Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2031 miejsce

To tylko jezioro Brożane w okolicach Augustowa. Zdjęcia

Zapewne jest to jedno z ostatnich takich jezior. Mój przyjaciel Kornel odkrył je w samym środku niczego, czyli w Puszczy Augustowskiej. Niełatwo je znaleźć, niełatwo do niego dojechać. Kiedy jednak się uda, widoki zapierają dech w piersiach.

1 z 12 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Jezioro ma obecnie pierwszą klasę czystości i żyją w nim raki! Dzierżawcy rygorystycznie pilnują, aby nikt nie używał nawet mydła w kryształowej wodzie jeziora. Dzięki temu kąpiel w takiej wodzie jest przeżyciem, które polecam każdemu. Fot. Marcin
Jezioro ma obecnie pierwszą klasę czystości i żyją w nim raki! Dzierżawcy rygorystycznie pilnują, aby nikt nie używał nawet mydła w kryształowej wodzie jeziora. Dzięki temu kąpiel w takiej wodzie jest przeżyciem, które polecam każdemu. Fot. Marcin

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Myślę, że komercjalizacja raczej nie jest tam zagrożeniem. Dojazd leśną drogą, dosyć trudny. Pola namiotowe bez "miejskich" atrakcji. Tylko drewniane toalety i kilka stołów z nieheblowanych desek z ławkami. Ot i cała cywilizacja. Najbliższe piwo w niewielkim gminnym sklepie ładnych parę kilometrów od jeziora. Tylko czasami zjawia się pani z absolutnie rewelacyjnymi jagodziankami domowej roboty i można u niej zamówić pyszne i niedrogie obiady z dostawą do namiotu. :) Dzierżawcy preferują spokojnych, nieśmiecących klientów. Tacy dostają od nich propozycję kilkudziesięcioprocentowych rabatów w stosunku do cen na tablicach informacyjnych.
Miejsce takie raczej dla amatorów niż supermarketowców, więc mam nadzieję, że komercjalizacja mu nie straszna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oby się tylko to piękne miejsce za szybko nie skomercjaliozowało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękne zdjęcia, pięknej Polski. Tam gdzie czystość, tam natura jeszcze piękniej wdzięczy się do człowieka. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.08.2012 16:25

Piękne, artystyczne zdjęcia. I wierzę, że tak właśnie tam jest, gdyż miesiąc temu miałam podobne obrazy nad J. Zelwa na Pojezierzu Wschodniosuwalskim. I identyczne rybki łowiliśmy nie tylko "na robaka" -;)
Tak więc, obrazy były, lecz aparat foto słaby i tak pięknie nie zdołał oddać tego, co kryło się pod powierzchnią wody...
Jeszcze raz powtórzę: super.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@z przyjemnością drugi raz. To rozkosz dla oka. i..... zaspokojenia ciekawości. Zdjęcia są konkursowe. @Marcinie skromny jesteś, piszesz, że te zdjęcia są zasługą jeziora. Ale wiesz równie dobrze jak i ja, że nie każdemu, skromnie mówiąc, te kadry taaak pięknie wychodzą. Trzeba "wyczucia" no i umijętności. Może się kiedyś nauczę...Pozdrawiam... PS. a nad to jezioro pewnie w przyszłym roku dotrę... planuję już dłuuuuuuuugie wakacje..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo Ci dziękuję za ciepłe słowa Basiu. :) Generalnie trochę się włóczę, głównie po górach, w różnych warunkach. Mycie naczyń trawą i piaskiem nie jest mi straszne, ale pierwszy raz uświadomiono mi, że mydło i pasta do zębów dla jeziora są zabójcze. Naprawdę nigdy wcześniej nie przyszło mi to do głowy. Co do karpi, to faktycznie nie trzymam ich w wannie. :)
Warunki nad jeziorem Brożanym są trochę takie jak na Twoim obozie. Drewniana (bardzo czysta) toaleta, namiot, drewniane stoły z ławami i miejsce na ognisko. Po prostu marzenie, niestety mogłem tam spędzić tylko pięć dni, ale tam wrócę! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fantastyczne fotki, a opowiadać Marcinie , potrafisz także.
Chyba nigdy na Wigilię nie trzymałeś karpi w wannie w łazience, bo gdy umyłam ręce nad wanną karpie nie dożyły do Wigilii...no i była lekcja. A co do lekcji szkolenia ekologicznego życia. To pamiętam obozy harcerskie nad jeziorem. Myliśmy menażki piaskiem, a nam nie wolno było używać mydła, myliśmy się w miednicach, z których woda lądowała w latrynie. Zęby myliśmy plując do kubła, którego zawartość lądowało w latrynie, wysypywanej wapnem. No ale to było dawno i to był obóz intruktorski. ...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gerard Stenc^
  • Gerard Stenc^
  • 15.08.2012 16:07

@ Marcin Kowol Zgoda,jest kilka jezior z I klasą wody.Zapoznałem się z kryteriami klasyfikacji.Szkoda takich pereł!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Gerard Stenc^
Czytam Twój komentarz i utwierdzam się coraz bardziej w przekonaniu, że program nauczania podstawówki nadaje się do zmiany natychmiast... ;)
A tak serio, to pilnują aby ich restrykcyjne wymagania co do korzystania z pól namiotowych i jeziora były przestrzegane, zarybiają regularnie jezioro i nie pozwalają na gospodarkę rabunkową zasobami naturalnymi. Wydaje mi się, że takie działania przynoszą lepsze efekty niż "proszek do oczyszczania jeziorka". :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gerard Stenc^
  • Gerard Stenc^
  • 15.08.2012 15:08

Niesłychane ! A zarazem,dziwne...Może dzierżawcy sypią proszek do oczyszczania jeziorka? Sam sypałem do stawku,ale efekt był mizerny,z powodu dużej ilości krzyżówek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.