Pozycja materiału w rankingach:

Na pomysł napisania tego artykułu wpadłem, prowadząc korespondencję z panią Lubą Miedwiediewą na temat tego, jak my postrzegamy Rosjan. A jak oni nas. Zacząłem się zastanawiać jacy, my potomkowie Lecha, jesteśmy. I powiem szczerze, taki dość nieciekawy obraz mi się wyłonił.
jakikolwiek większy klub czy pub. Dzieją się tam dziwne rzeczy. Z czego to wynika? Polacy to od zawsze naród awanturników. Wystarczy wspomnieć czasy demokracji szlacheckiej, kiedy to nierzadko sejmiki wojewódzkie kończyły się wielkimi awanturami i bijatykami. I to nam zostało. Bo wystarczy kiedy jesteśmy po głębszym i ktoś się na nas krzywo spojrzy. Wtedy budzi się w nas potomek szwoleżerów spod Somosierry. Do tego oczywiście na pomoc rzucają się nam koledzy, którzy nie zostawią nas w potrzebie. Oczywiście nasz sparing partner przeważnie też ma kolegów i też nie zamierza uciekać. I bijatyka gotowa. Podsumowując: Polacy piją dużo i często. Bo nawet brak okazji to dobra okazja. A potem szaleją.Zobacz także:
Artykuły
(38)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.72)
Wiek: 32 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Sarkazm, ironia, złośliwość, szczerość. To ja.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Degler 14.05.2007 08:52
Czekam zatem niecierpliwie na tekst pani Luby. I wtedy pogadamy.
Paweł Mazur 14.05.2007 08:41
Widzę, że co bym człowiek nie napisał, to krytyka się zawsze pojawi;]
Marcinie i Adamie, moi stali krytykanci: sarkazm, ironia, satyra. Tak podejdźcie do tego artykułu;] I nie Adamie, nie przez Wyborczą. Ostatnio czytam to i Dziennik. Nie trafiona szpileczka;]
Pani Jadwigo. Wiem, że młody jestem. 30 lat jeszcze nie mam, ale jestem dość dobrym obserwatorem;] Co zresztą mi pani przyznała.
Pani Lubo, jak już powiedziałem, ten artykuł to taki żart, pewnego rodzaju. Ja tam lubię swoją słowiańską duszę. Nie pozbawioną przecież wad, ale i zalet.
Jadwiga Kowalczyk 14.05.2007 08:20
Luba ! słowiańska dusza w wykonaniu Rosjanek pozostaje poza granicami Rosji pod opieką mafiozów, którzy im pożyczają na drogę, załatwiają pracę, ściagają haracz, ale się nimi również opiekują. Kochaj Polskę - to bardzo szlachetne. Ale anioły najpewniej znajdziesz na malowidłach kościelnych.
Luba Miedwiediewa 14.05.2007 07:44
Kochany Pawle, szanowna pani JadwigA, no to juz naprawde przesada. Tak samo zachowuje sie prawie kazda slowianska dusza. :-) To samoupokorzenie tez nasze, slowianskie. A w ogole rzucam wszystko i pisze jeszcze jeden artykul na ten temat, bo Polske kocham! :-)
Jadwiga Kowalczyk 14.05.2007 05:53
Przepraszam za błędy literowe. Litery w "plusowym okienku" są dla mnie zbyt małe.
Jadwiga Kowalczyk 14.05.2007 05:51
Autora mlodość nie daje głębszego wglądu w poruszone sprawy, ale zasadniczo trzeba przyznac mu rację.
"podkładanie sobie nóg" , to najłagodniejsze okreslenie tego, ćo sobie Polacy potrafia robić poza granicami kraju. Tak podłych zabiegów abe wykiwac, odebrać dobrą pracę, wycyganić nienalezne pieniądze, okraść z dokumentów i puścić z torbami - żadna nacja nie stosuje. Wiem - bo byłam i widziałam.
Jesteśmy narodem skwaszonych, bezinteresownych zawistników, cwaniaków, oszustów i pijaków.
To jest to, co sie widzi na codzień i od święta patrząc na "lud" polski tloczący się pod polskimi kościołami w niedzielne przedpołudnia. Po mszy - a to już co innego - skwery przy Placu Weneckim zawalone butelkami i puszkami po piwnie do wysokosci ławek, bijatyki, zataczające się mordy męskie i damskie. Obraz nędzy i rozpaczy.
Pisze o sprawach wybiórczych ale tak jaskrawych i widocznych, że tworzą naszą opinię u zwykłych obcokrajowców.
Wysoka kultura, naukowcy, rezyserzy, artyści - a, to juz całkiem inne piętro. Ich znaja z nazwiska, nie rzadko bez podawania narodowości.
Adam Degler 13.05.2007 23:31
"Bo Polacy to naród po prostu stworzony do tej czynności" - i tu się z Autorem zgadzam, bo sam udowadnia powyższym tekstem, że co jak co, ale marudzić to potrafi.
Rzeczywiście, Polak katolik lubi dziabnąć. Dzięki czemu nie ma u nas szans na państwo wyznaniowe, bo i poseł - co nie tajemnica - lubi chlapnąć.
"Jak już się uprzemy, to musimy każdą sprawę, choćby najbardziej beznadziejną, doprowadzić do końca." Super! What's the problem?
"...przyjedzcie do nas, wasz samochód już tu jest" - bo tamci od dzikiego dobrobytu nie dbają o swoje wozy, a potem się dziwią...
"To nieważne, że mamy dużo pieniędzy" - czyli jednocześnie - ważne, że mamy mało pieniędzy; czy jest to powód do narzekania?
Oj, lekko zbite to zwierciadło. Przez "Wybiórczą" może?
Tomasz Żółciak 13.05.2007 21:41
zazwyczaj pokazuje sie dwa oblicza, a wnioski pozostawia czytajacemu.. to, ze autor zaznaczyl na koncu, ze chodzi tylko o przedstawienie tej zlej strony, nie niweluje pewnej nieuczciwosci w uogolnianiu mnie, Ciebie i wszystkich innych..
Marcin Nowak 13.05.2007 20:58
„Lubi nas niewielu, większość nienawidzi...” - Cytat z 52Dębiec :):) tego bym nie podejrzewał.
Mój komentarz: Aleś pokazał tylko jedną stronę medalu. Aleś przejaskrawił :P