Facebook Google+ Twitter

Tort jako fundament podstawowej komórki społecznej

Mówią, że do serca mężczyzny najłatwiej trafić przez żołądek. Nie ukrywam, że i ja, jak zapewne większość mężczyzn, lubię dobrze zjeść ale...

W czasach, gdy chodziłem do ogólniaka, zostałem zaproszony do jednej z koleżanek na imprezę imieninową. Było to jeszcze w epoce PRL-u, więc stoły nie uginały się pod półmiskami pełnymi wyszukanych dań. Był bigos, chleb, sałatka warzywna, jakieś napoje gazowane, herbata gruzińska... ale był również tort.

Tort kokosowy


Tort był przepyszny i zdecydowanie wybijał się na tle szarej rzeczywistości. Każdy z gości otrzymał po kawałku tego cudu cukierniczego. Przysiadłem się do stolika, na którym postawiono to cudo kulinarne i przyglądałem mu się z podziwem. Z pewną nieśmiałością ukroiłem sobie drugi kawałek, aby ponownie poczuć tę niebiańską rozkosz w ustach. Talerzyk jednak szybko opustoszał. Postanowiłem więc, oczywiście w celach poznawczych, poddać degustacji kolejny kawałek. Lekko obróciłem paterę, aby wygodniej było mi ukroić następną cześć tortu. Gdy zabierałem się do ukrojenia kolejnego kawałeczka... podeszła gospodyni i bez słowa zabrała mojego nowego „przyjaciela” wraz z paterą. Byłem tym faktem zbulwersowany, ale nie powiedziałem ani słowa.

Tort orzechowy... o nim napiszę później :-) / Fot. Andrzej PieczyrakOd tamtego czasu minęły dwie dekady, gospodyni tamtej imprezy jest moją żoną, mamy dwójkę dzieci i czasem wracamy do tamtej historii sprzed lat. W naszym życiu zmieniło się wiele. Zmienialiśmy mieszkania, zmieniały się nasze gusta kulinarne, literackie, a nawet poglądy polityczne. Zmieniało się wiele rzeczy w nas i obok nas, ale tort kokosowy pozostał niezmienny i towarzyszy nam przy wszystkich ważnych wydarzeniach. Nasi znajomi oraz nasze dzieci dołączyły do klubu wielbicieli tej „bomby kalorycznej”. Być może uznacie po przeczytaniu przepisu, że nie jest to optymalna dieta i nie zdecydujecie się na wypróbowanie tego specjału. Nie namawiam Was zatem... ale mówię, kto nie spróbował tego tortu, ten nie wie co traci. Odważnym życzę smacznego.

Przepis na tort


0,5 kg wiórków kokosowych
0,5 kg masła
0,5 kg cukru
szklanka (lub trochę więcej) mleka
wafel do wyłożenia spodu (ewentualnie spód z kruchego ciasta)

Wlać szklankę mleka do garnka i podgrzać. Dodać cukier i mieszać aż do rozpuszczenia. Dodać kokos i prażyć aż kokos zmięknie i nasiąknie. Jeżeli jest za mało mleka to można trochę dolać. Należy uważać, aby nie przypalić słodkiej masy.
Ostudzić!!! Wkroić masło ogrzane do temperatury pokojowej. Ubijać do białości. Wyłożyć na wafel (umieszczony w tortownicy) i odstawić do lodówki do stężenia.

Polewa:
2/3 kostki masła
2/3 szklanki cukru
2-3 łyżki wody
2 łyżki kakao

Stopić wszystko w małym garnuszku. Gdy lekko ostygnie nałożyć na tort (wyjęty wcześniej z tortownicy). Całość przechowywać w lodówce.

Mówią, że...


... do serca mężczyzny najłatwiej trafić przez żołądek. W naszym przypadku było troszkę inaczej - nie zakochałem się zaraz po zjedzeniu tortu. Za to żona przyznała mi się później, że to właśnie wtedy po raz pierwszy zwróciła na mnie baczniejszą uwagę. Mało kto potrafi zjeść cztery kawałki tortu kokosowego na raz. Podobno zrobiłem tym na niej ogromne wrażenie... a tort zabrała mi sprzed nosa tylko dlatego, że uwierzyła, że jestem w stanie zjeść go w całości.

Czy byłbym wówczas w stanie zjeść cały tort, tego nie wiem. Nie wiem również czy dałbym radę uczynić to dzisiaj. Wiem jednak, że będzie jeszcze wiele okazji, kiedy na naszym stole pojawi się ten przysmak. Może kiedyś zaryzykuję...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

+ bo słodko i potoczyści o torcie i związku. Za wrażliwość, szczerość i odwagę nie ukrywania refleksji, które inni mają schowane niekiedy bardzo głęboko. Ale to jest trochę taka blogowa publicystyka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mniam"+"

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.10.2007 14:05

(+) Andrzeju :))) Tak ciekawie napisanego przepisu nie zdarzylo mi sie jeszcze czytac...

Komentarz został ukrytyrozwiń

świetnie napisane, fantastycznie się czyta, no a skoro do tego jeszcze dostajemy przepis to nie można nie postawić plusa:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

I to wszystko wyjaśnia! Przy takiej żonie nie ma najmniejszej potrzeby, by interesować się cukiernictwem. ;-)))) Plus dla pary, którą słodkości połączyły :-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepis, na tort a nie na życie, ma jeszcze jedną zaletę o której zapomniałem napisać w tekście. Trudno tutaj coś "sknocić". Nie trzeba się martwić czy ciasto wyrośnie, czy masa się nie zetnie ... . Jedyne co trzeba, to trochę poczekać aż gotowy tort trochę się schłodzi w lodówce. Gorąco polecam i życzę smacznego :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.