Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35884 miejsce

Totalna inwigilacja? Czy żyjemy w państwie totalitarnym?

Kolejne zawirowania w świecie wielkiej polityki. Janusz Kaczmarek znowu coś powiedział. Opozycja jest wstrząśnięta, przerażona, oburzona etc. Czy naprawdę żyjemy w państwie totalitarnym?

Nie pierwszy raz przygotowując się do wyborów kandydat straszy konkurencję posiadanymi hakami. Janusz Kaczmarek ostatnio bryluje w mediach twierdząc, że jest inwigilowany, że min. Ziobro wrabia polityków konkurencji, korzystając z pomocy służb specjalnych. Chodzi podobno o przyszłe wybory. O wszystkim tym dowiadujemy się z mętnych komentarzy polityków opozycji, ponieważ poważne dowody są podobno tajne i nie można ich ujawnić. Mnie bardzo zaniepokoiły wypowiedziane na konferencji prasowej w dniu 20 sierpnia przez Janusza Kaczmarka słowa, że to nie dobrze, jeżeli rząd kontroluje służby specjalne, bo może to wykorzystać w czasie wyborów. To znaczy kto ma kontrolować - PKW czy może jakieś inne służby np. KGB albo CIA? Ale na chwilę proponuję zmienić temat.

Systemy operacyjne komputerów z ich hierarchią użytkowników są systemami totalitarnymi. Kto nie wierzy, niech pozbawi się uprawnień administratora w swoim domowym PC. Administrator może wszystko, a zwykły użytkownik tylko to na co mu się pozwoli. Jeżeli komputery pracują w sieci, administrator ma dostęp do plików dowolnego użytkownika, do maili, do wszystkich zasobów i funkcji systemu. Może odebrać bądź nadać uprawnienia, śledzić jego poczynania, może uruchamiać na jego komputerze dowolne programy. Może też użytkownika zlikwidować. Ma nieograniczoną władzę.

Telefony komórkowe także są komputerami pracującymi w sieci. Właściciele nowszych modeli zdają już sobie z tego sprawę. Mój telefon ma np. funkcję automatycznej instalacji najnowszych wersji oprogramowania. Dzieje się to bez żadnej kontroli z mojej strony. Sieć w której pracują nasze telefony ma oczywiście administratora z wszelkimi uprawnieniami, o których powyżej pisałem. Telefon komórkowy wyposażony jest w mikrofon i nadajnik. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby można go było, mając odpowiednie uprawnienia, bez wiedzy właściciela włączyć. Innymi słowy, każdy nosi przy sobie urządzenie podsłuchowe, które w dodatku rozsyła informacje o swoim położeniu. Wiedzą o tym politycy kalibru Kaczmarka, którzy przy niektórych rozmowach wyjmują ze swoich telefonów baterie (samo wyłączenie widocznie nie wystarcza).

Totalna inwigilacja społeczeństwa jest już technicznie możliwa. Wydatki obywatela można śledzić za pośrednictwem jego banku, kart kredytowych. Po zainstalowaniu wszędzie kamer (są już w centrach miast) będzie można w każdej chwili sprawdzić co dany obywatel aktualnie robi, o ile jest na ulicy. Wszystko to rozwija się w sposób niezauważalny. Problem nie stanowi teraz zdobycie samych danych ale ich obróbka. Stąd też potrzeba rozwoju systemów analizy mowy. Jak to działa, może przekonać się każdy, kto ma pocztę głosową Gold w Orange. Mityczny Echelon także działa na zasadzie reakcji na słowa kluczowe, jeżeli np. ktoś powie al Kaida, rozmowa kierowana jest do dalszej analizy - przez następny program, bądź człowieka. Uczciwy obywatel teoretycznie nie ma czego się obawiać. Chyba, że do władzy dojdzie człowiek rodzaju Pol Pota, Robespierre'a czy Stalina.

