Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36559 miejsce

Tomasz Lis pozywa tygodnik "W sieci" do sądu

Redaktor naczelny "Newsweeka" i założyciel "naTemat" pozwie do sądu braci Karnowskich. Tomasz Lis został zaprezentowny na okładce "W sieci" jako SS-man. Jego wzburzenie spotęgowały informacje pozwanych co do osoby Andrzeja Turskiego.

Okładka październikowego numeru Tomasz Lis został przedstawiony na okładce październikowego numeru tygodnika braci Karnowskich jako oficer SS. Tytuł głosił: "Prawie jak Goebbels". Redaktor naczelny "Newsweeka" poczuł się poszkodowany. Dzisiaj już wiadomo, że w przyszłym tygodniu będzie złożony pozew w sądzie. Ma zamiar zażądać przeprosin od właścicieli tygodnika "W sieci". Właściwe formuły grzecznościowe mają ukazać się w każdym miejscu, które było nośnikiem zaskarżanych treści. Ponadto Tomasz Lis oczekuje odszkodowania w formie materialnej. Powód chce 250 tysięcy złotych. Kwota ma zostać w całości przekazana na rzecz Caritas Polska.

Wypowiedź Tomasza Lisa cytuje naTemat: Miałem pewne wątpliwości dotyczące wszczynania procesu, ale wynikały one wyłącznie z organicznej niechęci do spotykania się w jakimkolwiek miejscu z odrażającymi typami jakimi są bracia Karnowscy. Wątpliwości jednak wyparowały, gdy kilka tygodni temu opublikowali informację, że Andrzej Turski, który był ciężko chory, według nich wystąpił na wizji pijany, a potem nie tylko nie przeprosili, ale w wybitnie cynicznym, pełnym hipokryzji tekście, napisali, że nie dadzą się wciągnąć w polemiki w tej sprawie. To był akt najbardziej ohydnego medialnego bandytyzmu, jaki kiedykolwiek widziałem. Uznaję, że z takim bandytyzmem trzeba wszystkimi możliwymi środkami walczyć, bo inaczej pozwoli się na to, by bandytyzm stał się normą.

Bracia Karnowscy nie mają w ostatnich dniach najlepszej prasy. Dopiero co kilka dni temu Telewizja Polska S.A. złożyła pozew przeciwko redaktorom naczelnym portali wSumie.pl i wPolityce.pl. Michał Karnowski, pełniący rolę członka zarządu spółki Fratria, będącej wydawcą obydwu portali nie chciał komentować rzeczonych pozwów. Wnioski traktują o opublikowaniu informacji odnośnie Andrzeja Turskiego i jego samopoczucia. Jak otrzymamy pozew, to nasi prawnicy mu się przyjrzą - słowa Michała Karnowskiego odnotował Dziennik.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

Ganiają do kiosków...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Na PO też nie zostawia suchej nitki"
Pani Elu, boki zrywać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Partyjnym bo nie kadzi Kaczyńskiemu ? Na PO też nie zostawia suchej nitki . Tylko jakoś pisowcy alergicznie reagują na krytykę .Pozostałe partie wyciągają wnioski .
Pisanie małą literą nazwiska nie wygląda dobrze .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Elu, nie ma żadnej różnicy, szczególnie że is jest wyjątkowo partyjnym dziennikarzem. Politycy PiS to nie święte krowy, ale tym bardziej lis nią nie jest.

@ Ł.Brzezicki
Przepraszam, mój błąd.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.01.2014 22:44

Pani Elu, Karnowscy nie są wydawcami wSumie.pl tylko współwłaścicielami spółki Fratria, która zatrudnia redaktorów naczelnych. To naczelni tworzą kontent i decydują o publikacjach. TVP pozwała naczelnych i Fratrię, nie personalnie Karnowskich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest pewna różnica w krytyce polityka , a pokazywanie kolegi dziennikarza w mundurze SS.
Czy politycy PiS to święte krowy ? Proszę przejrzeć media prawicowe i poczytać co dziennikarze wypisują na temat polityków PO , SLD . TR itd ...
Karnowscy zeszmacili się atakiem na śp Turskiego . Nawet nie było ich stać na zwykłe przepraszam ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.01.2014 22:30

@B.Bąk

A kto napisał, że "określenie Kaczyńskiego świrem a Macierewicza jako taliba to dowcip"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli określenie Kaczyńskiego świrem a Macierewicza jako taliba to dowcip, a lis jako Goebbels jest już godne napiętnowania? Kolejny hipokryta.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.01.2014 21:01

Marek, ale czym innym jest dowcip, a czym innym porównanie do nazisty i podpis: "Prawie jak Goebbels" przy twarzy. To nie był dowcip.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ułomny to i smutny kraj i społeczeństwo, gdzie zasady etyczne muszą regulować ustawy, a gdzie nikt już nie myśli nawet o tym, żeby po prostu wydawcę na przykład zwyczajnie zbojkotować. Jeśli jednak nie ma bojkotu, to znaczy, że istnieje wśród otępiałego motłochu (przepraszam, panie Wolski - to pewnie te moje kompleksy) przyzwolenie na takie denne zabiegi medialne. A to tylko, że sąd wyda wyrok skazujący (co zresztą według mnie jest żałosnym naruszeniem wolności słowa) nie znaczy, że cokolwiek to w mentalności społecznej zmieni, bo wiadomo, że nie zmieni. A i też wiadomo, że długotrwały porządek można utrzymać tylko w przypadku istnienia powszechnej, niewymuszonej woli, a nie strachu przed karą sądową, bo rządzenie strachem stosuje się w społeczeństwach niewolniczych, takich jak ZSRR i coraz bardziej III RP. To, że się tak wyrażę, mentalność negatywistyczna - mentalność budowana na unikaniu, uciekaniu, bronieniu się (tak jak lewak broni się przed uciskiem burżuazji, albo Lis przed ostracyzmem), stojąca w opozycji do mentalności pozytywistycznej, gdzie nasz lewak zamiast klnąć do telewizora, ruszyłby dupę i pomyślał o jakimś własnym byznesie, a Lis, karierowicz bez czci i wiary, zamiast uciekać się do lewackich przepisów o "ochronie godności człowieka" (rozumny człowiek wie, że na godność trzeba sobie najpierw zasłużyć, a nikomu ona z góry nie przysługuje, podobnie jak wolność), po prostu przedstawiłby sytuację w którymś z tych swoich tokszołów, wyjaśniając, że jego działania nie mają na celu wyłącznie kompromitacji kleru, tylko coś tam innego. Gdyby dobrze to rozegrał, w przekonujący sposób, zaskarbiłby sobie większe uznanie gawiedzi, niż tego uznania stracił przez publikację jakiegoś tam niszowego magazynu. Ale Lis tego nie zrobi, bo to bamber i kmiot, tak jak znakomita większość dzisiejszego establishmentu rządowo-medialnego - wybrana przez masy hołota, na własne podobieństwo.

Biegnięcie z takimi duperelami do sądu kojarzy mi się z rozwiązywaniem każdego życiowego (tu - mentalność nowobogacka) problemu przy pomocy swojego bogatego tatusia, czyli całkowity brak godności osobistej i udowodnienie, że jako indywiduum jest się gówno wartym.

Tfu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.