Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Inne > Tomasz Adamek wraca na ring

Dział: Inne

Ocena: 0pkt

Oceń:

Tomasz Adamek wraca na ring

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • 2006-07-28 11:06
  • Odsłon: 3037
  • Komentarzy: 0

Po miesiącach perturbacji, kłótni i gróźb sądowych, obóz Tomasza Adamka porozumiał się z Donem Kingiem odnośnie kolejnej walki naszego mistrza. 7 października Tomasz Adamek (30 zwycięstw - 21 KO) zmierzy się w pojedynku rewanżowym z Austral

Informacje z regionu
slask.naszemiasto.pl
Tomasz Adamek. | fot. Dziennik Zachodni Pojedynkiem wieczoru w legendarnej Madison Square Garden będzie jednak walka rosyjskiego mistrza świata wagi ciężkiej wersji WBA Nikołaja Wałujewa (44 zwycięstwa - 32 KO) z Amerykaninem Monte Barrettem (31 zwycięstw - 17 KO, 4 porażki). Popularna "Bestia ze Wschodu" zadebiutuje tym pojedynkiem na amerykańskich ringach. Dla polskich fanów boksu i Polonii mieszkającej w Nowym Jorku, gala ta może być ciekawa jeszcze z innego powodu. Niewykluczone, że wystąpi na niej, powracający na ring Andrzej Gołota, który miałby się zmierzyć z DaVaryllem Williamsonem.

Walka Adamka będzie rewanżem za zeszłoroczny pojedynek obu pięściarzy, zakończony zdobyciem przez Polaka tytułu mistrza świata federacji WBC. Październikowe starcie pokaże stacja HBO, Polak więc będzie mógł się po raz pierwszy pokazać szerszej amerykańskiej publiczności (pierwsza walka z Briggsem została przez stacje telewizyjne zwyczajnie zlekceważona - przyp. red.). Gaża, jaką zainkasuje Adamek, to 300 tysięcy dolarów oraz wpływy z promocji, szacowane na około 50 tys. dolarów

Przysłowie mówi "lepiej późno niż wcale" i tak też chyba podeszli do całej sprawy menedżerowie Tomasza Adamka, którzy obecną propozycję Kinga przyjęli z pocałowaniem ręki. A przypomnijmy, że w marcu tego roku, za pośrednictwem adwokata Pata Englisha, w nowojorskim sądzie złożony został pozew przeciwko Donowi Kingowi o niewywiązywanie się z kontraktu (zgodnie z 3-letnią umową King zobowiązał się do organizacji czterech walk Adamka rocznie; przez półtora roku Polak walczył zaledwie dwa razy - przyp. red.). Ostatecznie z próby uwolnienia się od charyzmatycznego promotora nic nie wyszło, a ten zorganizował walkę z Briggsem i teraz jest znowu dobrym wujkiem Donem. Chcąc, nie chcąc - nasz bokser w dalszym ciągu skazany jest na łaskę i niełaskę słynnego promotora.

Jest jednak światełko w tunelu prowadzącym do wyjścia z tej patowej sytuacji. Kolejna wygrana z Australijczykiem w nowojorskiej świątyni bokserskiej, przy obiektywach kamer, może w takim stopniu rozsławić nazwisko Adamka, że King sam będzie dzwonił do Polski z kolejnymi propozycjami walk. Co za tym idzie, dużo większe byłyby pieniądze z takich walk - zaczynające się od miliona dolarów.

Od 21 lipca Tomasz Adamek wraz z trenerem Andrzejem Gmitrukiem przebywa w Cetniewie, na obozie przygotowawczym. W treningach pomagają mu sparingpartnerzy: Piotr Wilczewski i Mateusz Masternak. Treningi rozpoczynają się codziennym biegiem po plaży, później ćwiczenia na sali treningowej, na przyrządach bokserskich, walka z cieniem, taktyka oraz ćwiczenia rozciągające i kształtujące mięśnie. 30 lipca pięściarz powróci do rodzinnych Gilowic, by tam spędzić ostatnie chwile przed walką z rodziną. Następnego dnia zaplanowany jest wylot do Nowego Jorku. Amerykański cykl przygotowań odbywać się będzie w Vero Beach na Florydzie pod okiem Andrzeja Gmitruka i Buddy'ego McGirty, byłego dwukrotnego mistrza świata. Polak pozostanie w Stanach Zjednoczonych do październikowego pojedynku.

Ostatni raz na ringu Tomasz Adamek pojawił się 16 października 2005 roku w obronie tytułu mistrza świata WBC. W Duesseldorfie pokonał Niemca Thomasa Ulricha, nokautując go w 6. rundzie i tym samym obronił tytuł zdobyty trzy miesiące wcześniej. Czy tak długa przerwa w boksowaniu nie będzie miała wpływu na formę naszego mistrza? Między walką z Ulrichem a rewanżowym pojedynkiem z Briggsem minie dokładnie rok, dla zawodowego pięściarza to bardzo długo. Adamek przekonuje, że przez ten czas ciągle trenował w domu w Gilowicach, nie stracił nic ze swojej mistrzowskiej formy i kondycyjnie jest przygotowany jak należy. Na doszlifowanie formy zostały ponad 2 miesiące, przez ten czas zapewne nasz pięściarz wyleje z siebie siódme poty na Florydzie i będzie optymalnie przygotowany.

Idąc znowu za powiedzeniem "nic dwa razy się nie zdarza", mamy nadzieję, że do drugiego pojedynku z Paulem Briggsem nasz rodak przystąpi w pełni zdrowy. W trakcie przygotowań do pierwszej walki w 2005 rok, Adamek złamał nos i na pewien czas musiał zupełnie zrezygnować ze sparingów, a podczas samej walki, nazywanej "krwawą łaźnią", miał z tego powodu problemy z oddychaniem. Miejmy nadzieję, że treningi przebiegną zgodnie z planem i Polak będzie jeszcze lepiej przygotowany do tego starcia i pokaże naprawdę dobry, techniczny boks. Wszyscy trzymamy kciuki za dzielnego górala z Gilowic. Liczymy, że po 7 października pas mistrza WBC w dalszym ciągu będzie w posiadaniu Polaka.

Kamil Milian
PT

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.