Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14327 miejsce

„To jest spełnienie moich marzeń” - wywiad z Natalią Szroeder i Liberem

Natalia Szroeder i Liber wystąpili na pożegnanie lata w bydgoskim Myślęcinku. Po koncercie udało mi się z nimi zamienić kilka słów o tym, jak im się razem współpracuje i tworzy utwory.

 / Fot. Fot. Marek WiśniewskiLiber i Natalia współpracują i wspólnie podbijają listy przebojów. Obecnie są w trakcie trasy koncertowej, promującej takie utwory jak „Nie patrzę w dół” i „Wszystkiego na raz”.

Marek Wiśniewski: Jak Wam się razem pracuje i tworzy nowe utwory?
Natalia: Współpracuje się nam bardzo fajnie, świadczy o tym drugi singiel, do którego kręciliśmy teledysk w Myślęcinku. Teraz gramy dużo koncertów i mimo że kończą się wakacje, to kolejne daty dochodzą nam do kalendarza. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni i bardzo dobrze nam się współpracuje.

Liber: Ja się podpisuję tutaj obiema rękami i nogami. Jest bardzo fajnie, mamy fajny zespół, dobrze się rozumiemy i to jest dla nas przede wszystkim zabawa razem występować i tworzyć. Powstała piosenka, do której teledysk kręciliśmy u Was; nagrywaliśmy też w moim rodzinnym mieście.

 / Fot. Fot. Marek WiśniewskiNatalia: Jeszcze moje miasto pozostało...

Liber: Po prostu jedno wyszło z drugiego i nie zatrzymało na jednej piosence, ale doprowadziło do wielkiej trasy koncertowej. Mam nadzieję, że w przyszłym roku też pogramy dużo koncertów razem z zespołem.

Co myślicie, gdy widzicie tysiące ludzi, którzy przychodzą na Wasze koncerty i na cały głos śpiewają Wasze piosenki?
Natalia: Po to na koncerty jeździmy tak naprawdę. Szczerze mówiąc, jest to dla mnie pierwszy raz. Marcin ma już kilka sezonów za sobą, więc dla niego nie jest to nowość. Kiedyś śpiewałam gdzieś tam u siebie na Kaszubach, jakieś koncerciki dawałam, ale to nigdy nie były rzeczy takiego formatu. Przeżywam to po raz pierwszy tak naprawdę. To jest niesamowite, że ludzie przychodzą posłuchać naszych piosenek, znają je śpiewają, a nawet się przy nich wzruszają. To jest spełnienie moich marzeń, bo zawsze o tym marzyłam.

Liber: Dla mnie faktycznie było kilka sezonów, albo może nawet więcej niż kilka, ale każdy jest inny. Wspominam czasy, gdy jeszcze bardziej w hip-hopowym zestawieniu koncertowaliśmy, później z Sylwią graliśmy trzy albo cztery sezony, a teraz mamy nowych kompanów i nową wokalistkę. Każda koncepcja jest bardzo fajna, a ja akurat bardzo się cieszę. To są młodzi ludzie, troszeczkę młodsi ode mnie, ale doskonale się rozumiemy i naprawdę jest pozytywna energia. Spędzamy ze sobą na takiej trasie bardzo dużo czasu, bo to nie tylko koncerty, ale też czas dojazdu i po koncercie, ale to były fajne wakacje.

 / Fot. Fot. Marek WiśniewskiMarcin, jak to robisz, że od tylu lat trafiasz ze swoimi piosenkami do tysięcy, a teraz pewnie już do milionów ludzi?

Liber: Nie wiem skąd to się bierze. Ja zawsze chciałem pisać słowa do piosenek, sam je też tworzyłem, ale to dla mnie odrębna rzecz. Zawsze się staram, żeby te słowa miały jakąś treść, żeby nie były o niczym, żeby jakąś całość tworzyły i póki co to się udaje. Takich piosenek sporo powstało, jak chociaż te dwie nasze. To miłe, gdy trafia do ludzi twoje słowo. Gdyby tak nie było, to na pewno by nie śpiewali z taką żywiołowością.

Jakie macie plany na najbliższą przyszłość i czy będziecie jeszcze razem tworzyć?

Natalia:Na razie mamy w głowach tą trasę koncertową, która nadal trwa. Mamy wrzesień cały koncertować i na październik też już są pierwsze daty. Niczego więcej na razie nie planujemy, ale drugi singiel też był przecież zaskoczeniem. My nie wiedzieliśmy, że powstanie drugi singiel. Kto wie, co przyniesie los. Być może za rok okaże się, że mamy już trzy single. Nigdy nie wiadomo, czas pokaże.

Liber: Dokładnie, czas pokaże.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.