Facebook Google+ Twitter

Totalna kompromitacja polskiego żużla

W cieniu wypadku Lee Richardsona polski żużel bezgranicznie skompromitował się.

Ciężko ranny został w nim żużlowiec PGE Lee Richardson, który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu. / Fot. PAP/Wojtek KamińskiZnany i przed laty czołowy żużlowiec świata, Lee Richardson poniósł śmierć w meczu ligowym w Polsce. Jego wypadek wpisał się się w ciąg jakiejś absurdalnej kompromitacji polskiego żużla, jaki miał miejsce nomen omen 13 maja.

Po pierwsze, zastanawiam się, czy tej nocy mogą spać spokojnie ludzie odpowiedzialni za przygotowanie toru w stolicy Dolnego Śląska? Bo miejsce, w którym zdarzył się wypadek już z odległości ekranu telewizora zalatywało parszywą zdradliwą pułapką, w którą Anglik ostatecznie i definitywnie dał się złapać.

Po drugie - dlaczego aż tak długo ranny zawodnik leżał na torze? Czy zadaje sobie teraz to pytanie lekarz zawodów? Czy było to konieczne i uzasadnione z medycznego punktu widzenia?

Po trzecie - czy sędzia meczu następnego, Derbów Lubuskich, międzynarodowy skądinąd arbiter, Marek Wojaczek, nie zadaje sobie przypadkiem pytania, czy nie zrezygnować. Poziom jego zachowań, brak przysłowiowego męskiego narządu, brak umiejętności podejmowania stanowczych i błyskawicznych decyzji, na przykład natychmiastowego przerwania meczu w obliczu śmierci człowieka, z którym również on sam na co dzień na róznych arenach żużlowych świata się spotykał i go znał, dyskwalifikuje go jako sędziego.

Polski żużel zza otwartej kurtyny telewizji: władze ligi (gdzie do jasnej cholery były szanowne władze?), sędzia, trenerzy, działacze, zawodnicy, wreszcie publiczność - dali popis totalnej znieczulicy - wyścigu szczurów. Zaleciało totalną wiochą - jak powiedziałby pisarz, Andrzej Stasiuk (nie obrażając szlachetnych mieszkańców polskich wiosek).

A najmutniejsze jest to, że ową wiochę kreuje surrealityczny regulamin, który wszelkiego rodzaju kompromitacje prowokuje, jeśli tylko zdarzy sie coś niespodziewanego, na przykład spadnie deszcz, a najgorzej, jeśli są to wypadki tragiczne.

Resztę zakryjmy kurtyną milczenia, jak zrobili to komentatorzy TVP Sport, którzy jako jedyni potrafili wyjść bez szwanku z owej zawstydzającej sytuacji.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

mirek
  • mirek
  • 14.05.2012 23:12

Ty, Wieśniaku, Gorzowskich Kibiców nawet nie informowali o sytuacji na bieżąco, bo taki bałagan zrobił sędzia i Falubaz. Jakbyś był na meczu, to byś widział siermięgo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
SPARTANIN
  • SPARTANIN
  • 14.05.2012 18:43

SPARTA WROCŁAW KING!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Martin
  • Martin
  • 14.05.2012 13:56

Brawo, Panie Sławku, trzeba zrobić porządek w polskim żużlu. Jeśli tor był rzeczywiście spreparowany, to klub z Wrocławia powinien być natychmiastowo zawieszony i wykluczony z rozgrywek. A kibice gorzowscy to największe wieśniaki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.