Pozycja materiału w rankingach:
Kolejne zawirowania w świecie wielkiej polityki. Janusz Kaczmarek znowu coś powiedział. Opozycja jest wstrząśnięta, przerażona, oburzona etc. Czy naprawdę żyjemy w państwie totalitarnym?
Nie pierwszy raz przygotowując się do wyborów kandydat straszy konkurencję posiadanymi hakami. Janusz Kaczmarek ostatnio bryluje w mediach twierdząc, że jest inwigilowany, że min. Ziobro wrabia polityków konkurencji, korzystając z pomocy służb specjalnych. Chodzi podobno o przyszłe wybory. O wszystkim tym dowiadujemy się z mętnych komentarzy polityków opozycji, ponieważ poważne dowody są podobno tajne i nie można ich ujawnić. Mnie bardzo zaniepokoiły wypowiedziane na konferencji prasowej w dniu 20 sierpnia przez Janusza Kaczmarka słowa, że to nie dobrze, jeżeli rząd kontroluje służby specjalne, bo może to wykorzystać w czasie wyborów. To znaczy kto ma kontrolować - PKW czy może jakieś inne służby np. KGB albo CIA? Ale na chwilę proponuję zmienić temat. Zobacz także:
Artykuły
(9)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.67)
Wiek: 48 | Miejscowość: Bydgoszcz | Kraj: Polska
O mnie: VJ
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 26.08.2007 17:32
Myślę że zestawianie autorytarnych zapędów samozwańczych mesjaszy i roli administratora w systemach komputerowych, czy możliwośći telefonów komórkowych ma sens mniej więcej taki, jak napisanie artykułu o prześladowczej roli liczby 23 w historii ludzkości. Na upartego wszystko ze wszystkim można porównać, wszystko ze wszystkim powiązać. Nie traćmy z oczu clue problemu - że źle się dzieje w państwie polskim.
A wybory z pewnością będą arcyciekawe. Jeśli ktoś lubi horrory w stylu gore, będzie zachwycony.
Maciej Wasilewski 26.08.2007 13:41
Moim zdaniem bez związku. Napisz ten artykuł, chętnie skomentuję.
Rafał Andrzej Smentek 26.08.2007 12:01
W takim układzie powinny być dwa artykuły:
jeden o tym jaką możliwość dają mediom nowoczesne technologie, a drugi o Kaczmarku. Ten pierwszy ,odpowiednio dopracowany, byłby z pewnością niezwykle ciekawy.
Maciej Wasilewski 26.08.2007 10:07
Pisałem również o kamerach w mieście i telefonach komórkowych. Indoktrynacja społeczeństwa jest prowadzona w sposób mniej lub bardziej świadomy poprzez media, które są zależne od różnych (na szczęście) układów. Dzieje się to poprzez selekcję tematów, nagłaśnianie pewnych spraw a pomijanie innych. Nie twierdzę, że totalna kontrola ma miejsce a jedynie, że jest możliwa. Jeżeli ktoś wpadnie na pomysł aby kontrolować wszystkie rozmowy telefoniczne za pomocą systemów rozpoznawania mowy, to może on zostać zrealizowany w stosunkowo krótkim czasie. Archiwizacja wszystkich sms jest już realizowana w praktyce. Na wniosek sądu operator może udostępnić wszystkie smsy, dana osoba wysłała przez ostatni rok. Rozmowy zajmują po prostu więcej miejsca na dysku.
Autor usunął profil 26.08.2007 01:26
Pomieszanie z poplątaniem i stąd te plusy. Problem nie polega na samym istnieniu inwigilacji, tylko na sądowej kontroli nad nią, żeby jakiś nawiedzony minister nie robił tego jednoosobowo, bezprawnie i w celach politycznych. Słynny "Gwóźdź" Ziobry jest niestety do jego trumny politycznej. W desperacji ujawnił, że nagrywa prywatnie i bezprawnie swoich rozmówców pod pretekstem, że są wg. niego przestępcami - lub mogą być nimi kiedyś... A co do totalitaryzmu, to nie wiem jak mam rozumieć narady u Premiera w czasie których Premier osobiście wydaje rozkazy o formie zatrzymania podejrzanej i w swojej łaskawości nakazuje nie przygniatanie jej kolanem do ziemi???
Rafał Andrzej Smentek 26.08.2007 00:23
Mam dwie uwagi:
1. Mieszane są tu dwa tematy: możliwej inwigilacji Kaczmarka na zlecenie kogoś z rządu i inwigilacji w ogóle jaką dają nowoczesne urządzenia i systemy jak internet. Osobiście nie widzę związku
2. O ile w przypadku inwigilacji, którą umożliwia internet można by mówić o władzy totalnej to przy sprawie Kaczmarka, nawet jeśli mówi prawdę, o totalitaryzmie nie może być mowy. Totalitaryzm ma bowiem na celu podporządkowanie sobie całego społeczeństwa i kontrolowanie go. Celem nadrzędnym jest indoktrynacja, a każda dziedzina życia musi być poddana kontroli. Jeśli o mnie chodzi to oznak zbliżania się totalitaryzmu w polskim wydaniu jeszcze nie dostrzegam, jeśli już to co najwyżej namiastkę rządów autorytarnych, a i to jest mocno naciągane.
Zbigniew Michał Twerd 25.08.2007 16:40
Plus za celną i zdroworozsądkową refleksję , ze rząd w pełni musi kontrolować służby i trudno z tego tylko powodu robić komukolwiek zarzuty.Niby oczywiste , ale ostatnio jakoś rzadko przywoływane w dyskusjach. Ktoś nad tą technologiczną totalną inwigilacją musi panować silną ręką, lepiej kiedy jest to demokratyczne państwo niż biznes albo albo przestępcy.
Totalna inwigilacja "zrobiła się" sama, nikt jej nie musiał specjalnie planować.