Facebook Google+ Twitter

Tour de France, etap 15. Triumfalny atak Contadora

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-07-19 19:29

Wreszcie potyczka wielkich faworytów wyścigu. Po wspaniałym ataku zwyciężył Contador. Hiszpan pokazał kto aktualnie jest najsilniejszy na trasie i komu należy się żółta koszulka lidera.

 / Fot. Christophe Karaba EPANiedzielny etap Tour de France zapowiadał się niezwykle interesująco. Kolarze w końcu wjechali w prawdziwe góry. Trasa o długości 207,5 km prowadziła z Pontarlier do Verbier. Zawodnicy mieli do pokonania aż sześć górskich premii. Szczególnie dwie ostatnie prezentowały się imponująco. Najpierw, na 135 km pod Col des Mosses, organizatorzy przewidzieli premię drugiej kategorii. Ostatnia premia, tym razem już pierwszej kategorii, wieńczyła całą trasę i była równoznaczna z dotarciem do mety wyścigu. Profil etapu zwiastował walkę faworytów, na którą przecież wszyscy kibice tak długo czekali.

Jeszcze przed samym startem organizatorzy podjęli bardzo ważną decyzję. Za zajechanie drogi swojemu wielkiemu rywalowi, Hushovdovi, podczas wczorajszego finiszu, Mark Cavendish został ukarany odjęciem 13 punktów zdobytych na lotnych premiach. Norweg, dzięki temu umocnił się w klasyfikacji, a sprinter grupy Collumbia niemal całkowicie stracił nadzieję na zieloną koszulkę. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Cavendish najprawdopodobniej specjalnie zwalniał sprint, by inny wczorajszy bohater tego zespołu, Georg Hincapi, zdobył żółtą koszulkę lidera. Nie udało się, peleton przyjechał o 5 sekund za wcześnie, a Collumbia przegrała wczoraj właściwie wszystko na co pracowała w pocie czoła przez cały wyścig.

Start 15 etapu poprzedziła minuta ciszy - wczoraj doszło do tragicznego wypadku, pod kołami motoru zginęła kobieta. Od samego początku rozpoczęły się ucieczki. Sprzyjały temu ustawione blisko Pontarlier premie górskie. Małe grupy kolarzy co chwilę wyskakiwały z peletonu, by powalczyć o dodatkowe punkty do klasyfikacji. W końcu wyklarowała się główna ucieczka. Prowadziło ją 8 kolarzy (Van den Broeck, Cancellara, Astaloza, Gutierrez, Moncoutie, Moinard, Fedrigo, Spilak), do których z czasem dołączyli Hesjedal i Flecha. Uciekinierzy zdobyli kilka minut przewagi, powalczyli między sobą i tak dojechali do ostatniego podjazdu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Nie da rady. Nic mu nie pomoże. Musiałby pojechać czasówkę na poziomie Fabiana Cancellary, a w górach jechać jak za swoich najlepszych czasów. Zresztą Contador jest za mocny, nie da sobie odebrać już zwycięstwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

faktycznie Contadore udowodnił swoją wartość i pokazał kto jest najlepszy....niemniej jednak uważam, że Amerykanin tak łatwo się nie podda i kiedy nie ma juz nic do stracenia na pewno coś wymyśli:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe jakby Roberto Heras miał pomagać "takiemu" Lance'owi? ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze do wczoraj to był najnudniejszy Tour jaki pamiętam. Ale dzisiejsze ostatnie 10km dostarczyło więcej emocji niż wszystkie 14 etapów razem wzięte. Lance poległ. Gdyby nie Kloeden, stracił by do Contadora znacznie więcej niż półtorej minuty. Jeszcze nie widziałem go tak ujechanego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.07.2009 21:12

Cóż Amstrong ma już swoje lata a Contador pokazła na co go stać choć nie było łatwo :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.07.2009 21:04

Tak, szkoda tylko, że Lance nie pojechał jeszcze jednego choć dnia w żółtej koszulce. Oglądałem dzisiejszy etap z tatą i tak się zastanawialiśmy kto wygra. Nie miałem wątpliwości. Contador miał zdeklasować innych i to zrobił. Schleckowie rzeczywiście na plus. Spodziewałem się, że to będą faworyci w stylu Mienchowa. A tu niespodzianka. Myślę, że Andy mógł nawet pociągnąć na kole za Hiszpanem. Szkoda, że go nie złapał bo mogło być jeszcze trochę wzajemnych ataków.

I jakoś tak czuje, że w końcu w Alpach będzie ładna walka... o drugie miejsce ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A tak właściwie to Contador był zdecydowanym faworytem, Lance już nie jest taki jak dawniej, ale i tak jak skończy na pudle to będzie coś wielkiego! Schleckowie mnie zaskakują, świetnie sobie radzą, a Wiggins to jest dopiero niespodzianka!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomek dzięki za świetną relację! :)

Kasiu i Tomku (taki chyba był serial? O parze zakochańców ;-)) skończcie te podchody! ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.07.2009 20:02

o uroku nie będę się wypowiadać... nie mnie to oceniać. Ty oceniłaś, ale... dałaś 5 za coś na czym się nie znasz i normalnie nigdy w życiu byś nie przeczytała :P O czym to świadczy? :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.07.2009 19:52

nie ważne czy chce, ważne są fakty :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.