Pozycja materiału w rankingach:

W świecie opanowanym przez mamonę, miłość to pojęcie względne. Gdzie zaczyna się miłość i gdzie się kończy? A może w ogóle nie istnieje?
Zobacz także:
Artykuły
(15)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.71)
Wiek: 18 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Stawiam pierwsze kroczki na łamach tego serwisu. Dziękuje za każde wskazówki i słowo krytyki. Chcę pisać o ludziach i ich problemach.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Livia Kolan 17.01.2010 17:44
"Pani" to jednak trochę za dużo :) Proponuję po prostu: Livia.
Kamil, uczucia się nie zmieniają. Zmienia się podejście ludzi do ich wyrażania. Nie sądzę, żeby wiek miał tu coś do rzeczy. Na to jak młodzi ludzie postrzegają świat, wpływa to co obserwują w swoim otoczeniu (między innymi to, co pokazują im swoimi postawami rodzice). Więzi międzyludzkie nie ograniczają się tylko do więzi fizycznych lub tych opartych na ulotnych uczuciach. Opierając się tylko na jednym aspekcie więzi, daleko razem nie zajdziemy.
Kamil Ceglarek 17.01.2010 17:33
Rzeczywiście - popełniłem błąd. Przepraszam. Może to dlatego,że pierwszy raz słysze takie imię. A co do uwagi - Pani Livio : celem artykułu nie było podważenie wartości miłości w rodzinie. Chciałem napisać o sztuczności i nieszczerości uczucia młodych ludzi. O tym,że granica " miłości " z pokolenia na pokolenie jest przesuwana o pewnien stopień tolerancji.
Livia Kolan 17.01.2010 15:17
Miłość matki do dziecka nie jest tym samym co miłość osób niezwiązanych więzami krwi. Chociaż nie powinnam odpowiadać na żadne pytania, skoro nie czytałeś mojego postu na tyle uważnie, żeby zauważyć, że nie mam na imię Lidia...
Paweł Majchrzak 17.01.2010 15:10
Jak tylko zacząłem czytać powyższy tekst od razu mi się ten fragment nasunął ;)
Kamil Ceglarek 17.01.2010 15:04
Panie Pawle - fantastyczne podsumowanie :)
Paweł Majchrzak 17.01.2010 14:58
http://www.youtube.com/watch?v=FGmONhSpt4c :)
Kamil Ceglarek 17.01.2010 14:52
Pani Beato : stan zakochania na pewno jest już miłością ? Może to zwykły przymus to którego zmusza nas podświadomość na zasadzie : "bo tak robią inni" ? Uczucie to doświadczenie i życie ze sobą przez długi czas. Stan zakochania i jego szybkie następstwo (ślub) jest rzeczą nieodpowiedzialną i spontaniczną.
Kamil Ceglarek 17.01.2010 14:47
Pani Lidio, czy te rodzaje o których pani mówi napewno jednak można zaliczyć do miłości ? A może to postrzegania miłości jako swoisty wachlarz uczuć to zwykła komercja, którą wmawiają nam media? Nie zgadzam się z twierdzeniem,że miłość może mieć kilka gałęzi.
Aleksandra Puciłowska 17.01.2010 14:38
"Czy rzeczywiście miłość już nie istnieje?"- nie ma rzeczy wyczerpywalnych. Jeśli miłość istniała, to będzie istnieć i teraz i zawsze. Sęk w tym, by dojść do tego, czy faktycznie nie jest tylko naszym wymysłem?
A tu pojawia się kolejny problem: "wymysły", jako projekcje naszego umysłu też mogą istnieć.
Aleksandra Puciłowska 17.01.2010 14:35
"Czy kochania "za coś", to jeszcze miłość? A może to zwykłe uczucie interesowne, mające na celu pozyskanie jakiś środków z uczucia, łączenie przyjemnego z pożytecznym ?"- to jest Kamilu, bardzo ciekawy i obszerny wątek filozoficzny nad którym obecnie pracuję.
Do wniosków można dojść zaskakujących dość, czasem pojawiają się też wątki dość dekadenckie.
Wnioski: cdn. :>