Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15324 miejsce

Tony jedzenia nie trafią na śmietnik! Dzięki nowej ustawie

Od października wchodzi w życie ustawa, dzięki której sklepy będą zwolnione z płacenia podatku przy oddawaniu jedzenia potrzebującym. Hipermarkety zapewniają, że gigantyczne nadwyżki żywności nie będą już lądować w koszach!

 / Fot. Fir0002"Do tej pory dla właścicieli sklepów bardziej opłacalne było wyrzucenie jedzenia niż przekazanie go na cel charytatywny. Teraz sytuacja zmieni się diametralnie" - mówi na łamach dziennikapolskiego24.pl Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD).

Ustawa spowoduje, że sklepy będą zwolnione z płacenia niekiedy gigantycznych podatków przy oddawaniu jedzenia potrzebującym. Instytucja zrzeszająca największe hipermarkety w Polsce (m.in. Tesco, Carrefour, Auchan i Biedronka) już zadeklarowała, że większość jedzenia nadającego się do spożycia, ale z kończącą się datą ważności, będzie przekazywana potrzebującym.

Tony zmarnowanego jedzenia

O jakich ilościach zmarnowanej żywności mówimy? Statystyki POHiD są zaskakujące! Rocznie w Polsce marnuje się ponad 300 tys. ton dobrej żywności. Stanowi to czterokrotnie większą liczbę jedzenia niż rok temu dostarczyła Federacja Polskich Banków Żywności do około 1,7 mln biednych osób z całego kraju.

Ustawa nadzieją dla Banków Żywności!

Wydaje się, że był to ostatni dzwonek do zmian przepisów! Od 2014 roku zostanie bowiem ograniczony budżet Europejskiego Programu Pomocy Najbardziej Potrzebującym (PEAD), z którego pochodzi znaczna część jedzenia rozdawanego przez Banki Żywności.

Właściwie dlaczego właściciele sklepów wolą wyrzucić jedzenie niż podarować je głodnym? Odpowiedź jest prosta! Ten akt dobroczynności po prostu zbyt wiele ich kosztował. Za każdy podarowany produkt musieli płacić niemałe sumy podatku. Polskie prawo zakładało od 5 do 23 procent podatku od wartości każdego produktu.

Chojny piekarz z Legnicy

Warto w tej sytuacji przywołać postać Władysława Gronowskiego, któremu w dużej mierze zawdzięczamy zmianę przepisów dotyczącą darowizn. Piekarz z Legnicy zbankrutował, rozdając nadwyżki żywności ubogim. Jego problemy zaczęły się w 2004 r., kiedy to Urząd Kontroli Skarbowej uznał, że Gronowski naraził państwo na uszczuplenie budżetu, naliczając mu ćwierć miliona złotych podatku.

I tak nie chcąc podzielić losu legnickiego piekarza, większość właścicieli sklepów, a tym bardziej dużych koncernów, wyrzucała jedzenie na śmietnik.

Najlepiej spożyć do...

Nowe przepisy nie oznaczają jednak, że wszystkie oddane nadwyżki rzeczywiście trafią do potrzebujących. Eksperci obawiają się, że w większości będą to produkty o krótkim terminie spożycia, czyli mięso, nabiał, owoce i warzywa. Banki Żywności będą miały teraz bardzo mało czasu na rozdanie żywności potrzebującym, zanim po prostu się ona się zepsuje.

Ale czy kończący się termin ważności danego produktu rzeczywiście oznacza, że musi ona trafić prosto do kosza?

Ostatnie badania Belgijskiej Agencji Żywności wykazały, że większość produktów nadaje się do spożycia wiele miesięcy po upływie terminu przydatności. I tak powinniśmy się wstrzymać ze zbyt pochopnym wyrzucaniem np. oleju, czekolady, płatków kukurydzianych czy suchych ciastek.

Główny Inspektorat Sanitarny nie poleca jednak spożywania żadnych produktów po upływie terminu ich ważności, niezależnie od tego, czy nadaje się on jeszcze do spożycia, czy już nie.

Czy więc produkty z krótkim terminem ważności znów wylądują na śmietniku? Czy Banki Żywności przyspieszą procedurę rozdawania jedzenia?

