Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37670 miejsce

Toruń pożegnał Elżbietę "Zo" Zawacką

Wczoraj na cmentarzu św. Jerzego w Toruniu pochowano Elżbietę Zawacką, legendarną kurierkę AK. W uroczystościach brał udział m.in. prof. Władysław Bartoszewski, szef BBN Aleksander Szczygło i przedstawiciel Ambasady Brytyjskiej.

Księgę kondolencyjną wyłożono na 2 dni przed pogrzebem w siedzibie Fundacji Archiwum i Muzeum Pomorskiego Armii Krajowej i Wojskowej Służby Polek / Fot. Łukasz KołtackiProf. Elżbieta Zawacka urodziła się w 1909 r. w Toruniu. Działała na rzecz Przysposobienia Wojskowego Kobiet, którego była komendantką w Regionie Śląskim. Uczestniczyła w kampanii wrześniowej, brała udział w początkach konspiracji na Śląsku. Najpierw w Służbie Zwycięstwu Polski, potem w Związku Walki Zbrojnej, na końcu w Armii Krajowej. Do 1940 r. kierowała łącznością w Okręgu Śląskim ZWZ. Później rozpoczęła się jej przygoda jako kurierki AK. W konspiracji znana pod pseudonimem "Zo", legenda kurierów w okupowanej wówczas Europie.

"Bezczelnie podawała się za Niemkę albo ukrywała w tendrze parowozu, przekradała przez ośnieżone Pireneje albo skakała w noc na spadochronie. Jan Nowak Jeziorański określał ją jako postać legendarną" - fragment homilii ks. Tadeusza Płoskiego

Ostatnie przygotowania przed ceremonią pogrzebową / Fot. Łukasz KołtackiPrezydent Torunia Michał Zaleski i Aleksander Szczygło z Biura Bezpieczeństwa Narodowego / Fot. Łukasz KołtackiPrzez pół kontynentu przedarła się do Londynu na spotkanie z gen. Władysławem Sikorskim. Składała szczegółowe meldunki i raporty dotyczące sytuacji Polski, zabiegała o traktowanie kobiet jako żołnierzy a nie pomocników. Ponad sto razy przekraczała granicę nielegalnie mając zawsze przy sobie cyjanek. By nie zdradzić kolegów, przynajmniej raz była prawie zmuszona użyć trucizny. Planowała szczegółowe trasy kurierów AK, m.in. Jana Nowaka Jeziorańskiego, który pisał o niej w swej książce pt. "Kurier z Warszawy".

Mówiono o niej, że zawsze stoi na baczność i nie zła słowa spocznij. Mimo iż emisariusze nigdy nie wracali, ze zwichniętymi nogami, na spadochronie powróciła na front do okupowanej ojczyzny w 1943 r. a po upadku powstania warszawskiego służyła Polskiemu Państwu Podziemnemu. W latach 50-tych aresztowana przez władze Polski Ludowej za pełne oddanie Armii Krajowej, następnie skazana na 10 lat więzienia i po 5 zwolniona.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.