Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8626 miejsce

Tradycje Wielkiej Nocy w Polsce i Niemczech

Wielkanoc to, po Bożym Narodzeniu, jedno z najstarszych i najważniejszych świąt religijnych w Polsce i Europie. Upamiętnia tragiczną śmierć ukrzyżowania i zmartwychwstania Chrystusa. Ciekawe zwyczaje wielkanocne mają Polacy i Niemcy.

 / Fot. Wikipedia, Autor: Błażej BeniszŚwięta Wielkanocne są jednym z najstarszych i najważniejszych świąt chrześcijańskich w Polsce i Europie. To święta, które upamiętniają tradycję tragicznej śmierci krzyżowej, ale także zmartwychwstania Chrystusa. Tydzień poprzedzający Wielkanoc, stanowi okres wspominania bardzo ważnych dla chrześcijan wydarzeń, okres nazywany powszechnie Wielkim Tygodniem.

Wielkanoc, w odróżnieniu od Bożego Narodzenia, różnią się – co zrozumiałe - okresem kalendarzowym obchodów, jakim jest początek wiosny, a z nią rodzenie się po długiej i wyczerpującej zimie, nowego życia w przyrodzie. Święta Wielkanocne umilają wychodzące z ziemi nieśmiało w ogrodach i lasach, czasem jeszcze pośród połaci śniegu, pierwsze drobne kwiaty, a na gałązkach wierzbowych – zaczynają budzić się zielenią pąki i urokliwe białe bazie.

Chaty wiejskie przed Wielkim Tygodniem, w XIX wieku obowiązkowo w obrębie tzw. podmurówki, odświeżano na zewnątrz, a nierzadko także wewnątrz - białą farbą, którą zwykle było palone (gaszone) wapno. Także dla celów świątecznych i dezynfekcyjnych, bielono (odnawiano) pomieszczenia zwierzęce – obory, chlewy, kojce dla trzody chlewnej i kurniki. Tradycyjnie Wielki Tydzień obchodzono niegdyś bardzo uroczyście. Większość prac domowych i porządkowych w gospodarstwach, wykonywano przed głównymi uroczystościami kościelnymi, które rozpoczynały się w Wielki Czwartek.

Dekorowanie chat i obejść przed Wielkanocą

Według Amudeny Rutkowskiej z Muzeum Etnograficznego w Warszawie, ostatnie dni przed obchodem głównych uroczystości kościelnych, poświęcano trosce przystrojenia domów. Obejścia dekorowano, m.in. pomysłowymi wycinankami z papieru, początkowo białego, później kolorowanego. Tego rodzaju formy i zwyczaje zdobienia obejść przydomowych, pojawiły się na całym obszarze dzisiejszej Polski, około połowy XIX w.

Także pomieszczenia w domach mieszkalnych odpowiednio zdobiono. Przede wszystkim sufity w chatach dekorowano ciekawymi tzw. pająkami, najczęściej ze słomy i papieru, czyli naturalnymi ozdobami, które przypominały kościelne żyrandole. W opinii części etnografów, pomysły robienia ozdobnych pająków na sufitach, chłopi czerpali z widoku bogato zdobionych i złoconych żyrandoli w kościołach. Inni etnografowie natomiast upatrują genezy tworzenia pająków w chatach wiejskich, w symbolice magicznej, jaką dostrzegano i przypisywano tym ozdobom. Pająki świąteczne występowały w roli dekoracyjnej, w bardzo wielu rejonach kraju.

W chatach wiejskich ozdabiano przed Wielkanocą nie tylko sufity, ale i ściany i podłogi. Do zdobienia podłóg służył piasek, który misternie usypywano w taki sposób, aby tworzył – zwykle i najczęściej – ciekawe wzory kwiatowe - podaje Polskie Radio. Piasek usypywano w tak zwanej "białej izbie", która była na wsi najważniejszym pomieszczeniem mieszkalnym w domu. Usypana ozdoba miała pozostawać w postaci nienaruszonej najczęściej do rozpoczęcia świąt Wielkiej Nocy.

