Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Towarzyski czy samotnik? Jan Kaczmarek we wspomnieniach mieszkańców Lwówka

Pozycja materiału w rankingach:

3347 miejsce

Dział: Kultura

Ocena: 40pkt

Oceń:

Towarzyski czy samotnik? Jan Kaczmarek we wspomnieniach mieszkańców Lwówka


- Myśleliśmy, że będzie księdzem. Skonstruował sobie gitarę elektryczną. Miał bardzo dobre wyniki w rzucie kulą i oszczepem. Lubił strzelać z wiatrówki, tarczą były drzwi od znajdujących się w podwórzu ubikacji - wspominają mieszkańcy Lwówka. W pierwszą rocznicę śmierci artysty.


Wspomina kolega szkolny - Andrzej Mroczkiewicz
- Chodziliśmy razem do przedszkola, do szkoły podstawowej i do liceum. Z przedszkola i ze szkoły podstawowej nie zostało mi dużo wspomnień. Znacznie więcej mogę powiedzieć o szkole średniej.

Do Liceum Ogólnokształcącego w Pniewach dojeżdżaliśmy w czwórkę - trzech chłopaków i jedna dziewczyna. Byliśmy tam pół godziny przed lekcjami, więc mieliśmy czas, by wymienić się informacjami na temat prac domowych. Janusz ( na licealnym zdjęciu klasowym - w ostatnim rzędzie, czwarty od prawej strony) był rewelacyjny z matematyki i fizyki. Praktycznie nie było zadań, których nie potrafiłby rozwiązać. Służył pomocą potrzebującym. Sam przy okazji korzystał z zeszytów i podpowiedzi innych. Miał bowiem jeden słaby punkt. Była nim chemia.
Franek, młodszy brat Janka. Również już nieżyjący / Fot. z archiwum rodziny Jana Kaczmarka.
Mimo znaczącego ukierunkowania na przedmioty ścisłe, chętnie pisał, ale też cechowała go niebywała lekkość pióra. Jeśli zainteresował go temat, potrafił napisać najlepsze wypracowanie w klasie. Szczególnie łatwo przychodziło mu pisanie tekstów satyrycznych, gdzie zgrabnie podsumowywał otaczającą go rzeczywistość.

Nieźle radził sobie w sporcie. Szczupła sylwetka kamuflowała nieco jego siłę fizyczną, którą wtedy się wyróżniał. Miał bardzo dobre wyniki w rzucie kulą i oszczepem. Trochę słabiej wypadał w grach zespołowych, np. w piłce ręcznej. Stojąc na obronie, nie zawsze umiał zatrzymać atakujących, czym sprawiał mi, stojącemu na bramce, niemały problem.

Był niezwykle pomysłowy. Potrafił swoją wiedzę teoretyczną przełożyć na język praktyki. Jego zainteresowanie muzyką i światem techniki znalazło wyraz w skonstruowanej przez siebie gitarze elektrycznej. A swoją umiejętność gry na instrumentach strunowych chętnie demonstrował podczas akademii szkolnych.

Z rozrzewnieniem wspominam nasze wspólne wyprawy z przyjaciółmi nad jezioro w pobliskim Koninie. Męska część naszego towarzystwa próbowała zarazić go wędkarstwem. Jednak wszystkie nasze starania spełzły na niczym. Jego towarzyskie usposobienie nie pozwoliło mu zbyt długo wytrwać z wędką w ręku.

Osiągnął bardzo wiele jako artysta, jednak jestem pewien, że gdyby pracował w swoim wyuczonym zawodzie (ukończył politechnikę, wydział elektroniki) mógłby się pochwalić porównywalnymi sukcesami.


***
Czy już wiemy, jaki był młody Janek? Mam wrażenie, że uśmiechając się do nas w swoim szelmowskim stylu, śpiewa: Pero, pero bilans musi wyjść na zero ! Pero, pero bilans musi wyjść na zero...

Zobacz także:
Serwus, Janek! Ścieżkami młodego artysty kabaretowego

................................................................
Za pomoc w uzyskaniu informacji dziękuję burmistrzowi Lwówka, Rafałowi Mroczkiewiczowi, a przede wszystkim sekretarzowi gminy, Maciejowi Piechowiakowi. Dziękuję Rodzinie Jana Kaczmarka za udostępnienie zdjęć. Za restaurację tych archiwalnych fotografii dziękuję Maciejowi Lewandowskiemu.
Janek na rowerku skonstruowanym przez swojego tatę. Na zdjęciu - pod jego opieką. / Fot.  z archiwum rodziny Jana Kaczmarka Ciocie Janka - panie Marie Kozber i kuzyn - Jan Kozber. / Fot. Jola Paczkowska Janek Kaczmarek w dniu I Komunii Św. / Fot. z archiwum rodziny Jana Kaczmarka Hania i Marysia - młodsze siostry Janka. Jedna z nich mieszka obecnie koło Międzyrzecza w Lubuskiem, druga w Głogowie. / Fot. z archiwum rodziny Jana Kaczmarka.

Zobacz także:

Jolanta Paczkowska OFFline profil autora

Autor: Jolanta Paczkowska

Napisz do autora

Artykuły (136) Galerie (148) Średnia ocen (4.83)

Miejscowość: Nowa Sól | Kraj: Polska

O mnie: Dziennikarka z zamiłowania, pedagog i polonistka z wykształcenia. Nominowana przez Autorów i Redakcję Wiadomości24.pl do tytułu Dziennikarza Roku 2009 miesięcznika Press. Dziennikarz Obywatelski 2009 Roku - głosami Kapituły Konkursu. Od sierpnia... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Aleksandra Solarewicz 14.11.2008 17:23

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 68

"Myśleliśmy, że będzie księdzem. (...)Lubił strzelać z wiatrówki" ;) O Matko, chciałoby się zakrzyknąć, czyżby kapelanem?

---

A poważnie. Świetny materiał, Jolu. Lubię teksty o ludziach, których Autorzy docierają do źródeł, do tej czasem niewidzialnej Strony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefan Górawski 13.11.2008 23:28

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 66

(+) Mówiąc kolokwialnie, to kawał dobrej roboty. Myślę, że artystę o wiele łatwiej zrozumieć, kiedy zna się uwarunkowania, w jakich przyszło mu żyć. Na Jana Kaczmarka też spojrzę teraz trochę inaczej. I tylko szkoda, że jedynie na archiwalnych materiałach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ira Kasprzak 13.11.2008 22:53

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 66

Miałam przyjemność osobiście poznać Pana Januszu. Gdy czytałam o podwórku, sąsiedzkich przyjaźniach znalazłam duże podobieństwo do moich wspomnień z lat dziciństwa i młodości.

Plus za tak ciekawą relację, pełną ciepłych akcentów , o bardzo sympatycznym człowieku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.11.2008 22:32

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 79

...i jak wyżej :) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia N 13.11.2008 21:49

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 68

Plus za umiejętność patrzenia na świat i ludzi przez pryzmat serca...
i za tak barwną narrację :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.11.2008 20:23

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 63

+) Jak to zrobiłaś, że niczego ważnego nie pominęłaś?..... Pozdrawiam, Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 13.11.2008 10:47

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 74

Ciepła, serdeczna opowieść o popularnym i lubianym człowieku.
Nie wiedziałam, że miał tak wiele zalet i talentów. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 13.11.2008 09:47

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 66

(+) Bardzo wciagajaca historia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.