Ambicje Amerykanów od zawsze budziły kontrowersje. Podzielony świat, opowiada się po kilku nawet stronach. Nikt nie przechodzi obojętnie obok tego, co czyni to potężne państwo wobec innych.
Ot powstaje wreszcie film, który może, a nawet powinien, uplasować się na bardzo wysokiej pozycjiZobacz także:
Artykuły
(23)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.29)
Wiek: 26 | Miejscowość: Siemianowice Śląskie | Kraj: Polska
O mnie: Pracująca tu i tam, wiecznie zabiegana, praktykuję i powracam...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
gtjakb 13.07.2011 14:26
4iQqv8 <a href="http://tokhblrjeoxh.com/">tokhblrjeoxh</a>, [url=http://viqmakvmvivo.com/]viqmakvmvivo[/url], [link=http://mpltitpveeur.com/]mpltitpveeur[/link], http://ueacjxvprizo.com/
Kuba Kubajewski 16.03.2008 12:27
odnalezienie spracow nie jest z pewnoscia happy endem, amerykanscy herosi zdaja sobie wtedy sprawe ze ich walka i ich zemsta do niczego nie doprowadzila, nakrecila tylko spirale odwetu i kolejnych ofiar
Lucyna Rozlatowska 16.03.2008 11:29
Niestety podobne zarzuty mam jak bibol. Zwróciłabym jeszcze uwagę na fakt, że impulsem do rozpoczęcia misji jest nie fakt zabicia przez dwóch zamachowców dużej liczby ludzi, ale przyciągnięcie za pomocą tej tragedii na miejsce strzelaniny policji i innych służb, po czym wysadzenie ładunków wybuchowych.
Postać sierżanta jest jedną z najbardziej prawdziwych, zaraz po bohaterze wykreowanym przez Jamiego Foxxa. Dzięki niej film nie staje się czarno-białym obrazkiem. A do happy-endu to baaardzo daleko...Odnalezienie sprawców w prawdziwym życiu to dopiero początek całego procesu ukarania. Jeżeli już mówić o nastrojach, to obraz Berga raczej jest przygnębiający...
Wioleta Lepa 16.03.2008 11:18
pisząc, happy end mialam na myśli sam fakt odnalezienia sprawców.
Kuba Kubajewski 16.03.2008 11:08
"Film z pewnością budzi wiele emocji. Z jednej strony może wydawać się przesadzony, i stronniczy. Berg przedstawia w niekorzystnym świetle Arabów. A przecież pośród nich, żyją nie tylko zamachowcy i mordercy, ale też zwyczajni, wierzący w swego Boga, ludzie."
W recenzji nie ma nawet slowa o oficerze, sierzancie (ktorym jest Arab=nie terrorysta) ktory pomaga Amerykanom, jedna z najlepiej zagranych postaci i wazna rola drugoplanowa.
Kuba Kubajewski 16.03.2008 11:04
jesli ogladalem ten sam film to nie ma tam happy endu... staruszek mowi do malego "zabij ich wszystkich" co oznacza ze zemsta nie ma konca... i to wyroznia ten film wsrod amerykanskich produkcji, duze niedopatrzenie ...
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2242)