Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38224 miejsce

"Totenkopf" Leo Kesslera

Ciągle fascynują nas tajemnice II wojny światowej i ciągle chętnie o niej czytamy. Tym razem rzut oka z innej strony. Po niemieckiej stronie też byli ludzie, którzy myśleli, czuli, walczyli. Prawdziwa historia o prawdziwych ludziach.

 / Fot. wydawnictwo EricaW nocie od wydawcy angielskiego zamieszczonej na końcu książki znajdujemy informacje, że książka ta powstała na podstawie rękopisów znalezionych przez Leo Kesslera w sklepie ze starociami w Bernie. Nikt nie wie jak się tam znalazły wspomnienia niejakiego Kuna von Dodenburga, oficera SS. Kessler wykorzystał znalezione notatki i stworzył całą serię książek o von Dodrnburgu i jego wojennych losach.

Jest to pierwsza książka Leo Kesslera jaką czytałam. I chociaż połknęłam ja niemal w kilka godzin, to chyba również jest ostatnią. Ale nie ze względu na samą książkę, ale na to, że nie bardzo pasuje mi taki rodzaj literatury. Bo w końcu nie wiadomo czy jest to rzeczywisty pamiętnik, czy być może zupełna fikcja literacka. Von Dodenburg mógł w końcu dość mocno ubarwić swoje przygody. W zakresie literatury wojennej wolę jednak fakty.

Jeżeli jednak jest to przynajmniej w części prawda, to książka rzuca ciekawe światło na sprawę II wojny światowej. Przywykliśmy do opisów wojny serwowanych nam prze więźniów obozów czy powstańców, a tu mamy do czynienia z relacja nazisty, a takich relacji jest niewiele.

W książce śledzimy losy batalionu Szturmowego SS Wotan począwszy od nieudanej inwazji na Anglię, po rozbicie go na polach Syberii. Wojna widziana oczami oficera SS wcale nie jest piękna i wzniosła. Jego żołnierze cierpią głód i doskwiera im siarczysty syberyjski mróz. Umierają od ran i chorób. Nic w tym patetycznego. W końcu następuje odwrót. Żołnierze, ci którzy jeszcze nie zginęli albo nie zdezerterowali, wycofują się. A właściwie walczą o to by przetrwa i znaleźć się jak najdalej od wroga.

Książkę kończy stwierdzenie sierżanta Schulza, że odwrót jest tysiąc razy lepszy niż natarcie. W końcu to tez byli ludzie tęskniący do prostych uciech dnia codziennego, ukradkiem spoglądający na zdjęcia swoich żon i dzieci. Ich wojna też dotknęła, a szczególnie dotknęła tych najprostszych żołnierzy, którzy zginęli za cudze idee i wybujałe ambicje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.