Facebook Google+ Twitter

"Toczyli walkę w warunkach beznadziejnych". Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"

"Żołnierze Wyklęci" powracają do zbiorowej pamięci Polaków i stają się coraz ważniejsi dla młodych ludzi" - ocenia prezes Instytutu Pamięci Narodowej Łukasz Kamiński. Po raz 4. w Polsce obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych".

 / Fot. PAP"Żołnierze antykomunistycznego podziemia walczyli z sowietyzacją Polski, domagali się wolnej i niezależnej Polski i - jak tłumaczył w Polskim Radiu historyk Instytutu Pamięci Narodowej Tomasz Łabuszewski - po prostu kontynuowali walkę z okupantem.

W antykomunistycznym podziemiu działało prawie 200 tysięcy osób. Około 50 tys. z nich zamordowano w ubeckich katowniach bezpieki; tysiące spędziły długie lata w więzieniach. Jakby nie dość tego, władza komunistyczna skazała ich też na całkowite zapomnienie. Tymczasem z każdym rokiem, jak zaznacza Łukasz Kamiński, prezes IPN, "Żołnierze Wyklęci" nie tylko powracają do zbiorowej pamięci Polaków, ale też stają się coraz ważniejsi dla młodych ludzi. Wg Tomasza Łabuszewskiego, stają się też lokalnymi bohaterami, bohaterami polskiej prowincji. "Taka historia jest bliska, bo dotyczy ojców czy dziadków, których historie młodzi ludzie odkrywają" - ocenia historyk.

28 lutego, w przeddzień obchodów, prezydent Komorowski wręczył weteranom odznaczenia z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych i podziękował, że "swoimi czynami, swoim życiem służyli Polsce, także w warunkach najtrudniejszych, obarczonych największym ryzykiem".

Zdaniem prezydenta Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to także "okazja do badania cząstki losu polskiego". I tak
dwanaście ofiar terroru komunistycznego odzyskało w piątek nazwiska.

Na uroczystości w Belwederze z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego przekazano rodzinom zamordowanych przed laty noty identyfikacyjne krewnych. Jak podaje Polskie Radio, zidentyfikowani to: Jan Czeredys, Adam Gajdek, Roman Groński, Aleksander Adam Kita, Jerzy Miatkowski, Stanisław Mieszkowski, Antoni Olechnowicz, Marian Orlik, Zbigniew Przybyszewski, Karol Rakoczy, Edmund Tudruj, Arkadiusz Wasilewski.

Podczas uroczystość prezydent Bronisław Komorowski zaproponował, by stworzyć dla nich osobną kwaterę. Miałyby tam trafić szczątki bohaterów grzebanych po kryjomu przez komunistycznych oprawców. Według prezydenta, powinno być to miejsce służące "budowie współczesnej pamięci narodowej".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (30):

Sortuj komentarze:

Panie Arturze, sądzę, że mówienie o zdradzie ze strony narodu jest bardzo krzywdzące.
Zdrady dopuścili się nasi rzekomi sojusznicy, sprzedając Polskę Stalinowi. Polacy byli narodem wykrwawionym wojną i okupacją - cóż mogli zdziałać przeciwko okupantowi, który cieszył się poparciem Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii?
Przypomina mi się apel Zbigniewa Jasińskiego z powstańczej Warszawy:
"Halo! Tu serce Polski! Tu mówi Warszawa!
Niech pogrzebowe śpiewy wyrzucą z audycji!
Nam ducha starczy dla nas i starczy go dla was!
Oklasków też nie trzeba!
Żądamy amunicji!"
Apel pozostał bez odpowiedzi, a po wojnie było dokładnie tak samo. W podzięce za wkład w bitwie o Anglię, za Tobruk, Monte Cassino, Mont Ormel, Anconę czy Bolonię Zachód miał dla nas tylko krokodylowe łzy, wylewane podczas audycji Radia Wolna Europa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla takich terrorystów jak Putin i Janukowycz Trybunał Międzynarodowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arturze, napisz proszę, jak powinna potoczyć się walka ''pod wodzą'' ŻW, gdyby naród ich nie ''zdradził''. Kto tu wypacza historię?
Ja, bo cytuję dowody na zbrodnie? Gdzie napisałem, że sowietyzacja była dla nas korzystna?
Napisz, proszę jaki byłby scenariusz ''WYZWOLENIA'' Polski, bez tej wstydliwej narodowej zdrady.
Jestem bardzo ciekaw, bo jakoś nie poczuwam się do wstydu za swoją rodzinę, za to, że nie stanęła do walki po 1945 roku.

