Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16164 miejsce

Tori Spelling "Moja historia". Zwierzenia dziedziczki medialnego imperium

Czyli, czy warto przeczytać zwierzenia dziedziczki medialnego imperium?

 / Fot. w24Wydawać by się mogło, że autorka była najszczęśliwszym dzieckiem Hollywood. Nic bardziej mylnego. Miała prawie wszystko. Nazwisko, bogatych rodziców, rolę w serialu, popularność. Czyli, to coś, co powodowało, że wiele dziewczyn chciałoby się zamienić i choć przez chwilę być Tori Spelling. Jednak prawie czyni wielką różnicę. Bo pozory mogą mylić.

W praktyce aktorka nie doświadczyła tego, czego żadne pieniądze ani blaski fleszy i światła jupiterów nie zastąpią. Nie wrócą dzieciństwa, nie zrekompensują braku ciepła domowego ogniska, poszukiwań miłości życia okupionych wieloma cierpieniami i łzami po drodze. Nie wynagrodzą trudnych relacji z mamą, małej ilości czasu spędzonego z tatą.

Historia opowiada także o tym, że znane nazwisko przysparza tylu samo zwolenników, co wrogów. Ono zobowiązuje, jednak nie stanowi wszystkiego. Obok mnóstwo osób obserwuje, czy pracuje się na swoje imię. Nie szczędzi krytyki, rozlicza, liczy na potknięcia. I ma większe oczekiwania, stawia poprzeczkę wyżej niż zazwyczaj.

Autobiografia aktorki znanej z serialu Beverly Hills 90210 ponadto udowadnia, jak brutalny jest świat mediów. Stanowi świadectwo, na to, że zmierzają one w złym kierunku - tabloidyzacji i komercjalizacji. Doskonale pokazuje jaką pożywką jest plotka. Do mediów przedostają się nieprawdziwe informacje o autorce, na przykład, że została wydziedziczona. Wydanie wspomnień daje możliwość przedstawienia życiorysu, którym tak fascynują się tabloidy z całkowicie innej perspektywy głównej zainteresowanej.

Tori pokazuje, jak się robi telewizję, walczy o swoją pozycję w niej. Okazuje się to szczególnie trudnym zadaniem, gdy kilka, kilkanaście lat grało się jedną postać. Jeżeli szukamy przykładu, jak nie zostać aktorem jednej roli, uniknąć zaszufladkowania, przeczytajmy jej historię.

Jeżeli ktoś myśli, że bycie córką magnata telewizyjnego, to bajka, niech sięgnie po tę lekturę. Zwyciężyć w batalii życia codziennego. Odkrywa swoje powołanie i to komu jest przeznaczona, w końcu uświadamia sobie, kim naprawdę jest. Odzyskuje tożsamość.

Książkę tę wygrałam w konkursie i zaczęłam czytać tego samego dnia, którego przyszła paczka. Starałam się nie oceniać po okładce. Nie żałuję czasu na nią przeznaczonego.

Wydawnictwo Pascal 2011r. Patron medialny: TVN Style.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.