Pytania te pozostają bez odpowiedzi, a nową ustawę najwyraźniej czeka jeszcze wiele nowelizacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Tomek Staszewski - dlatego w ostatnim zdaniu wyraziłam niejakie wątpliwości, bo cała sprawa może znowu przybrać groteskowa formę typu "Polak potrafi".
Tworzy się nowe przepisy, ma być pięknie a wychodzi jak zawsze; koślawo, byle jak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadziu, mz nie tędy droga. Co do piekarza, który zbankrutował. Rozdawania, to czyjeś, świadome działanie, nieprzynoszenie zysku, nie jest przesłanką do niepłacenia VAT'u.
Jest to podobne do inwestowania w rozwój firmy. Nie płaci się podatku dochodowego, bo się nie ma zysków, ale VAt się odprowadza, bo uczestniczy się w obrocie gospodarczym.
Jeżeli zniesie się opodatkowanie to zaraz się pojawią firmy ''darujące'' sobie, nawet nawzajem różne dobra, państwo straci.
Rozdawanie niczym się nie różni od cen dumpingowych. Jeżeli jednego będzie stać na ''podarowanie'' to drugi, który produkuje mniej, gospodarniej a nie sprzeda ( bo te placówki muszą kupować) zubożeje, w konsekwencji, być może zwolni pracownika, bo spadnie u niego produkcja.
To na państwie ciąży obowiązek utrzymania nierentownych, a potrzebnych społecznie placówek. Powinno więc je dofinansowywać, a nie zwalniać z podatków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doprowadzenie przez urzędników fiskusa do bankructwa tego słynnego piekarza, uważam za jeden z większych skandali gospodarczych naszego kraju. Bo tam nie chodziło o lokowanie grubej forsy dla zyskania złota, ale o, dosłownie, kawałek chleba dla potrzebujących. Puszczono z torbami faceta, który wykazał się gospodarnością i empatią.

Dlatego nowy przepis stwarza możliwość dokarmienia stołówek szkolnych, jadłodajni dla bezdomnych, domów opieki itp. - a tym samym do obniżenia kosztów ich utrzymania.

Przewidywany z góry problem z dystrybucją świadczy o zacementowanej, urzędniczej mentalności: jak znam życie, znowu ktoś zacznie tworzyć przepisy "jak rozdawać darmową żywność i jakie do tego potrzebne zaświadczenie".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie produkować w nadmiarze i nie wyrzucać !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomku, czy naprawdę uważasz, że dla gospodarki lepsze będzie wyrzucanie jedzenia do śmietnika? Jeśi tak to grubo się mylisz. Najedzony bezdomny będzie miał siłę żeby w ogóle poszukać pracy, głodujące dzieci będą miał siłę nauczyć się na klasówkę, a ktoś kto przeżywa przejściowy kryzys będzie mógł przetrwać. Dawanie ryby zamiast wędki tyczy się raczej pieniędzy a nie jedzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety rozdawnictwo rozleniwia.
Dawanie ryby zamiast wędki, czyli efekt na krótką metę, bez przyszłości.
Jest kryzys, rozdawnictwo może zmniejszyć ''płatną'' konsumpcją, czyli przyczynić się do ubożenia społeczeństwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To bardzo dobra nowina. Zdecydowanie prostsza sprawa nie będzie jednak rozwiązana. Mam na uwadze możliwość przeznaczenia przeterminowanego jedzenia, zlewek stołówkowych czy knajpianych na potrzeby hodowli zwierząt, jak to drzewiej bywało. Te problem wydawałby się prostszy do rozwiązania a est zdecydowanie bardziej kłopotliwy, czy wręcz niemożliwy. Skala marnotrawstwa jest olbrzymia przy równoczesnej biedzie, głodzie i niedożywieniu w wielu regionach świata.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.09.2013 20:51

Super.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nareszcie !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

To najlepsza informacja jaką przeczytałam .
Tony żywności utylizowano przez bzdurne przepisy , ale jest fajnie że zostały zmienione . Wiele ludzi potrzebujących skorzysta :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.