Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Piękne widoki, wysokie góry, wspaniała pogoda. Ósmy etap Tour de France zachęcał do wielkiego ścigania. Emocji nie mogło zabraknąć!
Po królewskim siódmym etapie przyszedł czas na równie górzysty etap z Andorre-La-Vieille do Saint-Girons. Kolarze mieli do przejechania 176,5 km po krętych, wąskich drogach, wśród wspaniałych pirenejskich pejzaży. Malownicze miasteczka, małe jeziora i wysokie szczyty zachwycały zarówno kibiców dopingujących na miejscu we Francji, jak i przed telewizorami. Przekrój trasy prezentował się imponująco. Dwa długie podjazdy na premie górskie pierwszej kategorii i pomiędzy nimi jeszcze jeden szczyt kategorii drugiej. Oprócz górali swoje umiejętności na stromych i niebezpiecznych zjazdach zaprezentować też oczywiście mogli zjazdowcy.Zobacz także:
Artykuły
(24)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.26)
Wiek: 24 | Miejscowość: Chełmno | Kraj: Polska
O mnie: Nie lubiący nudy nudziarz; http://tomasz.boo.pl/
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Baranowski 11.07.2009 22:11
Ciekawy opis "mojego" pierwszego etapu w tegorocznym TdeF. Zawsze miałem sporo czasu i spokojnie mogłem się emocjonować zmaganiami francuskiego wyścigu, obecnie praca mi nie pozwala, ale miło sobie poczytać na ten temat ;-) Mam nadzieję, że znajdę chwilę czasu i sam coś napiszę o Wielkiej Pętli ;-) Pzdr!
Autor usunął profil 11.07.2009 20:44
no to mam motywację by francuskiego się pouczyć. Merci :)
Bieg Lwa. I półmaraton w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym
(odsłon: +968)