Facebook Google+ Twitter

To już 65. rocznica wyzwolenia Nowego Stawu

,,Przeszłość jest warta tyle, ile warta jest w naszych wspomnieniach". 11 marca 2010 roku w 65. rocznicę wyzwolenia Nowego Stawu odbyła się uroczysta msza św. w kościele św. Mateusza Apostoła. Udział w niej wzięły władze miasta, poczty sztandarowe i mieszkańcy, a przede wszystkim młodzież.

Prezes Związku Kombatantów R.P w Nowym Stawie kombatant Władysław Szałach podczas przemówienia do mieszkańców Nowego Stawu. / Fot. Sylwia LegutkoNowy Staw - miasto na Żuławach, założone w 1329 roku przez wielkiego mistrza Wenera von Orselna ma bardzo długą i trudną historię. Jako jedyny ośrodek w centrum Żuław posiada zabytkowy układ średniowiecznego miasta. Miało stać się stolicą Wielkich Żuław Malborskich, skupiających w zamyśle Zakonu Krzyżackiego handel płodami rolnymi. Przez wieki miasteczko było miejscem spotkań wielu kultur, głownie chrześcijańskiej i ewangelickiej.Mieszkańcy tłumnie przybyli złożyć kwiaty pod obelisk na rynku miasta. / Fot. Sylwia Legutko Menonici też zapisali tu swoją historię. To miasto legend i symboli, żyjących we wspomnieniach.

Od 1939 roku miasto było włączone do Rzeszy Niemieckiej. Bardzo ważną dla mieszkańców jest data 11 marca 1945 roku. Po ciężkich ulicznych walkach, miasto zostało wyzwolone przez Armię Radziecką pod dowództwem gen. lejt. Nikołaja Gusiewa (późniejszego zastępcy szefa sztabu sił zbrojnych Układu Warszawskiego), który dowodził drugim frontem białoruskim.

Ks. proboszcz Jerzy Pawelczyk we wspólnej modlitwie z mieszkańcami pod pomnikiem upamiętniającym te wydarzenia. / Fot. Sylwia Legutko W czasie II wojny światowej miasto uniknęło poważniejszych zniszczeń, zniszczone było w 25 proc. W tym czasie w Nowym Stawie mieszkali Niemcy i Polacy. Po wojnie Niemców wysiedlono, a na te tereny napłynęli Polacy zwłaszcza z Wołynia, Wileńszczyzny, Pomorza i Centralnej Polski. Przez 65 lat nowostawianie budowali swoją ,,małą ojczyznę”, ostoję polskości i patriotyzmu.

W dniu 11 marca 2010 roku w 65. rocznicę wyzwolenia miasta odbyła się uroczysta msza św. w kościele św. Mateusza Apostoła. Udział w niej wzięły władze miasta, poczty sztandarowe i mieszkańcy, a przede wszystkim młodzież. Po mszy przy akompaniamencie orkiestry straży pożarnej, mieszkańcy przeszli pod obelisk i pomnik – miejsca upamiętniające te wydarzenia, gdzie uczczono pamięć bohaterów wojennych. Były wspomnienia, przemówienia i podziękowania złożono kwiaty i zapalono znicze.

Obiektywnie historia ma wiele barw. Po to żeby zrozumiećNadzieja miasta młode pokolenie uczy się patriotyzmu. / Fot. Sylwia Legutko teraźniejszość i przyszłość zawsze musimy pamiętać o przeszłości.

Po 65 latach od wyzwolenia miasta mamy lepsze relacje z Niemcami niż z Rosją, ale o jednym nie wolno nam zapomnieć, że to właśnie Rosjanie, a nie Francuzi, nie Anglicy wyzwolili miasto i uczynili nas Polaków wolnymi ludźmi, często za cenę własnego życia. Im więcej czasu mija, tym bardziej powinniśmy pamiętać o tym, aby historia się nie powtórzyła i wciąż starać się lepiej czytać wyzwania czasu w którym żyjemy. Dziś mamy świadomość, że przyszłość Nowego Stawu leży w rękach jego mieszkańców.

Źródła: Klaus Dischauer ,,Nowy Staw w dawnym spojrzeniu. Oblicze i historia Nowego Stawu"
Józef Wójcicki "Dzieje Polski nad Bałtykiem"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Tak to prawda - cukrownia jest już wspomnieniem. Dziś Nowy Staw to spokojne, ekologiczne miasteczko mające swój urok i klimat :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że pod względem ekonomicznym miastu nie wiedzie się najlepiej. Szkoda, że Krajowa Spółka Cukrowa zamknęła dwa lata temu Cukrownię w Nowym Stawie, ongiś chlubę miasta. Cukier robiła przedni, a melasę nawet na eksport statkami wysyłała.
Sic transit gloria mundi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.