Facebook Google+ Twitter

Tomek Makowiecki: Znudziło mnie gitarowe brzmienie

"Ostatnie wspólne zdjęcie" to najnowsza płyta finalisty programu "Idol" Tomka Makowieckiego. Wiadomości24.pl zapytały muzyka o krążek, zmianę muzycznego stylu oraz plany na przyszłość. Dowiedzieliśmy się również, czemu zawdzięcza swój sukces. Jak sam mówi, "wszystko dzięki Idolowi i popularnej gębie".

Tomek Makowiecki wydał swoją trzecią płytę pt. "Ostatnie wspólne zdjęcie". / Fot. AKPA - WardaKamil Jakubczak: Długo milczałeś, z czego wynikał ten zastój w Twojej pracy nad kolejnym albumem?
Tomek Makowiecki: – Nie wiem, czy długo. Po prostu przez ostatnie dwa lata pracowałem nad tą płytą. Zaraz po premierze mojej drugiej płyty zacząłem myśleć o kolejnej i oswajałem się z tą myślą. Materiał udało się mi zgromadzić dość szybko, bo zaledwie w miesiąc. Stworzyłem nawet więcej piosenek, prócz tych znajdujących się na płycie. Jednak najwięcej czasu zajęły mi poszukiwania osoby, z którą mógłbym muzycznie wyprodukować ten krążek. Nie chciałem pracować z producentem mającym na swoim koncie wiele nagród, ale z osobą młodą i dynamiczną, z nie wypaczoną przez wizję komercji. Po prostu jeździłem po Polsce i próbowałem te piosenki aranżować z różnymi ludźmi. Tak trafiłem na Daniela Blooma, twórcę muzyki filmowej, np. do "Tulipanów" i "Kalafiora". Po krótkich próbach okazało się, że nadajemy na tych samych falach i postanowiliśmy razem zrobić całą płytę.

Przesłuchałem Twoją trzecią płytę, ale mam wrażenie, że ma trochę spokojniejszy charakter. Czyżbyś postanowił zmienić swój muzyczny styl?
– Płyta jest lustrzanym odbiciem mojej duszy. Piosenki mają takie brzmienie, melodykę i tempo, wyłącznie dlatego, że wyszły ze mnie. To moje granie. W tę płytę wpakowałem swoje emocje, które towarzyszyły mi w okresie pracy nad albumem. Ma bardzo osobisty charakter, dlatego postanowiłem ją wydać solo. Postanowiłem odejść od gitarowego grania, ponieważ od dłuższego czasu nie pojawiło się nic, co wzbudziłoby we mnie zachwyt.

Jesteś kojarzony właśnie z takim stylem, a na płycie towarzyszą Ci instrumenty dęte i smyczkowe, skąd wziął się pomysł na wykorzystanie elementów symfonicznych?
– Kiedy zacząłem pracować nad płytą, jeszcze nie wiedziałem, jaki będzie miała kształt. Po prostu potrzebowałem czegoś innego, bo gitarowe brzmienie trochę mnie znudziło, jest zbytnio jednolite. W swoich piosenkach wykorzystałem smyki i utwory zaaranżowałem w bardziej big-bandowych aranżacjach.
Czuję, że bardzo potrzebowałem takiej zmiany. Chciałbym, by płyta pobudzała wyobraźnię, żeby odbiorca słuchając jej, mógł się nad czymś zastanawiać czy marzyć. To jest coś, czego najbardziej brakuje mi w dzisiejszej muzyce.

