Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Marcin Sapa po raz kolejny zafundował polskim sympatykom kolarstwa niesamowite emocje. Uciekał niemal cały etap. Zabrakło kilku kilometrów. Wygrał po raz kolejny niesamowity Mark Cavendish.
Środowy etap Tour de France zapowiadał się podobnie jak wczorajszy. Kolarze mieli do pokonania 192 kilometry w samym centrum Francji. Wyścig rozpoczął się w niewielkim miasteczku Vatan, prowadził głownie przez otoczone malowniczymi polami i lasami lokalne drogi, by zakończyć się w drugim co do powierzchni mieście Burgundii - Saint-Fargeau. Na trasie kolarze zbytnio się nie namęczyli, bo organizatorzy przygotowali tylko dwie górskie premie 4 kategorii. Charakterystykę trasy dopełniają trzy lotne premie w miejscowościach Quincy, Saint-Ceols i Suilly-la-Tour.Zobacz także:
Artykuły
(24)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.26)
Wiek: 24 | Miejscowość: Chełmno | Kraj: Polska
O mnie: Nie lubiący nudy nudziarz; http://tomasz.boo.pl/
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Autor usunął profil 16.07.2009 15:27
Małe sprostowanie:
- Cavendish już przegonił Hushovda i aktualnie on zaklada zieloną koszulkę
- Marcin Sapa na 5 etapie NIE został wybrany najbardziej walecznym kolarzem
Za pomyłki przepraszam.
Autor usunął profil 15.07.2009 22:59
Ech... nawet Brytyjczycy bez tradycji mogą mieć swojego Cavendisha... My cieszymy się ucieczką etapową, a kolarzy mogących wystartować w takim turze możemy policzyć na palcach jednej ręki. Choć to i tak chyba najbardziej udany wyścig dla Polaków ostatnich lat. Ostatnim, który się pokazywał na trasie był chyba Baranowski kilka ładnych lat temu, gdy potrafił wytrzymywać tempo najlepszych na podjazdach.
Adam Baranowski 15.07.2009 22:48
Jakby jeszcze Sylwek Szmyd był, to naprawdę mógłby być wyjątkowo polski wyścig ;-)
Autor usunął profil 15.07.2009 22:38
Nie szkodzi :)
Marcin ładnie się pokazał. Szkoda, że pierwszą młodość ma już za sobą. Ale pokazał jak wielką pracą można dość do sukcesów. Dzięki niemu dość nudny jak na razie wyścig jest dla nas bardzo wyjątkowy :)
Adam Baranowski 15.07.2009 22:34
Kurcze liczyłem, że Marcinowi się uda. Chłopak ma talent. Jeszcze będzie o nim głośno.
Tomek niestety nie udało mi się skontaktować z Panem Langiem. Mam nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się jeszcze z nim porozmawiać i wyciągnąć informację na temat jego faworytów TdeF.
Bieg Lwa. I półmaraton w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym
(odsłon: +968)