Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14160 miejsce

Toruń. Chrześcijanie wspierają akcję informacyjną gejów i lesbijek

- Toruń powinien być miastem bardziej otwartym dla gejów i lesbijek - mówią organizatorzy rozpoczynającej się w tym mieście akcji informacyjnej dotyczącej mniejszości seksualnych. Inicjatywę wspierają holenderscy chrześcijanie.

Jeden z plakatów które można oglądać na toruńskich ulicach. / Fot. Przemysław SzczepłockiNa toruńskich ulicach, we wtorek, zawisły plakaty nawołujące do tolerancji. Wydano je w dwóch wersjach - na jednej z nich Arek z Bydgoskiego Przedmieścia mówi: „Jestem studentem - jestem gejem. W Toruniu jest nas prawie 8000”, na drugiej Agnieszka z Wrzosów deklaruje „Jestem emerytką – jestem lesbijką”. Organizatorem akcji jest toruński oddział Kampanii Przeciw Homofobii (KPH). Akcja potrwa tydzień.

Przemysław Szczepłocki z KPH wyjaśnia: - Jak wynika z badań, większość Polaków twierdzi, że nie zna żadnej osoby homo- ani biseksualnej. Jeśli już osoby takie pojawiają się, to przede wszystkim w mediach. Przez co – w świadomości ludzi – funkcjonują głównie jako zjawisko nieznane, egzotyczne, dalekie. Niezwiązane z tym co tu i teraz, zwyczajne i codzienne. Geje i lesbijki kojarzeni są zarazem przede wszystkim z chorobą, aberracją, „nienaturalnością” i czymś wstydliwym. Pogłębia to przekonanie że wśród „zdrowych i normalnych” ludzi nie ma gejów i lesbijek. Nasza akcja ma na celu obalenie tego fałszywego przekonania.

Według Szczepłockiego osoby homoseksualne żyją w całym kraju, od blokowisk wielkich miast, przez dzielnice domów jednorodzinnych, po wsie i miasteczka, reprezentując wszystkie profesje i zawody. Są wśród nich ludzie w każdym wieku, od nastolatków po emerytów.

- Nie stanowią żadnego zagrożenia dla funkcjonowania społeczeństwa ani państwa. Nie zasługują na pogardę ani na potępienie. Poza jedną cechą, są tacy sami, jak otaczające ich heteroseksualne społeczeństwo. Czas, by społeczeństwo to sobie uświadomiło - dodaje przedstawiciel Kampanii Przeciw Homofobii.

Jeden z plakatów które nie znalazły się na ulicach, ale są dostępne na stronie internetowej organizatorów. / Fot. Przemysław SzczepłockiOrganizatorzy chcą dotrzeć ze swoim przesłaniem przede wszystkim do osób homoseksualnych. - W naszym społeczeństwie wszyscy zakładają, że każda osoba którą spotykamy jest heteroseksualna, albo powinna być heteroseksualna - dodaje Agnieszka Szpak, z KPH. - Podobnie jest nawet wśród gejów i lesbijek. Często czują się osamotnieni ze swoją tożsamością. Chcemy, żeby zdali sobie sprawę że jest ich naprawdę wielu. Że są ludzie do których mogą wyjść naprzeciw. Że, jako grupa społeczna, mają pełne prawo do uczestnictwa w życiu publicznym i że mają wspólne interesy o które warto zabiegać.

Akcja została sfinansowana ze zbiórki prowadzonej podczas mszy ekumenicznych w kościołach protestanckich i katolickich holenderskiej gminy Bergen op Zoom. Jest to efekt współpracy z organizacją gejowską w holenderskim mieście partnerskim Torunia – Lejdzie.

Podobna akcja opracowana według toruńskiego pomysłu odbyła się już w Trójmieście. W listopadzie w na ulicach Gdańska, Gdyni i Sopotu zawisło 1500 plakatów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

mary fabia
  • mary fabia
  • 28.01.2011 18:27

Wszyscy maja prawo zyc ze swoim partnerem...a co maja zrobic biseksualni?
Czy oni nie moga ujawniac sie poprzez swoiste kampanie, co sadzicie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

w badaniu opinii publicznej o ktorym Cie informowalem bylo takie pytanie pomiedzy innymi "czy osoby homoseksualne powinny miec prawo do uprawiania seksu z osobami tej samej plci"
ja wiem ze nikt nie bedzie nikogo pytal, ale moze warto zebys sprawdzil ile osob uznaje za stosowne mieszanie sie w cudze sprawy

twoje podejscie budzi moje zazenowanie. jak Ty wobec tego traktujesz swoich znajomych? dlaczego Ci sie wydaje ze homoseksualizm to prywatna sprawa? czyjas seksuanosc to sprawa jak najbardziej publiczna, wszyscy o tym zawsze chetnie dyskutuje, co widac wyraznie np. w odniesieniu do osob publicznych: dorn ma druga zone, komorowski ma kilkoro dzieci, tusk ma dwojke dzieci i zone, jaroslaw k. nie ma partnerki ani dzieci.