Co chciałbyś przekazać przez swoje teksty i muzykę? Skąd czerpałeś inspirację?
– Inspiracji było wiele, ale tak naprawdę nie jest mi łatwo o tym mówić. Ja nie jestem na tyle otwarty, żeby mówić o sobie, dlatego zastępuję to muzyką. Wolę wprost oddawać swoje emocje w słowach i dźwiękach, niż mówić o sobie samym. Przez tę płytę chciałbym opowiedzieć ludziom swoją historię. Ostatnimi czasy szukam w muzyce jakiejś prawdy. Tego nam wszystkim brakuje w dzisiejszych czasach. Wszędzie towarzyszy nam konsumpcja. Natomiast ten krążek jest w 100 proc. mną. Być może znajdzie się kilka osób, które myślą podobnie jak ja, zaś inni powiedzą, że płyta jest do niczego. Jestem bardzo dumny z tej płyty i stając przed lustrem mogę powiedzieć sobie: - Zrobiłem, co chciałem.

Kiedy będziemy mogli Cię usłyszeć?
– Płyta ukazała się 22 października, a najbliższe plany to przede wszystkim koncerty. Ruszam w trasę koncertową z zespołem Myslovitz, osiem koncertów w największych miastach Polski. Chciałbym grać bardziej kameralnie, dla mniejszej ilości gości, tylko ja i fortepian.

Jak myślisz, co zdecydowało o Twoim sukcesie, bo poprzednia płyta sprzedawała się bardzo dobrze. Jaki wpływ miał na to program "Idol", w którym wziąłeś udział ponad 5 lat temu?
– Od mojego udziału w programie minęło już ponad 5 lat. W tym czasie jako 19-letni chłopak po prostu bardzo chciałem śpiewać. Jeździłem na przeróżne przeglądy i festiwale. Co się tyczy "Idola", to była pierwsza edycja i nie zdawałem sobie sprawy, jak to się zakończy. Wiedziałem tylko to, że chcę zajmować się muzyką. Myślałem od tym od zawsze i bardzo uparcie do tego dążyłem. Teraz tylko utwierdzam się w tym przekonaniu. Chcę wydawać kolejne płyty, grać koncerty i pisać na zamówienie innych artystów. Przy swoje płycie sam wiele realizowałem, bez pomocy profesjonalistów. Idolowi zawdzięczam promocję nazwiska i popularną gębę. Jednocześnie sądzę, że ludzie uważają artystów wypromowanych na tego typu programach za mniej wiarygodnych, dlatego muszę włożyć więcej pracy, by pokazać, że w tym, co robię, oddaję siebie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Utwór Tomka Makowieckiego pt : Ostatnie wspólne zdjęcie - to plagiat utworu "Dreamer"
- Ozzy Osbourna. Refren to już czysty Ozzy ....

Panie Makowiecki ładnie to tak ?

Nie wstyd Panu ?

Proszę posłuchać : http://youtube.com/watch?v=YbJqswLi3uE

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli pozostajemy w swoich wyobrażeniach nt. wywiadów.;) Szkoda. Również pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

oczywiście, ze nie :) ale jej zasadności nie rozumiem. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam nadzieję, że nie zabierasz mi prawa do wyrażenia opini, nawet negatywnej?;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystkie pytania odnoszą się do płyty, kariery i nowego stylu wokalisty, dlatego uważam pytanie za jak najbardziej zasadne. Przykro mi, że nie widzisz związku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A czy ja napisałem, że powinien być zakaz używania tego pytania? Dopuszczam możliwość zadania takiego pytania, ale wtedy tylko, kiedy jest ono uzasadnione, kiedy zachowuje pewną ciągłość pytań dziennikarza itd. Nie w takim kontekście, jak tutaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja wiem, że pytanie jest dość oklepane, ale czy równoznaczne jest to z zakazem jego używania? Jak wnoszę po doświadczeniu, Ty do banalnych nie należysz... Zazdroszczę...ech (zwłaszcza tej współpracy z o2.pl, publicystyka i kultura jest tam wyssssokich lotów) Wykończy mnie to stałe dążenie do doskonałości...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za pytanie "Skąd czerpałeś inspirację?". Banalne i nudne pytanie źle świadczące o osobie, która je zadaje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy wywiad :), tylko szkoda, że nie ma zdjęcia zrobionego przez w24. (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.