Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Hyde Park > To my, Polacy: w dzień katolik, w nocy alkoholik

Pozycja materiału w rankingach:

28136 miejsce

Dział: Hyde Park

Ocena: 35pkt

Oceń:

To my, Polacy: w dzień katolik, w nocy alkoholik


Na pomysł napisania tego artykułu wpadłem, prowadząc korespondencję z panią Lubą Miedwiediewą na temat tego, jak my postrzegamy Rosjan. A jak oni nas. Zacząłem się zastanawiać jacy, my potomkowie Lecha, jesteśmy. I powiem szczerze, taki dość nieciekawy obraz mi się wyłonił.

W dzień katolik, w nocy alkoholik

Takie właśnie odnoszę wrażenie, żyjąc w naszym pięknym kraju już ponad ćwierć wieku. Najpierw w sobotę ostre picie wódki, potem w niedzielę rano, z syndromem dnia poprzedniego, biegniemy do kościoła. Trzeba wyspowiadać się z tego co zrobiło dzień wcześniej. A efekty fantazji poalkoholowej widać na każdym kroku. Powybijane szyby, porysowane samochody i tym podobne. Do tego ogromna liczba połamanych nosów, podbitych oczu. Przesadzam? Zapraszam pod Polacy piją dużo i często. Bo nawet brak okazji to dobra okazja. A potem szaleją. / Fot. Dziennik Zachodnijakikolwiek większy klub czy pub. Dzieją się tam dziwne rzeczy. Z czego to wynika? Polacy to od zawsze naród awanturników. Wystarczy wspomnieć czasy demokracji szlacheckiej, kiedy to nierzadko sejmiki wojewódzkie kończyły się wielkimi awanturami i bijatykami. I to nam zostało. Bo wystarczy kiedy jesteśmy po głębszym i ktoś się na nas krzywo spojrzy. Wtedy budzi się w nas potomek szwoleżerów spod Somosierry. Do tego oczywiście na pomoc rzucają się nam koledzy, którzy nie zostawią nas w potrzebie. Oczywiście nasz sparing partner przeważnie też ma kolegów i też nie zamierza uciekać. I bijatyka gotowa. Podsumowując: Polacy piją dużo i często. Bo nawet brak okazji to dobra okazja. A potem szaleją.

Polak nie popuści...

Oj tak, nie życzę nikomu z Europy zajść za skórę mieszkańcowi kraju nad Wisłą. Bo jeśli już kogoś nie polubimy, to potrafimy szpileczki wkładać. Prosta zasada: kto nie z nami, ten przeciwko nam. Przykłady? Kartoteki policyjne są ich pełne. 1976 rok, Zrębin koło Połańca. Jan Sojda wraz z wspólnikami zabija 3 osoby. Kobietę w ciąży, jej brata i jej męża. Powód? Zarzuty ze strony ofiar, jakoby żona jednego ze sprawców dopuściła się kradzieży wędliny i zastawy. (podczas wesela). Wiem, że to stary przykład, ale wiele innych jest i teraz. Ten po prostu moim zdaniem najlepiej obrazuje zawiść między Polakami. I to może się skierować w stosunku do każdego. I do upadłego, bo my Polacy to zawzięte bestie. Jak już się uprzemy, to musimy każdą sprawę, choćby najbardziej beznadziejną, doprowadzić do końca. Czasem to zaleta, częściej wada.

„Lubi nas niewielu, większość nienawidzi...”

To niestety smutna prawda. Do tego boją się nas. Przypomnieć należy choćby strach Niemców przed naszymi kibicami podczas mistrzostw świata w piłce nożnej. Prawdą jest, że okazało się, iż nasi kibice pokazali klasę. Jedna jaskółka wiosny jednak nie czyni. Bez wątpienia głównymi powodami do niechęci w stosunku do nas Polaków, są wyżej już przeze mnie wymieniane cechy. Dorzucił bym jeszcze złodziejstwo Polaków (przyjedzcie do nas, wasz samochód już tu jest).

