Facebook Google+ Twitter

To miało być miłe, piątkowe popołudnie z tańcem

Taniec nowoczesny w Centrum Kultury w Grodzisku Mazowieckim to miał być doskonały sposób na miłe spędzenie czasu. Tymczasem jedna chwila zburzyła te nadzieje.

To miało być miłe, piątkowe popołudnie. Miało, ale nie było. Po zajęciach w szkole, moje dziecko wyruszyło na tańce. I wszystko byłoby jak zawsze, gdyby nie to, że tym razem dziecko nie tańczyło, tylko siedziało na ławce. Instruktorka tańca ukarała dziewczynkę za to, że rodzice nie opłacili tańców. I słusznie, gdyby nie to, że nie mieli takiej możliwości. ..

Otóż zajęcia płatne są do 15 każdego miesiąca. Chętnie zapłaciłabym w terminie za tańce, gdyby nie to, że z powodu żałoby narodowej na drzwiach przed wejściem do sali, w której odbywają się zajęcia, zawisła kartka, że ich nie będzie. Przeczytałam, wyszłam. Ale, ale... Zajęcia były za zamkniętymi drzwiami, na których wisiała wyżej opisana przeze mnie kartka. Pewnie nie należało jej czytać.

23 kwietnia po zajęciach zapłaciłam za tańce... i zobaczyłam swoje płaczące dziecko. Poprosiłam o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. Dowiedziałam się, że w dniu, w którym wisiała kartka informująca o odwołanych zajęciach, to one i tak były, i wówczas powinnam za nie zapłacić. Czyli nie powinniśmy czytać ogłoszeń wiszących na drzwiach?

Nawet usłyszałam, że tej kartki nie było; potem właścicielka owej prywatnej szkoły tańca przyznała, że jednak wisiała, ale powinnam czytać nie tę kartkę, lecz informację na stronie internetowej Centrum Kultury w Grodzisku Mazowieckim i tam zapoznać się z właściwym ogłoszeniem, które informowało, że w tygodniu żałoby narodowej zajęcia tańca odbywają się. W takim razie po co ta kartka na drzwiach? Nie przeczytałam jednak ogłoszenia na stronie, zaufałam tylko tej nieszczęsnej kartce.

Trudno zrozumieć mi tę sytuację, szczególnie teraz, gdy w dalszym ciągu widzę żal wymalowany na twarzy mojego dziecka, dziewczynki, która upokorzona, zamiast tańczyć, siedziała na ławce. Pani obiecała, że wyjaśni zaistniałą sytuację. Wyjaśniła. Dowiedziałam się, że dziecko nie musi chodzić na tańce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Nika
  • Nika
  • 13.01.2011 12:59

Witam odnośnie tej całej sytuacji to raczej masz rozkapryszone dziecko, a Pani jest mało przewidujaca i dociekliwa.Skoro się za coś regularnie płaci to nie ma problemów, a po drugienie spotkałam się żeby w żadnej szkole tańca odliczali za nie chodzenie za zającia. Kolejną rzeczą jest fakt że w dobie internetu, telefonów i kontaktów interpersonalnych to dziwię się że nie sprawdziłaś Więc proponuję mieć pretensje do samego siebie a nie całego świata pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem, czy to jedyna szkoła tańca w Grodzisku. Ale do tej konkretnej już więcej dziecka bym nie zaprowadziła i to nie tylko z powodu wyjątkowo paskudnego postępowania wobec dziecka ( w końcu nie zbiednieliby, gdyby ten jeden raz dziecko poćwiczyło nawet wówczas, gdyby opłata w ogóle nie była wniesiona) ale z powodu fałszu, jaki prezentują nauczyciele tej szkoły. Niby zajęcia odwołane, bo żałoba narodowa i o tym informuje kartka na drzwiach, żeby wszyscy mogli czytać a zajęcia się odbywają o czym wiedzą tylko wtajemniczeni. I jeszcze za to dziecko ponosi karę. Fe!.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Smutna sprawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.