Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35801 miejsce

Toyota Signity World Cup - konie wracają na Torwar

W dniach 14-16 marca na warszawskim Torwarze odbędą się zawody jeździeckie. Już piąty rok z rzędu na miłośników koni czeka wiele atrakcji.

http://www.tswc.pl/index.php / Fot. logoW tym roku zawody w skokach przez przeszkody oraz ujeżdżeniu będą Finałem Pucharu Świata Ligi Europy Centralnej. Co to oznacza? Otóż zawodnicy z Ligi Europy Centralnej, obejmującej swym zasięgiem kraje od Turcji aż po Estonię, walczyli przez cały sezon właśnie po to, aby móc wystartować w Warszawie. W poprzednich latach zdobywane przez nich punkty sumowały się i liczyły w finałowej rozgrywce. W tym roku będzie inaczej. Wszyscy jeźdźcy, którzy zawitają do stolicy Polski będą startować z "otwartym kontem". Cała walka rozpoczyna się niejako na nowo. Oczywiście jak co roku, kibice oprócz emocji sportowych, mogą liczyć na oryginalny program rozrywkowy, bo Toyota Signity World Cup to nie tylko sport.

Część sportowa
W konkursach skoków przez przeszkody, zawodnicy będą walczyć o trzy miejsca w Finale Pucharu Świata w szwedzkim Goeteborgu. Trzeba sobie już na wstępie powiedzieć, że zawodnicy z Ligi Europy Centralnej, nie są światową potęgą, ale w Warszawie zobaczymy 20 najlepszych jeźdźców z naszego regionu. Biorąc pod uwagę specyfikę zawodów halowych, wydaje się, że większe szanse na zajęcie premiowanych miejsc mają uczestnicy z północy. Klimat powoduje, że w naszych szerokościach geograficznych zawodnicy dużą część sezonu spędzają w hali, a to przekłada się na wyniki zawodów. Do zwycięstwa będą zapewne pretendować Estończycy, którzy przyjadą w mocnej obsadzie, Rosjanie i miejmy nadzieję, Polacy. Mam na myśli Łukasza Jończyka, który zapowiada twardą walkę o awans do Goeteborga. Marzeniem zawodnika jest start na Igrzyskach Olimpijskich. Warto zatem wypaść w Warszawie jak najlepiej.

Emocji nie zabraknie także w zawodach w ujeżdżeniu. W skokach wszystko jest prostsze. Nie można strącić przeszkody, liczy się czas.Z tym poradzi sobie każdy kibic nawet ten, który po raz pierwszy w życiu ogląda tego typu zawody. Z ujeżdżeniem jest trudniej. Tutaj bez pewniej wiedzy teoretycznej ciężko zrozumieć zasady punktacji jak i samego przebiegu zawodów. Tym niemniej warto zobaczyć jak to wszystko wygląda. W konkursie liczyć będzie się tylko zwycięzca. On to bowiem uda się do holenderskiego Hertogenbosch na Finał Pucharu Świata. Nasz kraj będzie reprezentował Michał Rapcewicz.

Nie zabraknie także zawodów w powożeniu. W tym roku będą to powozy jednokonne. Jest to niejako zapowiedź Mistrzostw Świata w powożeniu, które na przełomie sierpnia i września odbędą się w naszym kraju.

Część artystyczna
Jak już wspomniałem, oprócz zawodów sportowych czeka nas cała masa atrakcji. Ja co prawda ograniczam się do podziwiania części sportowej, ale przecież inni niekoniecznie. Jedną z atrakcji będzie wyścig "Koń-samochód". Tutaj zobaczymy rodzime gwiazdy. Będzie K.A.S.A, Mateusz Demięcki i wszyscy ci, którzy nawet jeśli nie jeżdżą konno, to przynajmniej mają prawo jazdy. Nie zabraknie także pokazu Agility. Świetnie przeszkolone psy, zwinnie pokonujące tor przeszkód, to dyscyplina wywołująca co roku duże emocje zarówno u dzieci jak i dorosłych widzów (moich nie). Wystąpi także Teatr Pantomimy i Akrobacji.

To jednak wszystko powinna przyćmić grupa "The Ukrainian Cossacks". Przynajmniej na to liczę. Artyści posiadają niesamowite umiejętności. Będziemy mogli podziwiać pokazy woltyżerki i prawdziwej kozackiej jazdy konnej. Według zapowiedzi widzowie oglądać będę mogli sceny, które dotychczas widzieli w "Ogniem i mieczem". "The Ukrainian Cossacks" zachwycili swoimi umiejętnościami sporą część Europy. Teraz kolej na Polskę.

Czy Torwar będzie pełny?
Na konferencji prasowej przed zawodami, prowadząca ją Katarzyna Dowbor dużo mówiła o rosnącym zainteresowaniu końmi w Polsce. I zgadzam się z nią po stokroć. Koń to, jakby nie patrzeć, kawał naszej historii. Bilety na zawody zapewne i tym razem rozejdą się jak świeże bułeczki, mimo że w porównaniu z rokiem poprzednim nieco zdrożały. Tegoroczne ceny biletów oscylują w granicach 20-50 złotych, w zależności od tego, czy wybieramy się na Torwar przed, czy popołudniu. Koszty biletów są także zależne od sektora, który wybierzemy. W tym roku po raz pierwszy miejsca będą numerowane. Bilety na zawody będzie można nabyć poprzez sieć sprzedaży TICKETPRO (www.ticketpro.pl).

Rok temu pokaźna część Torwaru świeciła pustkami przez większość zawodów. Mowa oczywiście o trybunie VIP. Mam nadzieję, że w tym roku tak zwani "znani i lubiani" zajmą mniej miejsca, bo chętnych na wejściówki nie powinno zabraknąć.

Idziemy w dobrym kierunku
Rok temu telewizja publiczna, zapewne w trosce o rozwój jeździectwa w Polsce, zakazała jakiegokolwiek filmowania zawodów przez choćby portale zajmujące się tą tematyką. Potem zaserwowała widzom dość nędzne kilkuminutowe wieczorne podsumowanie każdego dnia zawodów. Nie liczę ewentualnych transmisji w TVP Sport, nie ma to sensu. W tym roku umowa z TVP przewiduje możliwość rejestracji zawodów przez trzy portale internetowe. Powinno to ucieszyć miłośników koni spoza Warszawy. Mnie też cieszy, bo wreszcie idziemy w dobrym kierunku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.