Facebook Google+ Twitter

To Cierpisz sprawił, że w stolicy palacze ucierpią!

Inicjatywa radnych Prawa i Sprawiedliwości, po długiej drodze legislacyjnej zakaz palenia w miejscach publicznych wejdzie w życie w drugiej połowie września. Zakaz obejmowałby warszawskie parki, place zabaw, przystanki i stacje metra.

Od września nie zapalisz już na przestankach i na placach zabaw w stolicy / Fot. http://pl.wikipedia.orgNa ostatniej sesji rady miasta debatowano nad projektami na temat zakazu palenia. Swoje pomysły zgłosiła prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz (prośba o powstrzymywanie się od palenia w miejscach publicznych) oraz radni PiS-u (całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych). "Zwyciężył" projekt Prawa i Sprawiedliwości. Pomysł był zainspirowany innymi polskimi miastami - w Toruniu sprawdza się on od dziesięciu lat. Zakaz wedle uchwały miałby dotyczyć przystanków, parków, placów zabaw i stacji metra.

- To była moja inicjatywa - mówi nieśmiało czytelnikom serwisu Wiadomości24.pl Zbigniew Cierpisz z PiS-u, na co dzień urzędujący na Pradze-Północ. Dumnie mówi, że jest lekarzem, a w jego rodzinie nie ma osoby palącej. - Ten projekt został jednomyślnie zaakceptowany przez Komisję Zdrowia. Niestety, na ostatnim posiedzeniu Komisji Polityki Społecznej z projektu zostały skreślone parki. Argumenty potwierdzające tę decyzję były takie, że nie dało się wytyczyć konkretnego obszaru, gdzie ów zakaz miałby funkcjonować - dodaje Cierpisz.

Problem został jednak szybko rozwiązany. "Wprowadza się zakaz palenia tytoniu (..) na całym terenie parków miejskich, poza specjalnie wyznaczonym i oznakowanym miejscem przeznaczonym dla osób palących o powierzchni 50-metrów kwadratowych wyposażonym w miejsce do siedzenia" - czytamy w pierwszym paragrafie poprawionej uchwały.

- Zakaz ma na celu zachęcenie palących do rzucenia nałogu. Trwają różne kampanie informacyjne. A co do kar w przypadku złamania zakazu Straż Miejska będzie mogła wystawić mandat w wysokości od 20 do 500 zł. Rozsądek jednak mi podpowiada, że funkcjonariusze będą jedynie upominać łamiących zakaz. Każdy obywatel, który zobaczy palacza, który nie przestrzega zakazu także będzie mógł mu zwrócić uwagę - wyjaśnia pomysłodawca uchwały.

Przepis wejdzie w życie po zaakceptowaniu go przez Urząd Województwa Mazowieckiego. Ma nastąpić nie później niż do 15 września.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

"Tak samo jak z paleniem w zakładach pracy. Jest to zabronione (i bardzo dobrze) jednak nie widziałem jeszcze nigdy wyznaczonej palarni."

U mnie w pracy są wyznaczone miejsca. Ale na palcach jednej ręki policzy się tych którzy tam chodzą...
To tak a propos egzekwowania przepisów...

Komentarz został ukrytyrozwiń

rzeczywiście, utopia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sama palę, ale wiem, że trzeba chronić osoby niepalące. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby nie można było palić w parkach!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.06.2008 12:47

Rozumiem podłoże zakazu. Jestem palaczem i zdaję sobie sprawę z tego, że innym mój nałóg przeszkadza. Mam tylko jedną obawę. Nikt nigdy nie wyznaczy miejsca do palenia. Tak samo jak z paleniem w zakładach pracy. Jest to zabronione (i bardzo dobrze) jednak nie widziałem jeszcze nigdy wyznaczonej palarni. Normalną rzeczą jest to, że pracownicy palą przed firmą. Myślę, że w tym przypadku będzie dokładnie tak samo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim skromnym zdaniem palacz powinien zabijać tylko siebie, a nie wszystkich dookoła. Zakaz ze wszech miar słuszny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gosiu, z tym wyrzucaniem "ćmików" na ziemię, zamiast do śmietnika to masz świętą rację!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wazny temat. Akurat palenie powinno byc obłozone społeczna anatemą, równiez ze wzgledu na przykład jaki samotrujący się dają dzieciom. Parki dla dzieci, dla palaczy--palarnie, ale nie "palące oazy" w parkach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do tej pory cierpieli "bierni palacze". Cieszę się, że rzadko muszę korzystać z komunikacji miejskiej, bo to żadna frajda, kiedy nagle zaczyna się ulewa, a pod wiatą przystankową jakiś palacz ma gdzieś to, że zmusza innych do wdychania jego dymu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Poznaniu jest zakaz palenia w wiatach przystankowych i dworcach i bardzo rzadko widzę by ktoś palił w tych miejscach. Ja sam przestrzegam tego przepisu i jestem za wszelkimi restrykcjami wobec palących. W końcu skoro wybrałem palenie to nie muszę zatruwać innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A niech cierpią! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.