Facebook Google+ Twitter

Toyota i BMW najsilniejsze w kwalifikacjach, wygrana Fisichelli

Kwalifikacje do Grand Prix Belgii były jednymi z najciekawszych w tym sezonie. Rządziły w nich zespoły będące dotychczas na końcu stawki. Wygrał Giancarlo Fisichella z Force India. Robert Kubica przez problemy z silnikiem był dopiero 5.

Giancarlo Fisichella / Fot. http://www.flickr.com/photos/mypoorbrain/3537067034/sizes/l/To co dziś działo się w kwalifikacjach do jutrzejszego wyścigu Formuły 1 przerosło oczekiwania wszystkich. Porażki faworytów, żółta flaga pod koniec pierwszej części, dominacja słabiej spisujących się dotychczas zespołów i rekordowe wyniki - to skrócony opis dzisiejszych sesji.

Pierwszy raz Q3 i od razu Pole Position

Z pierwszego pola do jutrzejszego wyścigu wystartuje Giancarlo Fisichella. Włoch z zespołu Force India już w pierwszej i drugiej części kwalifikacji pokazał znakomitą formę. W ich trakcie komentatorzy pytali się wzajemnie czy zespół Force India zdoła wreszcie awansować do ostatniej fazy czasówki. Padło zdanie: "czy mają szanse na sukces, to znaczy na wejście do Q3, bo o zwycięstwie, oczywiście, nikt tu mówić nie może". Trzeba przyznać, że indyjski zespół idealnie wykorzystał znacznie lepsze osiągi bolidów, korzystną dla nich konfigurację toru i pecha rywali. Fisichelli udało się awansować do Q3 i wtedy postanowiono zaryzykować. Zatankowano jego bolid małą ilością paliwa, co pozwoliło na wygranie rywalizacji. Fisichella zawsze był mistrzem jednego okrążenia, ale w wyścigach szło mu już gorzej. Dodając do tego małą wagę bolidu szanse "Fisicho" na triumf nie są duże.

Toyoty najszybsze

Na drugim miejscu znalazł się Jarno Trulli z Toyoty. Japoński zespół prezentował się wyśmienicie podczas całego weekendu. Szczególnie Trulli, który w czasówce, był autorem najszybszego czasu okrążenia. Ich szanse na zwycięstwo mimo tego nie są oceniane wysoko przez bukmacherów. Dla mnie są faworytami. Szczególnie, że Trulli ma na pokładzie swojego bolidu dość dużo paliwa (tylko trzech zawodników spośród czołowej dziesiątki jest od niego lżejszych).

Ironia losu

Trzecie miejsce zajął Nick Heidfeld, chociaż my najchętniej widzielibyśmy tam Roberta Kubicę. Niestety w bolidzie Polaka pojawiły się problemy z nowym silnikiem, zamontowanym dziś rano. Na prostej nie mógł on osiągnąć pełnej mocy, przez co, jak twierdzi Kubica, tracił 0,3 sekundy na okrążeniu. Robert zajął piąte miejsce z małym obciążeniem paliwem. Jego szanse na podium wydają się być zatem bardzo nikłe. Nie mniej trzeba przyznać, że zespół z Hinwill poczynił ogromne postępy. Wygląda na to, że BMW Sauber jest obecnie drugim w stawce bolidem. Taka postawa bardzo cieszy, ale patrząc przez pryzmat wycofania się zespołu z F1, wydaje się być wielką ironią losu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.