Facebook Google+ Twitter

18 miejsce

Top 5 filmów biograficznych

1. Nietykalni (2011) 2. Pianista (2002) 3. Moja lewa stopa (1989) 4. Frida (2002) 5. Niczego nie żałuję - Edith Piaf (2007)

Mojej ocenie mogły zostać poddane tylko filmy, które widziałam i pamiętam. Żałuję, że wielu filmów, które zapewne zasługują na znalezienie się w tym rankingu jeszcze nie obejrzałam. Zwracałam tu uwagę na zapadalność w pamięć i odtwórcę głównej roli. Jest też kwestia samego kwalifikowania filmów do kategorii biografia. Wiele jest dobrych filmów, które w moim mniemaniu nie powinny znaleźć się w tej kategorii, bo zmieniają zbyt wiele z życia bohatera.

Numer jeden "Nietykalni" tu główne role są dwie.

1. Nietykalni / Fot. materiał dystrybutoraSparaliżowanego milionera Philippe'a zagrał François Cluzet a jego młodego opiekuna Driss'a Omar Sy. Ta historia wzrusza i jest przedstawiona wiarygodnie mimo niewiarygodności samej historii. Szczególnie zapadło mi w pamięci porównanie znajomości muzyki klasycznej przez obu panów, humorystyczne ale i prawdziwe, ponieważ rzeczywiście reklamy wykorzystują tę muzykę. Cluzet zagrał mimiką twarzy a Sy całym sobą sprawiając, że nie czuje się w filmie ingerencji z zewnątrz, w tym również zasługa reżyserów Oliviera Nakache i Erica Toledano. Film jest szczery i napełnia chęcią życia.

Numer dwa „Pianista” Romana Polańskiego, film jednego aktora nagrodzonego Oscarem Adriena Brodiego.

2. Pianista / Fot. materiał dystrybutoraBrody jest znakomity w każdej swojej roli, wciela się całkowicie, tu we Władysława Szpilmana. Grają jeszcze zdjęcia Pawła Edelmana i scenografia wyspecjalizowanego już w budowaniu Warszawy tamtych lat Allana Starskiego (Korczak, Lista Schindlera). Spośród wielu wzruszających scen Pianisty mogę wyróżnić tę z puszką ogórków, dla wielu jest to kontrowersyjny wątek Niemca pomagającego Szpilmanowi, ale w moim mniemaniu to plus tego filmu. Pokazuje różne zachowania ludzi podczas wojny, po obu stronach są ludzie i dobro może się znaleźć po każdej ze stron.

Numer trzy na mojej liście to film „Moja lewa stopa” ze znakomitym Danielem Day-Lewisem w roli Christiego Browna, malarza i pisarza, który mógł posługiwać się jedynie swoją lewą stopą.

3. Moja lewa stopa / Fot. materiał dystrybutoraFilm zapada w pamięci jako ciągła walka bohatera ze swoją ułomnością, pomaga mu w tym rodzina, szczególnie matka wierząca w talent syna. To wołanie o godność i szacunek dla osoby niepełnosprawnej pokazane w sposób niezwykle ujmujący. Oscary dla Daniela Day-Lewisa i odtwórczymi matki Browna Brendy Fricker zasłużone w stu procentach. To była prawdopodobnie najtrudniejsza rola Day-Lewisa, na ekranie nie widzimy aktora, tylko fizycznie upośledzonego człowieka o wielkiej woli życia, trudno się tu dopatrywać gry aktorskiej to kolejny przykład aktora, który na planie jest postacią. A jakże trudno już wczuć się, a co dopiero wiarygodnie wcielić się, człowiekowi w pełni sił fizycznych i psychicznych w osobę z porażeniem mózgowym. Film oglądałam jednokrotnie i dość dawno, dlatego już sama moc jego oddziaływania na widza po czasie, pamiętającego wiele, w tym własnych odczuć mówi sama za siebie.

Numer cztery: Salma Hayek jako „Frida”.

4. Frida / Fot. materiał dystrybutoraNaturalność tej meksykańskiej malarki rzucająca się w oczy już w postaci niewydepilowanych brwi, pokazana w filmie może odstraszać niektórych widzów. Ja uważam wierność filmu biograficznego w każdym szczególe zawsze za zaletę filmu. Zawiera kontrowersyjne sceny erotyczne, ale gdy tak było naprawdę, to dlaczego wycinać być może ważną część życia człowieka dla zaspokojenia komercyjnych potrzeb? Tu uniknięto tego hollywoodzkiego obrazka, za co cenię ten film. Zawsze robi na mnie wrażenie też poświęcenie aktora dla filmu, Salma Hayek oprócz niewątpliwie znakomitej kreacji postaci, podobno osiem lat walczyła o realizację całego projektu. Film zyskał również uznanie rodziny malarki, co nie jest takie oczywiste przy kręceniu biografii.

Numer pięć, na zakończenie listy pięciu najlepszych biografii filmowych, biografia piosenkarki Edith Piaf pod tytułem „Niczego nie żałuję – Edith Piaf”.

5. Niczego nie żałuję - Edith Piaf / Fot. materiał dystrybutoraMarion Cotillard staje się w tym obrazie Edith Piaf, charakteryzacja mistrzowska, film napisany z myślą o Cotillard przez Oliviera Dahana. Znowu poświęcenie aktorki, która zgoliła swoje brwi by upodobnić się bardziej do Piaf, mającej wysokie czoło. Jednak w tym filmie co innego gra rolę, nie absolutna wierność a wybór wątków z życia. Wracamy do trudnego dzieciństwa Edith, które niewątpliwie odbiło się na jej charakterze i tonie głosu. Film nie jest linearny, przeciwnie pełen retrospekcji, co nie pozwala na nudę i tłumaczy późniejsze lata. Nie widzimy jej wszystkich kochanków a jedynie głównego, który zapewne miał największy wpływ na jej osobę. Przedstawiono nam kres jej życia i przede wszystkim jej prawdziwy śpiew. Ten przez wielu niedoceniany film nagrodzono Oscarami za charakteryzację i aktorkę pierwszoplanową. Uważam, że z tak bogatej historii życia piosenkarki nie można było więcej wyciągnąć przez te 2 godziny 20 minut, zachowując spójność i wartość artystyczną filmu.

Szukasz dobrego filmu do obejrzenia wieczorem w telewizji? Sprawdź program tv!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Gratuluję udanego Debiutu Literackiego !!!;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję i także pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To naprawdę świetne filmy, widziałam wszystkie. Każdy pozostał w pamięci. Dla mnie najlepszy pod każdym względem to Frida. Wszystkie znakomicie i tak emocjonalnie (w dobrym znaczeniu) opisane przez p. Monikę. Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.