Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

69460 miejsce

To w końcu pupa czy biust?

Kolorowe pisemka ścigają się w rankingu na publikację największej bzdury lata. Inteligencją wtórują im całe rzesze wypięknionych nastolatek, regularnie zaczytujących się w prezentowanych przez czasopisma poradach.

Ja rozumiem, że lato, że motyle w brzuchu, i że pustka w sercu. Ale pustka w głowie to mała przesada. Ilekroć odwiedzam wrocławskie empiki, czy nawet maleńkie, chojnowskie kioski, dostaję po oczach rażącymi hasłami w stylu: „on może być twój”, „wydobądź swój blask”, „ujędrnij biust”, „spraw, by twoje nogi wydały się dłuższe!”. Więc jak mój biust wyda mu się jędrny, a nogi dłuższe, to on przyjdzie do mnie, powie, że kocha, że chce dzieci i domu z ogródkiem?

Dzisiejsza prasa wabi mnogością tytułów i rozmaitością tematyk. Kobiety, zarówno te dojrzałe, jak i dojrzewające, naprawdę mają w czym wybierać. Kiedy jednak bliżej przyjrzeć się zawartościom czasopism, okazuje się, że rozmaitość to tylko pozorna, a i wybór nijaki. Wszystko pełne seksu, mody i urody, zręcznie omija kwestie ważniejsze, ale mniej chodliwe. Bo przecież nieważne, co ważne, ale co się sprzeda. Biorę więc, co jest, i piszczę z rozpaczy.

Nikt nie zakłada, że mój biust może mieć się dobrze. Co drugie pismo oferuje mi kremy ujędrniające, obrazkowy instruktaż automasażu i propozycje staników z push-upem, żeby wstydu nie było. Już wiem, jaki strój kąpielowy wybrać, na jaki rodzaj dekoltu sobie pozwolić i jakie gesty wykonać, żeby na ten biust jak najczęściej chciał zerkać. Tylko nikt nigdzie nie pisze, jak się mu wytłumaczyć, gdy w ramach swoistej poufałości stanik wyląduje na podłodze, a on spojrzy zdziwiony i w uszach zabrzęczy mu myśl: gdzie one są? Nie mogę myśleć, że pismo ma mnie za taką, co czeka z seksem do ślubu, bo przecież to już jest passé i kota w worze brać nie wypada. Światła na czas też zgasić nie mogę, bo przecież tak się nie robi, przecież facet to wzrokowiec, są światła – są emocje. No nic. Pomyślę później.

Okazuje się, że pupę też mam do kitu. Najpierw wypada ją odchudzić, jak to po zimie. No i cellulit też bankowo mam, nawet jak go nie widać. Na szczęście prawie w każdej kolorowej gazecie rok w rok (a nawet i częściej) mogę odnaleźć ranking najlepiej sprzedających się kremów i balsamów. Zazwyczaj pół strony zajmują ich zdjęcia, żebym bez trudu rozpoznała je w drogerii. No i ceny, żebym wiedziała, z ilu wyjść do kina muszę w tym miesiącu zrezygnować. Ale przecież gra jest warta świeczki, bo jak czegoś ze sobą nie zrobię, to nikt mnie do tego kina więcej nie zaprosi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

dm
  • dm
  • 03.01.2011 18:13

świetny, mądry i zabawny artykuł. Gratuluję. Żeby tylko było więcej takich redaktorów :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Same przyznajecie że to tylko reklama smarowideł i innych wynalazków mało przydatnych to czym tu się zajmować i tak rano w łóżku okazuje się jak kto wygląda i czym dysponuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetnie napisane:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super tekst, tym bardziej, iż napisany przez tak młodą osobę. Myślałam, że mnie takie nabożne podejście do ciała śmieszy, bo krótko rzecz ujmując, to w pewnym wieku stawia się albo na intelekt, albo na chirurgię plastyczną. Autorka nie wspomniała jeszcze o " salonach paznokcia" i, popularnych coraz bardziej, salonach fryzur intymnych :) Tam też należy zainwestować sporo czasu i pieniędzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dałam 5 - art. napisany elegancko i z polotem. Znakomita ocena wszelkiego kolorowego, reklamowego badziewia, przez nieporozumienia zwanego "prasą".
Joanno - :) zapomniałaś o rzęsach! :) Tylko wydłużone o 72 % i zakręcone przy pomocy kilku specjalnych szczoteczek daja pełnię szczęścia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja to myślę sobie: ciekawe, ile artykuł miałby komentarzy, ba! gwiazdek, gdyby nie "wabił tytułem"? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałam, Marku.
W ramach komentarza - tylko westchnienie...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.07.2009 23:36

A to w temacie!

Koniecznie przeczytajcie ten tekst z blogu na Onecie:

http://kuzynkabietka.blog.onet.pl/1,AR1_2009-07-21,index.html

Pozdrawiam
Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beato, a mnie zacytowano ostatnio pewną gazetkę dla panów (tytułu nijak nie pamiętam), w której autor artykułu stwierdził wprost, że mężczyznę w kobiecie najbardziej interesuje jej macica. Bo od tego zależy, ile mu dzieci urodzi :]
Powstrzymam się od komentarza ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Intelekt ... czy czasem tylko dla tych, dla których jest partnerem i wyzwaniem, a nie... zagrożeniem ? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.