Facebook Google+ Twitter

Tokio Hotel? To już przeszłość. Czas na Cinema Bizarre

Pierwszy raz zobaczyłem ich niedawno w niemieckiej VIVIE. Od razu coś "zażarło". Melodyjny utwór, charyzmatyczny wokalista, niebanalny klip. Już wtedy wiedziałem, że Cinema Bizarre to nowa gwiazda, która odsyła Tokio Hotel do lamusa.

Od tamtego pamiętnego dnia wiedziałem, że szykuje się rewolucja w mojej szufladzie z napisem "Ulubione zespoły". Cinema Bizarre, bo tak nazywał się ten zespół, jest od tamtej pory moim faworytem. Jak się okazało - nie tylko moim.
Na ich punkcie zwariowały wszystkie nastolatki z Niemiec i z Polski. Fora internetowe, poświęcone temu zespołowi, pękają w szwach. Fani Cinema Bizarre już zakładają ich fancluby, już ukochali sobie piątkę chłopaków i ich utwór - "Lovesongs (They Kill Me)". Miłość i śmierć, jak w "Nagim Instynkcie" Paula Verhoevena, łączą się w jedno.

Czym prędzej zajrzałem do internetu, by się dowiedzieć wszystkiego o Cinema Bizarre. Strify, Yu, Shin, Kiro, Luminor - to ksywki piątki chłopaków z bandu. "Lovesongs" to ich pierwszy singiel, zapowiadający debiutancką płytę "Final Attraction". No, to trzeba już szykować pięćdziesiąt złotych na płytę...

Kiedy zobaczyłem ich po raz pierwszy, byłem pewny, że są z Finlandii. Bo kto, jak nie Skandynawowie, potrafi tak cudownie grać lovemetalowe piosenki? A "Lovesongs" to czysty lovemetal spod znaku HIM, czy Negative. Ma w sobie coś z "Join Me", Ville Valo i spółki. Nie tylko muzyka, ale i styl ubierania sie chłopaków, sceneria teledysków... Ta tajemnica nęci. Jednak członkowie Cinema Bizarre to Niemcy. Cóż, lovemetal przeniósł się ze Skandynawii do ojczyzny Goethego.

Zresztą Niemcy mają ostatnio zdolną muzycznie młodzież. Wcześniej Tokio Hotel, teraz Cinema Bizarre. Żaden z tych zespołów nie jest laureatem niemieckiego programu poszukującego talentów "Deutschland Sucht Den". Jednak czwórka z Loitsche, porównywana do Beatlesów, to według mnie już przeszłość. Nie, żeby zeszli na psy, ale z gwiazdeczek przerodzili się w poprockową grupę, poważnie konkurującą na niemieckim rynku z tak ważnymi tam zespołami, jak Revolverheld, czy Silbermond. Lukę po nich trzeba wypełnić. Bardzo dobrze robi to zespół Cinema Bizarre. Moc, z jaką ich pierwszy singiel uderzył do telewizyjnych stacji naszych zachodnich sąsiadów, porównałbym do siły, z jaką wymiótł je dwa lata temu singiel "Durch Den Monsun" Tokio Hotel.

Czy kariera Cinema Bizarre popłynie tak pomyślnie, jak braci Kaulitz? Z pewnością. Mogę dać się pokroić na kawałki, że lada dzień będą numerem jeden w polskich czasopismach Bravo i Popcorn. Ale po lovemetalowcach spodziewać się można czegoś więcej. Nie tylko dobrego wyglądu zewnętrznego, ale i naprawdę świetnej muzyki. Niekwestionowani przedstawiciele tego gatunku - HIM, po pięciu płytach trochę już spowszednieli. Brakuje im polotu debiutantów. Cała nadzieja w Cinema Bizarre.

A tymczasem wracam do słuchania "Lovesongs (They Kill Me)", której można posłuchać również na ich stronie www.cinema-bizarre.de.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Kamila Violle
  • Kamila Violle
  • 07.05.2011 20:51

Ey,wiecie że oni co najmniej od roku już nie grają,nie ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
marta
  • marta
  • 30.01.2011 10:56

cinema biizar jest spoksik...

Komentarz został ukrytyrozwiń

styl - przekalkowany visual kei. jakby nie patrzeć prawdziwe vk zaspoły poza ciekawym wyglądem jednak oferuja przewaznie także pewien talent muzyczny.
ale pomyślałam że nie będe za wygląd oceniac i zrobiłam to co robie zawsze weszłam na youtuba i pozwoliłam sobie przejrzeć kilka piosenek . angielski ma paskudny o.O" tekst, jak wszystkie bez większego wsłuchiwania się przeleciał od tak nie zostawiając właściwie nic w pamięci. ale plus- chłopcy umieją angielkski! xD
także po erze TH nastapi era CB[?] i będzie tak jak zawsze - dużo szumu o nic ciekawego. a wszystko to osmieszające twórców dobrej (mówie obiektywnie a nie subiektywnie) muzyki którzy także miewają pewien specyficzny image [trzeba pamiętac że jush w latach 70 powstał glam który to jako pierwszy wielbił bardziej kobiece wcielenie mężczyzn ;) ]
więc raczej kłóciłabym sie jeśli chodzi o tą uzdolniona muzycznie niemiecką młodzież. maja za to inny talent-potrafia się sprzedac masowo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tłumaczenia piosenek TH znajdziecie na tokiohotel-po-polsku.blog.onet.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

A to link do artykułu o CB:

link re_w_polsce_49454.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cinema bizarre to najlepszy zespol jaki kiedykolwiek slyszalam:).I ciesze sie,ze taki zespol istnieje i mam nadziejr ze Cinema bizarre zagraja w Polsce:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tez polubiłam a wręcz pokochałam Cinema Bizarre. Chciałabym koncert w Polsce najlepiej gdzies na poczatku roku 2008...szukałam z nimi kontaktu na ich str ale tylko znalazłam do funclubu wiec napisalam ze prosze o koncert w Polsce..pozostaje nadzieja. Drogi autorze nie wiem czy sie orientujesz ale czy jest juz w Polsce płyta Cinema Bizarre???

Komentarz został ukrytyrozwiń

z Całym szacunkiem,ale ktoś tu się chyba na muzyce nie zna...i nie zna pojecia Love Metal...porównywanie tych dwóch gwiazdek do takiego zespolu jak Him,to naprawdę głupota
pozdrawiam SV

Komentarz został ukrytyrozwiń

:) Zdaje się, że to autokreacja, ale ja wierzę tym wszystkim indywidualnościom, które są wyrzucane na margines. A Sido pewnie zazdrości im kasy i lasek... tzn. fanek. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Shin: "Nie raz z powodu mojego wyglądu dostałem w pysk. W Berlinie naśmiewał się z nas raper Sido. Spytał się nas czy jesteśmy mężczyznami czy kobietkami."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.