Facebook Google+ Twitter

Tomasz Dziemianczuk opuścił areszt. Greenpeace wpłacił 200 tys. zł kaucji

Tomasz Dziemianczuk jest już na wolności. Polak z Greenpeace opuścił areszt w Petersburgu. Do sądu wpłynęła kaucja w wysokości 61 tys. dolarów (200 tys. złotych).

 / Fot. EPA/IGOR PODGORMY /"Tomasz Dziemianczuk wyszedł z aresztu, ma się gdzie zatrzymać, ale nie ma pozwolenia na przebywanie na terenie Federacyji Rosyjskiej. Podejrzewamy, że wkrótce coś w tej sprawie się wydarzy" - powiedział Rafał Poniatowski na antenie TVN24.

Polak zamieszka w konsulacie RP w Sankt Petersburgu. Tam będzie czekał na dalszy rozwój śledztwa. Aktywista Greenpeace nie może opuścić Rosji, ponieważ przebywa na jej terenie nielegalnie - nie ma wizy. Inni członkowie Greenpeace również nie posiadają tego dokumentu.

Na razie nie wiadomo, jak służby rosyjskie rozwiążą tę sytuację.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Są bogaci skoro bez wielkiego hallo dali tyle pieniędzy , wszystko załatwią aby pokazać jacy są mocni zorganizowani i pewni swoich racji i działań . Chiny czekają również , nie tylko Syberia tam ich bohaterstwo by się skończyło . ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mogą zmienić ustrój.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może wyślą ich na daleką Syberię, by badali zagrożony gatunek jakim jest tygrys syberyjski?
Tak doskonała ekipa ekologów byłaby zdolna chyba do przeprowadzenia fachowych badań a może i doszła by do spektakularnych ekologicznych wniosków.
Na Syberii w zasadzie wizy nikt nie będzie od nich żądał ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.