Facebook Google+ Twitter

Tomasz Nałęcz doradcą prezydenta Komorowskiego

Z nieoficjalnych informacji TVN24 wynika, że Tomasz Nałęcz przyjął propozycję Bronisława Komorowskiego i zgodził się zostac doradcą prezydenta ds. historii i dziedzictwa narodowego.

Tomasz Nałęcz / Fot. nalecz.orgPrezydent Komorowski jest w trakcie kompletowania swojej kancelarii.

Wiadomością z ostatniej chwili jest, iż profesor Tomasz Nałęcz, były szef pierwszej komisji śledczej wyjaśniającej aferę Rywina, polityk Unii Pracy, historyk, przyjął propozycję nowego prezydenta, aby objąc stanowisko w kancelarii.

Jest drugim obok Ryszarda Kalisza politykiem związanym ze środowiskiem lewicowym, namawianym do objęcia stanowisk w zespole Komorowskiego.

Tomasz Nałęcz dostał się do Sejmu w 2001 r. z listy SLD-UP.

W kwietniu 2004 r. przeszedł do SdPl, założonej przez Marka Borowskiego i krótko był szefem jego sztabu wyborczego. W sierpniu 2005 został rzecznikiem kandydata na prezydenta Włodzimierza Cimoszewicza, za co sąd partyjny wykluczył go z SdPl.

Po wyborach prezydenckich w 2005 roku poświęcił się pracy naukowej na Uniwersytecie Warszawskim. W 2009 roku bezskutecznie ubiegał się o mandat w Parlamencie Europejskim z listy Porozumienia dla Przyszłości, które skupiało PD, SdPl oraz Zielonych 2004. W lipcu ponownie został członkiem SdPl.

Nałęcz był także kandydatem Partii Demokratycznej oraz Socjaldemokracji Polskiej w tegorocznych wyborach prezydenckich, ale wycofał się ze startu w kwietniu 2010 roku. Powiedział wtedy, że jednym z powodów jego decyzji jest chęc uniknięcia ostrych sporów i "wojny polsko-polskiej". Podkreślił, że tragedia pod Smoleńskiem i to, co się po niej dzieje, w zupełnie innym świetle stawia wybory prezydenckie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (29):

Sortuj komentarze:

Popieram. Dobry pomysł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się z Panem Zdzisławem - "Pozyskanie kilku opinio twórczych pozwoli B. Komorowskiemu na budowanie wizerunku Prezydenta Wszystkich Polaków" wypowiedz wyrwana z kontekstu, ale czytający komentarze doskonale wiedzą co "jest na rzeczy".

Słowa Pana Nałęcza przytoczone przez Pana Kazimierza zasługują na szacunek, fakt - również pełna zgoda.

Michał - "Na pewno potrwa to jeszcze długo, ALE MOŻE kiedyś dożyjemy czasów, gdy liczyć się będzie kompetencja, a nie łatka polityczna \partyjna\" Oby było tak jak napisałeś :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.08.2010 15:52

Nie przytoczę dokładnie słów prof. Nałęcza, chodziło mu o tryb wyborów - były one spowodowane tragicznym odejściem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nałęcz jako jeden z pierwszych ogłosił oficjalnie, że będzie kandydował na prezydenta (marzec). Chyba to miał na myśli, że kampania w okresie żałoby nie daje pełnych możliwości kandydatom. U mnie zasłużył na szacunek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łatkę partyjną miałem na myśli, napisałem o łatce politycznej. Mam nadzieję, że wybaczycie państwo tę nieścisłość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na pewno potrwa to jeszcze długo, ale może kiedyś dożyjemy czasów, gdy liczyć się będzie kompetencja, a nie łatka polityczna.

Powoli się to dzieje - premier Tusk ważną, choć nieformalną postacią swojego gabinetu uczynił Michała Boniego, nie związanego przecież bezpośrednio z PO, a na pewno znającego się na powierzonych mu sprawach.

Stanowisko prof. Nałęcza ma oczywiście mniejsze znaczenie, jest jedynie doradcą i to w mało nośnych sprawach, ale liczy się gest prezydenta. Pokazujący, że można inaczej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.08.2010 15:15

Ma rację Michał w sprawie racjonalności w myśleniu i działaniu profesora Nałęcza. Przypomnę tylko ostatni fakt wycofania swojej kandydatury w wyborach prezydenckich. Ma też rację Pani Magda Wieczorek - zostawmy kancelarię byłego prezydenta.
Moim zdaniem Komorowski ma niebywałą okazję do "odchudzenia" kancelarii i oszczędności jej budżetu. Nareszcie można przecież uniknąć dublowania stanowisk ministerialnych rządu. Po za tym kompetencje prezydenta są jakie są - wyznacza je konstytucja. I zgodnie z tymi kompetencjami należałoby powoływać doradców czy ministrów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak ma długi, to niech spłaca, nie chcemy chyba zadłużonego prezydenta. A tak poważnie - dla mnie prof. Nałęcz nie jest kontrowersyjny. To dość racjonalny człowiek, ma swoją pasję, nie jest politykierem. Prawdopodobnie zna się na obszarze, który będzie mu powierzony. I choć oczywiście jego poglądy są zdecydowanie bardziej lewicowe niż prezydenta Komorowskiego, to są z w gruncie rzeczy z jednego obozu. Obozu RACJONALNEGO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

co nie oznacza, że nie będzie tego czynił - warto jednak zaczekać do przestawienia pełnego składu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla porównania p.Magdo. Gdy poznamy pełny skład nowej kancelarii będziemy mogli pokusić się o dalsze wnioski. Osobiście Nałęcz jest dla mnie mniej kontrowersyjny niż np Adam Glapiński w kancelarii Lecha Kaczyńskiego. Porównań nie unikniemy, ale chyba za wcześnie by ogłaszać, że prezydent spłaca długi z kampanii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po co mamy mówić o kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego, mówmy o kancelarii obecnego Prezydenta bo to jest w tej chwili ważniejsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.