Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23937 miejsce

Tomek Makowiecki "MOIZM"

Na 21 lutego zapowiedziano występ Tomka Makowieckiego w łódzkim klubie Wytwórnia. Nowa płyta Makowieckiego jest dowodem na to, że można debiutować dwa razy.

 / Fot. Materiał prasowyOd premiery nowego albumu Tomasza Makowieckiego minęło kilka tygodni, ale już możemy mówić o dużym sukcesie wydawnictwa, co zgodnie potwierdzili recenzenci i liczna publika, która przybyła na koncert promocyjny w Warszawie.

„Moizm” to czwarta płyta w dorobku artysty, ale pierwsza tak świadoma, autorska i odważna. „Moizm" – mimo retro sprzętu w roli głównej – to dla Tomka Makowieckiego milowy krok do przodu” – pisała na łamach „Przekroju” Angelika Kucińska. „To deklaracja niepodległości, radykalna rewolucja i jednocześnie mocny kandydat do tytułu polskiego albumu roku”.

Wojciech Przylipiak z „Gazety Prawnej” zauważył: „Makowiecki wciąga równie mocno singlowym, tanecznym "Holidays in RomeDzieckiem szczęściaMoizmem", Makowiecki otwiera nowe drzwi”.

Punktem wyjścia były wielogodzinne jam sessions w drewnianej chacie na Kaszubach – finalne, oparte na syntezatorach brzmienie całości Makowiecki dopracowywał już w domowym studiu. Efektem trzech lat pracy jest „Moizm” – eklektyczna i wielowymiarowa płyta, a przede wszystkim autorska interpretacja historii muzyki elektronicznej.

Makowiecki skomponował większość utworów i wyprodukował album, autorami tekstów są z kolei: Marek Jałowiecki (Delons, Generał Stilwell), Graftmann (Miss Polski) i Kuba Wandachowicz (Cool Kids Of Death). O wyjątkowości wydawnictwa świadczą również goście zaproszeni do udziału w nagraniach płyty – ważne nazwiska krajowej sceny elektronicznej: Daniel Bloom, Władysław Komendarek i Józef Skrzek.

Jedną z inspiracji dla tytułu płyty jest credo literackie Krzysztofa Jerzego Cichosza: „Wyznanie Moizmu”; moizm należy tu rozumieć jako prywatną religię wolności. I taka jest właśnie nowa płyta Makowieckiego: świadoma, bezkompromisowa, progresywna i osobista.

Podczas koncertów muzycy pozwalają sobie na improwizacje, bawią się w perfekcyjny sposób dźwiękiem; wprowadzając ludzi w trans, zabierają ich do magicznej krainy „Moizmu”.

W Wytwórni zagrają:

Kuba Staruszkiewicz (wcześniej Pink Freud) - automaty perkusyjne
Patryk Stawiński (Homosapiens) - bas, syntezator
Olek Świerkot (Miss Polski, współproducent ostatniej płyty Ani Dąbrowskiej) - gitara

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.