Facebook Google+ Twitter

Tomasz Rachwał o Polish Masters: To będzie piłkarskie show

Polish Masters to piłkarski turniej towarzyski, który już 21-22 lipca odbędzie się na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. O jego przygotowania, ideę oraz rywali Śląska Wrocław zapytałam Tomasza Rachwała-szefa Polish Sport Promotion.

Athletic Bilbao - Javi Martinez / Fot. Polish Sport PromotionKatarzyna Pankowska: Polish Masters jest pierwszym tego rodzaju wydarzeniem. Jak Pan sądzi, czy po sukcesie Euro 2012 turniej ten będzie się cieszył zainteresowaniem, czy ludzie stwierdzą, że już mają dość piłki i stadion będzie świecił pustkami?
Tomasz Rachwał: Mam nadzieję, że po Euro 2012 zainteresowanie piłką pozostanie, a nawet w związku z Euro znacznie wzrośnie - stąd idea turnieju. Dodam, że Euro na pewno nam nie pomagało. Wiele czynników zbiegło się ze sobą w czasie, ale my staramy się patrzeć na to długofalowo i chcielibyśmy organizować ten turniej cyklicznie. Mam także nadzieję, że właśnie po mistrzostwach Europy kibice czują pewnego rodzaju niedosyt i jednak stadion się zapełni.

KP: Skąd wziął się pomysł organizacji takiego eventu?
TR: Polish Sport Promotion jest agencją marketingu sportowego, więc cały czas mamy różne nowe pomysły i wyzwania. Jeśli chodzi o rynek polski, to nasz plan jest taki, by agencja szła także w stronę organizacji dużych imprez sportowych, nie tylko związanych z futbolem. Dzisiejsza koniunktura i nowe obiekty temu jak najbardziej sprzyjają.

KP: Dlaczego akurat Wrocław? Czy nie lepiej sprawdziłaby się Warszawa?
TR: Warszawa jest najlepszym, a zarazem najgorszym miejscem do organizacji tego typu turnieju. Nie chcąc oczywiście deprecjonować stolicy, muszę stwierdzić, że Warszawa jest bardzo nieobliczalnym miejscem. Jest tu na tyle dużo rozrywek i różnych eventów, a te sportowe wydarzenia przy tym wszystkim gdzieś się rozmywają i nie są na pierwszym miejscu. Rozmawialiśmy z różnymi miastami, ale to właśnie Wrocław jako miasto dał nam największą wartość jako partnera biznesowego i zaangażował się w ten event także finansowo. Dostrzegł duży potencjał tej imprezy i wsparł nasze działania. Wrocław poważnie myśli o sporcie jako elemencie promocji miasta, mam nadzieję, że będziemy mogli na dłużej być elementem tej strategii.

KP: Ilu kibiców spodziewacie się na stadionie?
TR: Trudno powiedzieć ilu się spodziewamy,chcielibyśmy oczywiście zapełnić cały stadion, ale wiemy, że kiedy organizuje się imprezę pierwszy raz, jest to bardzo trudne. Sam Śląsk Wrocław ma 15-20 tysięcy aktywnych kibiców. Dodatkowo, wydaje mi się, że oferujemy produkt premium, jeśli chodzi o kibica wszechobecnego, piłkę i zainteresowanie. Będziemy zadowoleni, jeśli stadion odwiedzi ponad 20 tysięcy kibiców - w ciągu jednego dnia to będzie to dobry wynik. Zdajemy sobie sprawę, że połowa lipca to sezon mocno urlopowy i wakacyjny, ale jest to zarazem jedyny taki termin, kiedy można zorganizować tego rodzaju turniej, ponieważ jest on w przerwie pomiędzy sezonem ligi europejskiej. Innego terminu nie ma. Ludzie nie są przyzwyczajeni też do tego typu rozgrywek. My chcemy pokazać, że można oglądać piłkę klubową w wersji familijnej, żeby nie powiedzieć, jak niektórzy to określają, „piknikowej”. Jest to okres tzw. roztrenowania zawodników, a nie sezonu zasadniczego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.