Zdaniem etnograf Amudeny Rutkowskiej, większość zwyczajów tradycyjnych zdobień chat i obejść wiejskich, nie przetrwała do naszych czasów. Tylko nieliczne zwyczaje zdobnicze można obserwować jeszcze w rejonach południowej i wschodniej Polski.

Pisanki, wypieki i święcenie pokarmów

Przetrwały natomiast wszędzie w kraju, we wsiach i miastach, wielkanocne zwyczaje kojarzące się nam z kolorowymi pisankami, pomysłowymi wypiekami, górą pysznego jedzenia, święceniem w kościołach podstawowych pokarmów, śmigusem dyngusem i tradycją rodzinnego stołu przy wspólnym śniadaniu świątecznym.

Na świąteczne śniadanie – według polskiej tradycji – nie może zabraknąć specjalnych, charakterystycznych potraw wielkanocnych, a ich paleta kulinarna jest bogata. Na śniadanie czekamy niecierpliwie przez cały Wielki Post. Obficie zastawiony wielkanocny stół ma wśród licznych smakowitych potraw, m.in. żurek, pieczoną białą kiełbasę, ćwikłę, pisanki, jajka faszerowane, szynkę świąteczną, pieczoną kaczkę lub gęś, owoce oraz wypieki, w tym babkę wielkanocną, sernik, mazurek i makowiec.

Karwoche i Zielony Czwartek w Niemczech

Inaczej niż w Polsce przebiegają przygotowania oraz obchody Świąt Wielkiej Nocy w Niemczech. Zresztą, prawie każdy niemiecki kraj (land) ma swoje - typowe dla niego -zwyczaje i tradycje świąteczne. Przygotowania do Wielkanocy tradycyjnie robi się w Wielki Post, głównie w trakcie tygodnia przed niedzielą Zmartwychwstania. U nas nazywamy go "Wielkim", w Niemczech – "Karwoche".

Bardzo ważną rolę i miejsce w przygotowywaniu i dekoracji domu, na Święta Wielkiej Nocy, zajmuje tzw. "bukiet wielkanocny". Tworzą go ustawione w wazonie zielone gałązki, przyozdobione kolorowymi wydmuszkami jajek. Niektórzy gospodarze w podobny sposób ozdabiają także krzewy i małe drzewka przed swoim domem. Ponadto, podobnie jak w Polsce, maluje się i dekoruje jajka, chociaż pod względem zakresu tradycji, zwyczaj ten jest raczej mniej popularny za Odrą niż u nas.

Wielki Czwartek w Niemczech nazwany jest Zielonym Czwartkiem. Nie jest jasne, skąd ta nazwa. Według jednych etnografów, pochodzi ona od tradycji zielonych szat liturgicznych, jakie nosili księża do XVI wieku. Inni zaś badacze wywodzą tę nazwę od pokutników, których nazywano powszechnie w średniowieczu "Zielonymi".

Obecnie, ponieważ Niemcy są narodem praktycznym, Zielony Czwartek - to dzień rodzinnego malowania jajek na zielono. W wielu regionach kraju, panuje stary zwyczaj, aby w Zielony Czwartek każdy koniecznie zjadł coś zielonego. Na stole w każdym domu powinny być przede wszystkim pierwsze wiosenne nowalijki, oczywiście zwłaszcza zielone, jak szczypiorek, sałata i szpinak.

Wielkanocna Niedziela i Wielkanocny Poniedziałek

Najbardziej uroczyste dni w Niemczech to Wielkanocna Niedziela i Wielkanocny Poniedziałek (Ostersonntag i Ostermontag). Są to tradycyjnie w rodzinach dni odpoczynku i odwiedzin rodzin i przyjaciół – czytamy w informacji Święta wielkanocne w Niemczech.