„Oj źle, źle”

Był swojego czasu taki dość marny dowcip, który jednak oddawał dość dobrze sprawę, o której chce teraz napisać. Generalnie chodziło o porównanie Amerykanina i Polaka. Pierwszy nie ma niczego, ale zachowuje pogodę ducha. Drugi ma wszystko i mimo tego marudzi. Bo Polacy to naród po prostu stworzony do tej czynności. Zawsze jest nam źle, mamy najgorzej ze wszystkich. To nieważne, że mamy dużo pieniędzy. Tak na prawdę mamy ich wiecznie za mało. Potrafimy narzekać jak mało kto. Na wszystko i na wszystkich. Sąsiad ma lepiej. Nieważne jest to, że sąsiad twierdzi odwrotnie. Ale to zawsze okazja do marudzenia. Fenomenalnie widać to w środkach komunikacji masowej. Kiedy całkiem przypadkowi ludzie zaczynają rozmawiać. Na początku o pogodzie, na którą narzekają. A potem to już z górki.

Na koniec

Uprzedzam z góry wszelkich krytykantów tego artykułu. Celowo pokazałem tylko jedną stronę medalu. Celowo też przejaskrawiłem. Pamiętajcie o tym, że ludzi tak na prawdę ocenia się po złych uczynkach. Nieważne ile się zrobi tych dobrych. Poza tym, pamiętajcie, to tylko krzywe zwierciadło satyry.

Zobacz także:

Paweł Mazur OFFline profil autora

Autor: Paweł Mazur

Napisz do autora

Artykuły (38) Galerie (0) Średnia ocen (4.72)

Wiek: 32 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

O mnie: Sarkazm, ironia, złośliwość, szczerość. To ja.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 69

Sortuj komentarze:

Michał Hodurek 12.08.2007 19:53

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 53

Ani na plus ani na minus. Zanim doczytałem do końca to już brakowało mi właśnie tej drugiej, dobrej strony polaków. W każdym razie zdanie:"Pamiętajcie o tym, że ludzi tak na prawdę ocenia się po złych uczynkach. Nieważne ile się zrobi tych dobrych." jest zupełnie nieprawdziwe, ponieważ kto patrzy normalnie to nie gnoi kogoś tylko dlatego, że miał tam jakiś wybryk przed laty itp. bo życie toczy się dalej i upadki większe czy mniejsze ma każdy. To tylko na mordercach, którzy umiejętnie kamuflowali się kreując swój pozytywny wizerunek a potem zabijali można postawić kreskę do końca życia. Polak jaki jest to jest ale warto pamiętać o jednym, świat zawdzięcza nam bardzo wiele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

xxx xxx 25.05.2007 18:06

Ocena: Ocena pozytywna 64 Ocena negatywna 53

No niestety... taka jest prawda z tymi alkoholikami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Mazur 21.05.2007 11:35

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 54

Z tego Grześku co widzę, tam chodzi o częstotliwość, a nie o ilość. A ja dalej twierdzę, że Polacy piją bardzo dużo. I wbrew pozorom często. Do tego, zauważmy, że mamy jedną z największych liczbę alkoholików.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sara Kowalska 19.05.2007 06:21

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 54

Należy się ..:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 18.05.2007 19:09

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 54

ojojojoj....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Korzeniowski 16.05.2007 13:06

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 49

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3987523.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Mazur 16.05.2007 12:51

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 51

owszem była takowa akcja. Ee, możesz mi pokazać te statystyki? Bo bardzo mnie tym zainteresowałeś;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Korzeniowski 16.05.2007 11:07

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 51

Była też przecież akcja rozpijania Polaków, zainicjowana chyba przez Stalina.
Ale wszelkie statystyki pokazują, że nie ma z tym u nas problemu. Tylko kultura picia żenująco niska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Mazur 16.05.2007 07:55

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 53

Zgadzam się z Tobą Grzesiek. Zresztą wszystkie nasze wady wynikają z czegoś, z przeszłości. Choćby i pijaństwo. Bo zaczęło się już we wczesnym średniowieczu, potem znacznie rozwinęło się za demokracji szlacheckiej, czasów oligarchii. Potem za komuny istniało takie hasło: "Kto nie pije ten donosi";]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Korzeniowski 15.05.2007 20:40

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 67

Nie tylko komuna, to leży dużo głębiej. Od pańszczyzny (pracowanie na cudze albo niepracowanie), przez katolicyzm (kult ubóstwa w przeciwieństwie do protestanckiego kultu pracy), dalej przez wspomnianą komunę (pracowanie na niczyje), aż do obecnego państwa, które niepracującemu da zasiłek, a pracującemu przywali ogromne podatki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.