Facebook Google+ Twitter

Tony Blair konsekwentny w sprawie Iraku

Tony Blair, za którego rządów Wielka Brytania przystąpiła do wojny z Irakiem, stanął przed komisją wyjaśniającą kontrowersje narosłe wokół interwencji z 2003 roku. Były premier w sposób zdecydowany zapewniał o słuszności swoich działań.

Blair i Bush (2004 r.) / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Blair_Bush_Whitehouse_(2004-04-16).jpgKomisja została powołana przez następcę Tony’ego Blaira - Gordona Browna. Przesłuchanie, które odbyło się w piątek, 29 stycznia, miało ogromne znaczenie dla przyszłości byłego premiera, którego dziesięcioletni okres rządów w dużej mierze oceniany jest przez pryzmat wydarzeń związanych z Irakiem. Ogromna presja przyczyniła się do zauważalnego zdenerwowania, które z czasem ustąpiło miejsca pewności siebie i konsekwencji w obronie prowadzonej polityki.

Poruszenie wśród komentatorów wywołał brak jakichkolwiek wątpliwości Blaira co do słuszności własnych decyzji. Były premier oświadczył, że gdyby po raz kolejny miał się zmierzyć z podobną sytuacją, bez wątpienia postąpiłby tak samo. Przyznał nawet, że już na rok przed wybuchem wojny gotów był wysłać wojska do Iraku. Odniósł się także do zamachów z 11 września, mówiąc, że nie postrzega ataku na World Trade Center jako wymierzonego tylko w Amerykę, ale także w jej sojuszników, czyli, pośrednio, w Wielką Brytanię.

W przekonaniu byłego premiera, obalenie Saddama Husajna, którego określił mianem potwora, spowodowało poprawę życia Irakijczyków. Wyraził przekonanie, że rządy dyktatora, a w szczególności stosowanie broni chemicznej i wielokrotne łamanie prawa międzynarodowego, wiązały się z dużym ryzykiem dla świata i wymagały zbrojnej interwencji prowadzącej do powstrzymania zbrodniczej i niebezpiecznej polityki.

Saddam Husajn stanowił, zdaniem Blaira, wielkie zagrożenie dla pokoju poprzez swoją rywalizację z Iranem i dążenie do uzyskania broni masowego rażenia. Wyraził przekonanie, że gdyby nie wydarzenia sprzed siedmiu lat, dzisiaj świat musiał by stawić czoła Irakowi uzbrojonemu w broń atomową.

Blair zmierzył się także z zarzutami wynikającymi z zeznań wcześniejszych świadków, jakoby udział wojsk brytyjskich w wojnie poprzedzono tajnym porozumieniem, którego stronami byli brytyjski premier i George W. Bush. Tony Blair jednoznacznie odrzucił te sugestie, oświadczając, że zawsze otwarcie mówił o wszystkich ustaleniach dokonywanych ze stroną amerykańską.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 30.01.2010 20:16

Można by rzec - a cóż miał powiedzieć chłopina? Tekst to tym, że gdyby nie interwencja to Irak mógłby dziś dysponowac bronią nuklearną szczególnie mnie rozbawił:) Wydaje się, że Blair będzie jedną z największych ofiar "bushowskiech ambicji". Źegnaj Tony!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.