Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

155087 miejsce

Toruńskie Planetarium ma już 15 lat

- A cóż piękniejszego nad niebo, które przecież ogarnia wszystko co piękne! - twierdził pięć wieków temu Mikołaj Kopernik. Ani przez chwilę nie przypuszczał, że to co dla niego odległe, dla torunian jest na wyciągnięcie ręki od 15 już lat.

Budynek Planetarium im. Władysława Dziewulskiego w Toruniu / Fot. Łukasz KołtackiPierwszy pokaz pt. "A jednak się kręci" miał tu miejsce 19 lutego 1994 roku, w rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika. Oficjalne obchody 15-lecia istnienia placówki planowane są jednak dopiero na 8 marca. Tego dnia mieszkańcy miasta będą mogli zobaczyć "Cosmofonię" - nowy seans przygotowany specjalnie na tę okazję. Muzykę do prezentacji skomponował lider zespołu SBB - Józef Skrzek, który podczas pokazu wykona ją na żywo.

Planetarium im. Władysława Dziewulskiego w Toruniu odwiedziło już ponad 2 mln widzów z całej Polski, ale i zagranicy. Początki był trudne - 8 etatów, przestarzały Niemiecki sprzęt... Jednak tu po raz pierwszy w Polsce pojawił się system "all-sky", dzięki któremu widzowie mają wrażenie przebywania pod gwiazdami, jak i pomiędzy nimi. Obraz, który oglądać można na kopule wyświetlany jest przez ponad 70 rzutników. Centrum i jednocześnie najważniejsze urządzenie stanowi projektor gwiazd Zeiss RFP, który służy placówce od samego początku.

Od czerwca 2005 r. odwiedzać można także salę interaktywną Orbitarium. Znajduje się tam zaledwie o połowę mniejszy od oryginału model kosmicznej sondy Cassini, która obecnie krąży wokół planety Saturn. Model sondy Cassini w Orbitarium / Fot. Łukasz KołtackiDzięki pulpitom umieszczonym wokół modelu można nią sterować, a wciskając jeden przycisk odpalić jej silniki odrzutowe. Ponadto zawieszone tam ekrany jak i stojące maszyny ukazują los misji kosmicznych, można dzięki nim także poznać bliżej planety naszego Układu Słonecznego i zachodzące w kosmosie zjawiska.

Hol toruńskiego Planetarium / Fot. Łukasz KołtackiPlanetarium toruńskie to z pewnością jedna z najciekawszych atrakcji turystycznych nie tylko w Polsce, ale i w naszej części Europy. Jego budynek to była gazownia przy ul. Franciszkańskie, a już wkrótce z pobliskiego Domu Gazownika ma być zrobione miejsce spotkań z naukowcami. Pod względem technicznym, a co za tym idzie jakości seansów dorównuje planetariom w Europie Zachodniej odgrywając olbrzymią rolę w zakresie popularyzacji astronomii zarówno wśród dorosłych, jak i najmłodszych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Chciałabym się tam jeszcze kiedyś znaleźć. Z pierwszego seansu niestety niewiele pamiętam, bo jak większość uczestników mojej wycieczki... przysnęłam. Byliśmy potwornie zmęczeni, a warunki do drzemki - rewelacyjne. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.