Facebook Google+ Twitter

Tour de France, etap 21. Koronacja Contadora!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-07-27 08:44

Etap przyjaźni, etap zwycięzców, etap świętowania. Potwierdziły się sprinterskie umiejętności Cavednisha, a Contador w końcu doczekał się koronacji na nowego króla kolarstwa. Tegoroczny Tour de France przeszedł do historii!

Po sobotniej rywalizacji pod Mont Ventoux kolarze przejechali pociągiem TGV pół Francji, by dzisiaj rozpocząć ostatni etap Tour de France z metą w Paryżu. Etap podsumowań i przyjaźni. Tradycją już stało się, że zawodnicy w stolicy Francji nie walczą o miejsca w klasyfikacji generalnej, a sam dojazd do finiszu traktują bardziej jako czas świętowania i celebracji końca wyścigu. Rywalizacja trwa tylko na premiach górskich, lotnych i końcowym sprincie. Dzisiaj już nawet one nie miały większego znaczenia. Wszystkie najważniejsze karty zostały rozdane na wcześniejszych etapach.

Alberto Contador / Fot. NICOLAS BOUVY PAPNajlepszym kolarzem tegorocznego Tour de France był zdecydowanie Alberto Contador. Hiszpan nie pozostawił żadnych złudzeń swoim rywalom. Bardzo uważnie jeździł na płaskich etapach nie tracąc głupio sekund. W górach, oczywiście zgodnie z przewidywaniami, okazał się bezkonkurencyjny. Zawsze wytrzymywał tempo najlepszych górali, by na etapach kończących się podjazdem skutecznie atakować. Łatwość z jaką pokonywał wzniesienia wprawiała w zachwyt wszystkich kibiców. Swoją klasę Contador potwierdził także w jeździe indywidualnej czas. Pokonał w niej nie tylko rywali z klasyfikacji generalnej, ale i najlepszych czasowców, w tym samego Fabiana Cancellare.

O ile walka o żółtą koszulkę nie przyniosła zbyt wielkich emocji - Contador nie miał sobie równych - o tyle już o rywalizacji o pozostałe miejsca na podium powiedzieć tego nie można. Tylko i aż tyle pozostało wielkim faworytom, którzy mieli ścigać się z Hiszpanem. Najciekawiej wyglądał pojedynek pomiędzy koalicją braci Schleck i Lancem Armstrongiem. Amerykanin po kilkuletniej przerwie powrócił do Tour de France, ale pomimo podeszłego już jak na kolarza wieku, chciał pokazać się z jak najlepszej strony. Niektórzy nawet wróżyli, że siedmiokrotny zwycięstwa Wyścigu Dookoła Francji ponownie odniesie zwycięstwo. Na to sił nie starczyło, ale dzięki przemyślanej taktyce i dobrej formie walczył o podium. Na drodze stanęli mu bracia Andy i Franc Schleck. Andy jechał wspaniale cały wyścig, jako jedyny potrafił nawiązać walkę z samym Contadorem i zdecydowanie pokonał Armstronga. Natomiast pojedynek o trzecie miejsce rozstrzygnął się wczoraj. Mimo pomocy młodszego brata, Franc Schleck nie dal rady doświadczonemu Amerykaninowi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.