Wracając do Janusza Kaczmarka - jestem skłonny uwierzyć, że był obserwowany zwłaszcza, że jest podejrzewany o przekazanie informacji o toczącym się śledztwie przeciw Lepperowi. Cała reszta informacji jest albo mało konkretna, albo utajniona. Jasne jest też, że Kaczmarek stracił uprawnienia administratora, a nie chce być zwykłym użytkownikiem systemu. Ciekawe dlaczego? Wybory, o ile do nich dojdzie, zapowiadają się ciekawie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Niechce mi się z wami gadać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.08.2007 17:32

Myślę że zestawianie autorytarnych zapędów samozwańczych mesjaszy i roli administratora w systemach komputerowych, czy możliwośći telefonów komórkowych ma sens mniej więcej taki, jak napisanie artykułu o prześladowczej roli liczby 23 w historii ludzkości. Na upartego wszystko ze wszystkim można porównać, wszystko ze wszystkim powiązać. Nie traćmy z oczu clue problemu - że źle się dzieje w państwie polskim.
A wybory z pewnością będą arcyciekawe. Jeśli ktoś lubi horrory w stylu gore, będzie zachwycony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem bez związku. Napisz ten artykuł, chętnie skomentuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.08.2007 12:01

W takim układzie powinny być dwa artykuły:
jeden o tym jaką możliwość dają mediom nowoczesne technologie, a drugi o Kaczmarku. Ten pierwszy ,odpowiednio dopracowany, byłby z pewnością niezwykle ciekawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pisałem również o kamerach w mieście i telefonach komórkowych. Indoktrynacja społeczeństwa jest prowadzona w sposób mniej lub bardziej świadomy poprzez media, które są zależne od różnych (na szczęście) układów. Dzieje się to poprzez selekcję tematów, nagłaśnianie pewnych spraw a pomijanie innych. Nie twierdzę, że totalna kontrola ma miejsce a jedynie, że jest możliwa. Jeżeli ktoś wpadnie na pomysł aby kontrolować wszystkie rozmowy telefoniczne za pomocą systemów rozpoznawania mowy, to może on zostać zrealizowany w stosunkowo krótkim czasie. Archiwizacja wszystkich sms jest już realizowana w praktyce. Na wniosek sądu operator może udostępnić wszystkie smsy, dana osoba wysłała przez ostatni rok. Rozmowy zajmują po prostu więcej miejsca na dysku.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.08.2007 01:26

Pomieszanie z poplątaniem i stąd te plusy. Problem nie polega na samym istnieniu inwigilacji, tylko na sądowej kontroli nad nią, żeby jakiś nawiedzony minister nie robił tego jednoosobowo, bezprawnie i w celach politycznych. Słynny "Gwóźdź" Ziobry jest niestety do jego trumny politycznej. W desperacji ujawnił, że nagrywa prywatnie i bezprawnie swoich rozmówców pod pretekstem, że są wg. niego przestępcami - lub mogą być nimi kiedyś... A co do totalitaryzmu, to nie wiem jak mam rozumieć narady u Premiera w czasie których Premier osobiście wydaje rozkazy o formie zatrzymania podejrzanej i w swojej łaskawości nakazuje nie przygniatanie jej kolanem do ziemi???

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.08.2007 00:23

Mam dwie uwagi:
1. Mieszane są tu dwa tematy: możliwej inwigilacji Kaczmarka na zlecenie kogoś z rządu i inwigilacji w ogóle jaką dają nowoczesne urządzenia i systemy jak internet. Osobiście nie widzę związku
2. O ile w przypadku inwigilacji, którą umożliwia internet można by mówić o władzy totalnej to przy sprawie Kaczmarka, nawet jeśli mówi prawdę, o totalitaryzmie nie może być mowy. Totalitaryzm ma bowiem na celu podporządkowanie sobie całego społeczeństwa i kontrolowanie go. Celem nadrzędnym jest indoktrynacja, a każda dziedzina życia musi być poddana kontroli. Jeśli o mnie chodzi to oznak zbliżania się totalitaryzmu w polskim wydaniu jeszcze nie dostrzegam, jeśli już to co najwyżej namiastkę rządów autorytarnych, a i to jest mocno naciągane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Za celne spostrzeżenia

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Nie dajmy się zwariować...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za celną i zdroworozsądkową refleksję , ze rząd w pełni musi kontrolować służby i trudno z tego tylko powodu robić komukolwiek zarzuty.Niby oczywiste , ale ostatnio jakoś rzadko przywoływane w dyskusjach. Ktoś nad tą technologiczną totalną inwigilacją musi panować silną ręką, lepiej kiedy jest to demokratyczne państwo niż biznes albo albo przestępcy.
Totalna inwigilacja "zrobiła się" sama, nikt jej nie musiał specjalnie planować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.