wyobraz sonie taka sytuacje, ze opowiadacie sobie ze znajomymi co robiliscie w weekend. czy jesli twoja znajoma opowie zgodnie z prawda ze ze swoja dziewczyna byla na zakupach w centrum handlowy - to czy to jest sprawa osobista? czy zwykla sprawa codzienna?
a jesli nie chcesz coming outu, to chcesz zeby ona sie zastanawiala co ma Ci powiedziec, jak sklamac i co przemilczec? ma powiedziec ze byla z kolezanka w sklepie? a moze w ogole nic nie mowic?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja nie mam zamiaru dawać gejom ani lesbijkom prawa do seksu. Bo guzik mnie to obchodzi, kto z kim idzie do łóżka. A już na pewno nikt nikogo o pozwolenie nie będzie pytał. Poznałem kiedyś parę gejowską. Z ich manierami trudno było się w ogóle porozumieć. Jak się napiliśmy, było blisko mordobicia. Gdyby ktoś z moich znajomych w najszerszym tego słowa znaczeniu zdecydował się na jakiś spektakularny "come out", wzbudziłoby to tylko moje zażenowanie - po co każe się innym babrać w swoich sprawach osobistych? Sami homoseksualni często, moim zdaniem, nie potrafią traktować swojej seksualności naturalnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

i jeszcze jedno. nieznajomosc gejow/lesbijek to nie jest zarzut. jak wynika z badan cbosu (moge wyslac na zyczenie) jest wyrazna roznica miedzy iloscia postaw homofobicznych miedzy osobami ktore znaja jakiegos geja albo lesbijke a ludzmi ktorzy nie znaja (tzn. mysla ze nie znaja, kazdy zna tylko nie wie kto wokol niego jest homo bo sie ukrywaja)

zatem: nie znajacy gejow/lesbijek osobiscie sa mniej tolerancyjni

osoby znajace geja i lesbijke byly sklonne "dac im" wiecej praw - np. do seksu (sic!), do publicnego okazywania uczuc, do bycia swoim sasiadem itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odsyłam Cię do raportu o sytuacji społecznej osób bi i homoseksualnych dostępnego z tej strony http://kampania.org.pl/media.php możesz tam m.in. wyczytać ile procent gejów i lesbijek w ciągu dwóch ostatnich lat doświadczyło przemocy fizycznej i psychicznej z powodu swojej (prawdziwej lub podejrzewanej) orientacji seksualnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jak wynika z badań, większość Polaków twierdzi, że nie zna żadnej osoby homo- ani biseksualnej."
Nic dziwnego, skoro to mniejszość. Ale gdy to mówi KPH, to już jest... zarzut.
KPH musi chyba posiadać jakieś kryptokomórki, które wnikają w społeczność, tworzą precedensy jakiś tzw. homofobicznych zachowań, żeby było co wykorzystywać. Bo jako przedstawiciel Kampanii Ani Przeciw Ani za Homoseksualizmem nie znam przypadków dyskryminacji ludzi o odmiennej orientacji seksualnej. Wciąż o tym trąbią, ale gdzie to, jak to i jak często? Skrajnie trudno się dowiedzieć, poza jakimiś przykładami sprzeczek w akademikach, niewybrednych zwrotów w tzw. męskim gronie lub podobnych przerażających przypadków...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A w Bydgoszczy podobna inicjatywa się nie udała, gdyż firma, która miała wynajmować powierzchnie reklamowe wycofała się, tłumacząc się, że owa kampania mogłaby kogoś urazić. Wyborcza dość szeroko pisała o tym kilka dni temu. I pomyśleć, że kiedyś Bydgoszcz lśniła swą czerwienią na mapie politycznej kraju. A jednak. Brawo za ciekawy artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

oczywiście że nie szanuję tego w co ludzie WIERZĄ! dlaczego miałbym szanować głupie przesądy? Czy mam szanować to, że ktoś WIERZY że czarny kot przechodzący przez drogę przynosi pecha? Bo ktoś w to WIERZY? Give me a break!

Szanuję to, co ludzie WIEDZĄ.

To co jest zbadane iopisane przez naukę i intersubiektywne.

Chyba z tym argumentem o akcie urodzenia sobie żartujesz?? Proszę Cię stać Cię na coś lepszego. Lepiej udowodnij mi istnienie Boga

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Za artykuł, który poinformował mnie o czymś o czym nie wiedziałem.
Niech ludzie uświadomią sobie, że homoseksualizm nie jest chorobą. Nie trzeba się obawiać homoseksualistów bardziej niż zwykłego heteroseksualisty. Często spotykam "zwykłych" heteryków i uważam, że są bardziej niebezpieczni niż "zwykli" homoseksualisci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A więc jednak nie szanujesz. Skoro nie szanujesz tego w co ludzie wierzą.. (nie ważne, czy to jest udowodnione, czy też nie).

Idąc twoim tokiem myślenia, można dojść np. do podważania swojego urodzenia. Bo czymże jest zwykły papierek, który zwiemy aktem urodzenia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.