Facebook Google+ Twitter

Tomasz Lis atakuje Niesiołowskiego. "Gdyby dotyczyło to mojej córki, wiedziałbym co zrobić"

Jeszcze do niedawna Tomasz Lis krytykował dziennikarzy "Polityki" za to, że umieścili Stefana Niesiołowskiego na "liście oszołomów". Dzisiaj weryfikuje swój pogląd i przyznaje im rację.

 / Fot. Bartek Kosiński/PolskapresseA wszystko za sprawą słów polityka PO wypowiedzianych pod adresem Agnieszki Holland: "To deklaracja, która oznacza coś takiego - nie obchodzi mnie Polska, tylko córunia moja, która jest lesbijką. W związku z tym, że interesy córuni nie są zabezpieczone, nie obchodzi mnie Polska"- powiedział Niesiołowski.

Tomasz Lis nazwał te słowa haniebnymi oraz obrzydliwymi;ostro skrytykował byłego marszałka Sejmu. Redaktor Naczelny "Newsweeka" wezwał Niesiołowskiego, aby przeprosił Agnieszkę Holland: "Agnieszka Holland w sprawie związków partnerskich wypowiadała się stanowczo, ale elegancko. Nic nie usprawiedliwiało takiej reakcji jaką zaprezentował Niesiołowski. To, że nie jest on w stanie zachować elementarnych standardów kultury wobec kobiety i jej dziecka, a przede wszystkim wobec obywatela, niemal całkowicie go kompromituje."- napisał.

Dodatkowo Lis zastrzegł, ze jeżeli Niesiołowski wypowiedziałby się w podobnym stylu o jego rodzinie; to on sam nie miałby litości: "Wiem, że te słowa brzmią jak rytualne oburzanie się, z którego nic nie wynika. Trudno. Nie bardzo wiem co więcej można zrobić. Gdyby dotyczyło to mojej córki, wiedziałbym. Załatwienie sprawy wymagałoby tylko załatwienia przepustki do Sejmu" - postawił sprawę jasno Tomasz Lis.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Co jest złego w tym, ze dwoje ludzi razem z sobą mieszka? Ja mieszkałem w jej mieszkaniu prawie dwa lata. W tym czasie budowałem pierwszy domek. Teraz mam dom. Wypróbowałem dziewczynę, zobaczyłem ją na co dzień w nietypowych sytuacjach. Ona przecież to samo zapewne robiła. Dopasowaliśmy się pod względem charakterów i seksualnie. Nawet gdyby się okazało, że nie możemy mieć dzieci by nam to nie przeszkadzało. Po ślubie po ponad roku urodziło nam się pierwsze dziecko. Uważam , że najpierw należy się sprawdzić bez śluby. Po co komu później szlochy, rozwody i całe ceregiele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do roman koźmiński - dłuższe narzeczeństwo przed ślubem to też jest związek partnerski. Jak rozumiem tego też Pan nie popiera?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Panie Koźmiński , może by Pan zaczął od siebie ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niesamowite , użytkownik roman koźmiński zmienił zdanie i popiera związki partnerskie o które walczy pani Holland .
Jest postęp.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.02.2013 16:19

Przyznaję rację Kasi Adamik. Mnie także nie obchodzi już Polska. Ja namiętnie sobie słucham "Jezus Maria Peszek", mój partner odbiera darmową naukę na wyższej uczelni, którą po wszystkich stażach i specjalkach będzie wykorzystywał w normalnym kraju z normalnym społeczeństwem za normalne pieniądze.

A Niesiołowskiego i jego patriotyczne hasełka mamy w nosie. Bezrobocie wzrasta, niedługo wskaźnik emigracji znowu podskoczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.