Co do twierdzenia, że od ŻW cokolwiek zależało, szczególnie nasz status inny niż Białorusi..... żeby nikt nie moderował ponownie :) - to jak twierdzić, że na głośność kumkania żaby, miał wpływ zjedzony o 7.31 komar....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powtórze ci trzeci raz. Gdyby nie ŻW to mielibyśmy sytuację taką jak na Białorusi. To tyle jeśli chodzi o budowanie dobrobytu i potegi kraju. Masz jak na świeczniku dwa kraje z których jeden wyrwał sie sowietom spod wpływów a drugi nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie jak to ujął Pan Artur. Gdybyśmy "odbudowali" kraj zachowując stan polityczny, to bylibyśmy na poziomie rozwoju Białorusi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam głos: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wypaczajmy proszę historii. Rozwój Polski ograniczała zależność od ówczesnego Związku Radzieckiego. Pozbywaliśmy się surowców za bezcen, kupując gotowe wyroby za grube kwoty. ZSRR drenowało w ten sposób cały układ RWPG (Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej).
Należy również pamiętać, że ustalony nowy polityczny podział świata po II WŚ stawiał Polskę w pozycji państwa zależnego, a co za tym idzie pozbawionego suwerenności.

Żołnierze wyklęci zdawali sobie sobie z tego sprawę i walka ich była walką o suwerenność naszego kraju. Mówiąc żargonem żołnierskim prowadzili "wojnę sprawiedliwą". Wywiązywali się do samego końca złożonej przysiędze i za tą wierność zostali pomordowani.
Nie należy w tym miejscu wybielać żołnierzy AK, którzy również dopuszczali się bestialskich zachowań, jednakże nie może to przesłaniać istoty rzeczy, jaką była walka o wolną Polską.
Walkę tą przegrali, naród ich opuścił i zdradził. Skutkiem tej przegranej walki jest obecny stan naszego kraju, w którym wciąż działają nomenklaturowe układy, byli agenci bezpieki, byli komuniści zajmują zaszczytne miejsca w polityce i lokalnych władzach. Władze w Polsce wciąż działają na zasadzie dyktatury a nie demokracji. Sądy, urzędy, strategiczne obiekty przemysłowe są zinfiltrowane układami i agenturą.
Żołnierze wyklęci walczyli o to, by tak właśnie nie było.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Andrzej Chorążewicz Dzisiaj 13:58 +1 / -1 @Darek Szczecina. Mota się Pan jak osaczone zwierzę. Sam Pan pisał"gdzie drwa rąbią to wióry lecą"
Zastanawiam się, na czym polega czytanie ze zrozumieniem? Przecież napisałem o "drwach" w kontekście Pana wypowiedzi, niejako prowokując Pana do takiego stwierdzenia w obronie UBeków i NKWDzistów. Niestety, pan nie dał się sprowokować, aż do teraz. A więc, skoro te drwa są usprawiedliwieniem dla jednych, dlaczego prawa do takiego usprawiedliwienie nie dajesz Pan drugiej stronie, ŻW?
A ponadto ma Pan rację, przez zacietrzewienie się, licytowanie i wybielanie okresu komunizmu naród jest cały czas podzielony. I tylko cieszy się z tego żydokomuna i wszelkiej maści masoni co światem chcą rządzić po cichu, z tylnego rzędu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzeju, dokładnie to samo mogę napisac o tobie. Tylko po co? Jak kogoś będę obrażał to zgłoś to redakcji, tak jak sam zgłaszałem twoje posty przed twoim ostatnim banem. Uważam że do dyskusji wnoszę jednak dużo więcej od ciebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nigdy nie ma jedności w narodzie. Cały okres powojenny tak jest." Co racja to racja - zawsze znajdzie się grupa komuchów, która wszystko będzie chciała zniweczyć. A co do historii to chodzi jedynie o oddanie czci bohaterom którzy polegli za to, żebyśmy np. mogli się swobodnie wypowiadac. Nikt nie ma pomysłów wojowania z Rosją czy z Niemcami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.