Pozycja materiału w rankingach:

Na pomysł napisania tego artykułu wpadłem, prowadząc korespondencję z panią Lubą Miedwiediewą na temat tego, jak my postrzegamy Rosjan. A jak oni nas. Zacząłem się zastanawiać jacy, my potomkowie Lecha, jesteśmy. I powiem szczerze, taki dość nieciekawy obraz mi się wyłonił.
jakikolwiek większy klub czy pub. Dzieją się tam dziwne rzeczy. Z czego to wynika? Polacy to od zawsze naród awanturników. Wystarczy wspomnieć czasy demokracji szlacheckiej, kiedy to nierzadko sejmiki wojewódzkie kończyły się wielkimi awanturami i bijatykami. I to nam zostało. Bo wystarczy kiedy jesteśmy po głębszym i ktoś się na nas krzywo spojrzy. Wtedy budzi się w nas potomek szwoleżerów spod Somosierry. Do tego oczywiście na pomoc rzucają się nam koledzy, którzy nie zostawią nas w potrzebie. Oczywiście nasz sparing partner przeważnie też ma kolegów i też nie zamierza uciekać. I bijatyka gotowa. Podsumowując: Polacy piją dużo i często. Bo nawet brak okazji to dobra okazja. A potem szaleją.Zobacz także:
Artykuły
(38)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.72)
Wiek: 32 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Sarkazm, ironia, złośliwość, szczerość. To ja.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Michał Hodurek 12.08.2007 19:53
Ani na plus ani na minus. Zanim doczytałem do końca to już brakowało mi właśnie tej drugiej, dobrej strony polaków. W każdym razie zdanie:"Pamiętajcie o tym, że ludzi tak na prawdę ocenia się po złych uczynkach. Nieważne ile się zrobi tych dobrych." jest zupełnie nieprawdziwe, ponieważ kto patrzy normalnie to nie gnoi kogoś tylko dlatego, że miał tam jakiś wybryk przed laty itp. bo życie toczy się dalej i upadki większe czy mniejsze ma każdy. To tylko na mordercach, którzy umiejętnie kamuflowali się kreując swój pozytywny wizerunek a potem zabijali można postawić kreskę do końca życia. Polak jaki jest to jest ale warto pamiętać o jednym, świat zawdzięcza nam bardzo wiele.
Paweł Mazur 21.05.2007 11:35
Z tego Grześku co widzę, tam chodzi o częstotliwość, a nie o ilość. A ja dalej twierdzę, że Polacy piją bardzo dużo. I wbrew pozorom często. Do tego, zauważmy, że mamy jedną z największych liczbę alkoholików.
Grzegorz Korzeniowski 16.05.2007 13:06
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3987523.html
Paweł Mazur 16.05.2007 12:51
owszem była takowa akcja. Ee, możesz mi pokazać te statystyki? Bo bardzo mnie tym zainteresowałeś;]
Grzegorz Korzeniowski 16.05.2007 11:07
Była też przecież akcja rozpijania Polaków, zainicjowana chyba przez Stalina.
Ale wszelkie statystyki pokazują, że nie ma z tym u nas problemu. Tylko kultura picia żenująco niska.
Paweł Mazur 16.05.2007 07:55
Zgadzam się z Tobą Grzesiek. Zresztą wszystkie nasze wady wynikają z czegoś, z przeszłości. Choćby i pijaństwo. Bo zaczęło się już we wczesnym średniowieczu, potem znacznie rozwinęło się za demokracji szlacheckiej, czasów oligarchii. Potem za komuny istniało takie hasło: "Kto nie pije ten donosi";]
Grzegorz Korzeniowski 15.05.2007 20:40
Nie tylko komuna, to leży dużo głębiej. Od pańszczyzny (pracowanie na cudze albo niepracowanie), przez katolicyzm (kult ubóstwa w przeciwieństwie do protestanckiego kultu pracy), dalej przez wspomnianą komunę (pracowanie na niczyje), aż do obecnego państwa, które niepracującemu da zasiłek, a pracującemu przywali ogromne podatki.