleniowcy jak Wierietelny i Lepistoe odgrodzą podopiecznych od oczekiwań 38 mln Polaków. Naturalnie nie może zabraknąć miejsca na gratulacje za historyczny wynik i życzenia sobie i wszystkim, aby taka zima trwała jak najdłużej!


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

no chyba że tak:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

tytuł został lekko podrasowany w redakcji:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Pierwsza była kobieta"...:D ciekawie napisane, rzeczowo, zwięźle...tylko ten tytuł...że na podium, to nie umniejsza sukcesu? Oni wygrali! Kowalczyk i Małysz triumfują albo coś takiego:) Wiem, znów się czepiam. Za artykuł +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.