Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21015 miejsce

Tomasz Hajto dręczy kolegów z drużyny

Młodzi piłkarze skarżą się, że są źle traktowani w czasie i po meczu, przez najbardziej doświadczonego gracza drużyny ŁKS-u Łódź - Tomasza Hajtę.

Tomasz Hajto / Fot. PAPMłodzi zawodnicy twierdzą, że jednym z głównych powodów słabej dyspozycji Łódzkiego Klubu Sportowego w tym sezonie, jest złe traktowanie piłkarzy przez Hajtę, który psuje atmosferę w szatni. Piłkarze uważają, że pomimo przegranej w derbach Łodzi, dobrze się zaprezentowali ponieważ nie było na boisku Tomasza Hajty. - Nikt na nas nie krzyczał, nikt nie wyzywał - tłumaczą ełkaesiacy, którzy wolą pozostać anonimowi.

Hajto odpiera te zarzuty, twierdząc, że nie robi nic złego i nie ma sobie nic do zarzucenia. Uważa, że w ŁKS-ie powinni grać piłkarze, którzy na boisku oddadzą serce dla klubu. Podobno Hajto krytykuje styl ubierania niektórych młodych piłkarzy. Zawodnik wyśmiewa te zarzuty, odpowiadając, że na całym świecie sportowcy żartują ze swoich klubowych kolegów i nie wolno takim argumentem zasłaniać słabszej formy.

Piłkarz uważa, że zespół potrzebuje oddanych piłkarzy, którzy będą walczyć przez 90 minut. Szczególnie teraz kiedy drużyna jest w trudnej sytuacji, odnosi wysokie porażki, a zawodnicy nie otrzymują pieniędzy. Na Hajtę skarżył się głównie Tomasz Ostalczyk, który został w meczu z Flotą zdjęty w 33. minucie, a później przesunięty do rezerw. - Nie ustalam składu za trenera, ale nie ukrywam, że chciałbym mieć na boisku ludzi, którzy oddadzą serce dla klubu. Bo ja nie zawiodłem ŁKS-u, kiedy w lipcu postawiłem na szali swoje nazwisko, aby walczyć o dobre imię klubu - tłumaczy zawodnik.

Piłkarz twierdzi też, że wspólnie z kolegami proponował obniżenie kontraktów obcokrajowcom, Radżiusowi, Djenicowi, Ognjanovicowi i Freidgeimowi, ale żaden się na to nie zgodził. - Radżius zarabia miesięcznie ponad 20 tys. zł, a jego rodak 3,5 tys. euro [ok. 15 tys. zł], choć nie występuje w pierwszym zespole. Będąc zawodnikiem Schalke, musiałem udowodnić na boisku, że jestem dwa razy lepszy od Niemca. W ŁKS-ie jest odwrotnie. Nie podpiszę zawodowego kontraktu do momentu, gdy obcokrajowcy nie zrezygnują ze swoich wysokich uposażeń - grozi Hajto. Uważa też, że atmosfera w drużynie jest dobra, a on ma prawo głośno wyrażać swoje zdanie.

- Ponad dwa miesiące temu uczulałem naszych nastolatków, aby koncentrowali się na treningach. Trzeba jednak pamiętać, że z ŁKS-u została tylko nazwa i pięciu, sześciu zawodników, którzy grali w poprzednim sezonie. Dziś w pierwszym składzie jest Świątek, który wcześniej nie łapał się nawet na ławkę rezerwowych. Identycznie wygląda sytuacja z Tomkiem Ostalczykiem, który teraz dopiero ma szanse zaistnieć w dorosłej piłce.

Hajto jeszcze jako zawodnik Górnika skarżył się, że młodzi piłkarze zamiast zostać po treningu i ćwiczyć, kąpią się, wcierają żel we włosy i jadą do solarium, do kina albo na lody.

sport.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

gra i ma się dobrze ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie gra, tylko dręczy kolegów:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

to on jeszcze gra?;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.