Niedzielę Wielkanocną rozpoczyna tradycyjnie msza rezurekcyjna, którą księża odprawiają wcześnie rano. Szeroką popularność ma zwyczaj (podobnie jak u nas) stukania się jajkami przy śniadaniu. Każdy członek rodziny wybiera sobie na stole pisankę i kolejno stuka się nią z innymi biesiadnikami – wygrywa ten, którego jajko ma najmocniejszą skorupkę. Zabawę tę znają również Austriacy i mieszkańcy części niemieckojęzycznej Szwajcarii, jak też narody Bałkanów, Skandynawii i Rosji.

Na stołach niemieckich, oprócz woskowych świec wielkanocnych, obowiązkowo powinien być zajączek z cukru, czekolady albo z innego materiału. Bo zając, obok jajka, jest głównym i najważniejszym wielkanocnym symbolem. Dla wszystkich niecierpliwych dzieci – zając stanowi symbol ukrytych w mieszkaniu lub ogrodzie, pisanek albo słodyczy. Dzieciom mówi się, że przyniósł i dobrze ukrył je wielkanocny zajączek (Osterhase), który w Niemczech jest podobnie popularny jak Święty Mikołaj. W niektórych domach wśród dorosłych, panuje zwyczaj obdarowywania się drobnymi podarkami, zwykle czekoladkami albo innymi łakociami.

Zając, jajka i pieczeń z barana

Jako główne danie w Święta Wielkanocne, podaje się na stołach zwykle pieczeń z barana. Ponadto, nasi sąsiedzi zza Odry, zajadają się i delektują babkami drożdżowymi i sernikami. W wielu domach, zwykle piecze się je w specjalnych foremkach, w kształcie np. baranka czy zajączka. Ogromną popularnością u Niemców cieszą się również wszelkiego typu kiełbasy i wędliny świąteczne.

W niektórych regionach kraju, tradycyjnie dzieci chodzą z życzeniami w Wielkanocną Niedzielę po domach sąsiadów i proszą o świąteczne łakocie. Natomiast nasz zwyczaj święcenia palm w Niedzielę Palmową przed Wielkanocą, jest tam bardzo słabo znany, a najczęściej spotyka się go w Bawarii.

Od piątku aż do Niedzieli Wielkanocnej, w kościołach katolickich nie używa się w Niemczech dzwonów, ani kościelnych dzwonków, z tego powodu Wielki Piątek i Wielka Sobota, nazywane są tam "Cichymi". W niektórych miastach i gminach organizowane są uroczyste procesje konne, które aktualnie budzą duże zainteresowanie turystów – najbardziej znane są takie procesje w Saksonii i miasteczku Traunstein, w Bawarii.

Bardzo dużą popularnością cieszą się kilkudniowe rodzinne wyjazdy na Święta Wielkanocne poza miejsce zamieszkania. Ale zwyczaj naszego Śmigusa-Dyngusa nie jest zupełnie znany w niemieckich landach, więc Polaku lepiej nie polewaj nikogo wodą w Wielkanocny Poniedziałek, bo możesz nabawić się kłopotów. Także czyń to kulturalnie i z rozsądkiem w naszym kraju.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zwyczaje sąsiadów dobrze znać :) Ciekawy artykuł.

Warto dodać, że w północnej części Bawarii, we Frankonii jest zwyczaj przystrajania miejskich studni (Osterbrunnen). Wygląda to bardzo malowniczo. Generalnie zwyczaje trzeba by opisać osobno dla katolickich i protestanckich landów Niemiec.

Wizualnie dominują drzewka z pisankami i "zajęcze" ozdoby.

Wielkanoc jest czasem rozpoczęcia "ciepłego" sezonu w Niemczech (otwierane są sezonowe zabytki, wieże widokowe, u innych przedłużane godziny otwarcia, często zaczynają obowiązywać droższe bilety wstępu). W tym roku pogoda taka, że na wielkanocnych jarmarkach z powodzeniem sprzedawany jest jeszcze gluehwein (grzane wino tradycyjnie powiązane z jarmarkami bożonarodzeniowymi). ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.