Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11136 miejsce

Tortury w białoruskich więzieniach

Reżim Aleksandra Łukaszenki nie tylko zamyka swoich oponentów w więzieniach, ale i stosuje wobec nich brutalne tortury. O większości ich ofiar nie dowiemy się prawdopodobnie nigdy.

Symbol białoruskiego KGB (http://commons.wikimedia.org/wiki/File:KGB_Belarus_crest.svg) / Fot. Sagredo, Public DomainBiałoruskie KGB oficjalnie stwierdza, że ​oskarżenia Alaksieja Michalewicza o stosowanie w więzieniu wobec niego "tortur" nie odpowiadają rzeczywistości i w związku z tym uznajemy rozpowszechnianie takich informacji za zniesławienie - tak w specjalnym oświadczeniu wydanym 4 marca 2011 r. białoruska służba bezpieczeństwa odpowiedziała na oskarżenia o stosowanie tortur wobec osadzonych opozycjonistów. Jak można się domyślić, trudno uwierzyć w te zapewnienia, zwłaszcza w obliczu wielu relacji torturowanych przeciwników prezydenta Łukaszenki. Z jedną z nich z mediami podzielił się Alaksiej Michalewicz, były kandydat na stanowisko głowy białoruskiego państwa. Podobnie jak wielu członków opozycji, został aresztowanych 19 grudnia 2010 r., czyli w dniu antyprezydenckiej demonstracji w centrum Mińska.

Od pięciu do ośmiu razy na dobę wyciągali mnie z celi na "osobiste przeszukanie". Kazali się rozbierać w temperaturze nieprzekraczającej 10 stopni. Stawiali metr od ściany z rękami opartymi o tę ścianę, aż dłonie zaczynały obrzękać. Tak po kilka razy. Rozciągali nogi prawie do pozycji szpagatu, aż czułem, jakby mi pękały więzadła. Umieszczali nago w bardzo zimnym pomieszczeniu i zmuszali do wykonywania forsownych przysiadów - tak w wywiadzie dla dziennika "Polska. The Times", Michalewicz opisywał gehennę w białoruskim więzieniu.

Natomiast podczas konferencji prasowej pod koniec lutego br., opozycjonista wspomniał także o innych metodach tortur. Przez cały czas nie wyłączano w celach światła elektrycznego, zmuszano osadzonych do przebywania w niewietrzonym pomieszczeniu, w którym podłoga została specjalnie świeżo pomalowana farbą z domieszką acetonu. Poza tym przetrzymywano Michalewicza w przepełnionej celi (zamiast 8 osadzonych, przebywało w niej 15) oraz nie dopuszczano do niego adwokata, nie dając nawet cienia szansy na otrzymanie obrońcy. Michalewicza wypuszczono z aresztu śledczego, po podpisaniu przez niego zgody na współpracę z KGB. Zdecydowałem się podpisać dokument o współpracy z KGB, ponieważ uznałem, że to jedyny sposób, aby stamtąd wyjść i opowiedzieć publicznie, jakiej presji poddawani są więźniowie polityczni na Białorusi - podkreślił były kandydat na prezydenta Białorusi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Państwo polskie bierze udział w okupacji Afganistanu a wcześniej Iraku, tam zabijają dzieci i kobiety, to nazywamy to wypadkiem a nawet robimy z nich bohaterów.... A polscy politycy zajmują się sprawami Białorusi, Tunezji czy Libii. Powinni zacząć zajmować się sprawami polskiego narodu i obywateli Polski. A my dajemy się wciągać w te manipulacje. Czy aż tak mamy wyprane mózgi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Więzienia CIA w Polsce to nie był zbrodniczy proceder, tylko co najwyżej nadużycie prawa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kornelius- Benjamin Wyppich - Nazywanie "szczuciem" opisywanie przypadków łamania praw człowieka jest zdecydowanie nie do przyjęcia. Jeśli chodzi o więzienie CIA w Polsce to jestem przekonany, że takowe w naszym kraju się znajdowały a Polacy niestety też mogli brać udział w tym zbrodniczym procederze. Ale nie można porównywać tych dwóch spraw. To wysoce nieprofesjonalne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Drabik, co Pan pisze jest wyjątkowym szczuciem, przedstawienie DRUGIEGO CZŁOWIEKA i jego Ojczyznę w bardzo złym świetle.
A tak w nawiasie: czy nie torturowano w polskim więzieniu podejżanych o "teroryzm" innowierców? Ktoś powie, że to robili pracownicy CIA. W takim razie kto pilnował w czasie torturowania, obiektu? POLACY! a może nawet pomagali!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Damian ☮ Mosz - Oczywiście, że nie jestem jakimś zaślepionym impotentem intelektualnym, który nie widzi, że i w naszym kraju policja jest brutalna i bardzo często przekracza swoje uprawnienia. Jednak nikt nie jest w Polsce torturowany za poglądy polityczne, prawda?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze Drabik. Czy Pan czasem się zastanawia nad tym co pan wypisuje? Chodzi mi o pański ostatni komentarz. Ja tez uważam iż w Białorusi lamie się drastycznie prawa człowieka. Ale nie zmienia to faktu iż w naszym kraju robi się to również nagminnie. Ja rozumie iz łatwiej pisać o zlej Białorusi na podstawie tego co podają media, zamiast zająć się tym co dzieje się w Polsce. Ja nie neguje tego iż kieruje Panem dobra wola ale czasem warto było by się trochę narazić w imię wolności i prawdy. A wracając do pana postawy to co trzeba zrobić aby pan uznał iż łamane są swobody obywatelskie. Może powinni zacząć bić wtedy pan uzna temat za ciekawy. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

HENRYK CZECHOWSKI - Oczywiście, że takich przypadków jest setki ale czy ktoś Panu groził śmiercią, albo nagiego wysyłał na mróz, by stał w takim stanie kilka godzin, bez dostępu do adwokata? No właśnie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak wiele pisze się o Białorusi. A co w Polsce to się nie robi. Ja przeszedłem przesłuchania na komisariacie VI Policji w Krakowie, byłem poddawany fikcyjnym badaniom u tzw. biegłych psychiatrów w Prokuraturze rejonowej Kraków - Podgórze na Oś. Stalowym gdzie po spisaniu danych i stwierdzeniu z mojej strony , z nie leczę się wiadomo na co . Po dosłownie 5 minutach zostałem zwolniony. A po kilku miesiącach spreparowanych akt znalazłem, spisane aż na 6 stronach protokół z ponoć mnie przez tych oszustów byłem poddawany badaniom. Kolejny inny przykład to Sąd Rejonowy dla Krakowa - Podgórza Wydz. XI mimo posiadanych żelaznych dowodów, że oskarżony nie jest winien dopuścił sie pospolitego oszustwa stwierdzając, że przedstawione dowody przez oskarżonego są niewiarygodne, że on jest nie winny a poszkodowany. Z posiadanych informacji potwierdzonych sędzia kolejny raz się skompromitował bo działał na zlecenie swych zwierzchników i instytucji tj. Krakowskiego Ośr. Pomocy Społecznej. Czym się takie sytuacje różnią od Białoruskich. Takich przypadków jest setki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli będę miał okazję, to na pewno chciałbym życie w kraju Łukaszenki zobaczyć na własne oczy ale póki co staram się zwracać uwagę na miejsca, gdzie łamane są prawa człowieka. Warto abyś pamiętali o drugim człowieku !

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jarek Łazik
  • Jarek Łazik
  • 01.07.2011 20:57

Może zatem warto - tak dla własnej uczciwości - zajrzeć czasem w rejon, o którym się pisze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.