Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40740 miejsce

Tragedia na Atlantyku. Setna rocznica katastrofy Titanika

Kto z nas nie zna historii „niezatapialnego statku”? Każdy zapewne nieraz uronił łzę, oglądając znakomity film Jamesa Camerona. 14 kwietnia tego roku minie sto lat od tragicznej nocy, podczas której zginęły setki ludzi.

Wnętrze sterówki nowoczesnego statku. / Fot. EPA/FRANCK ROBICHON

Klątwa Titanica


RMS Titanic to jeden z trzech bliźniaczych statków wyprodukowanych w Wielkiej Brytanii na początku XIX wieku. Nazwa statku miała odzwierciedlać jego potęgę, gdyż wówczas był to największy i najbardziej luksusowy parowiec na świecie. Budowa statku trwała prawie 4 lata. Transatlantyk od samego początku był pechowy, plotki krążą, że jedną z wielu przyczyn tragedii był brak rytuału rozbijania butelki szampana o burtę statku. Niektórzy twierdzą, że zapowiedzią dramatu był nieszczęśliwy wypadek podczas wodowania, mianowicie belka, po której ślizgał się statek zmiażdżyła nogę jednemu z robotników, który w wyniku tego zmarł.

Pierwszy i ostatni rejs


Statek po licznych poprawkach i przesunięciach dziewiczego rejsu doczekał się w końcu premiery. Z portu w Liverpool wypłynął w dniu 10 kwietnia 1912 roku, a jego celem był Nowy Jork. Przy wypływaniu z portu omal nie doszło do zderzenia z mniejszym statkiem o nazwie „New York”. Statek jeszcze przed rejsem zyskał miano niezatapialnego. Hasło to propagowali producenci wodoszczelnych grodzi, którzy twierdzili, że z nimi statek jest niezatapialny. Producenci nawet nie wiedzieli jak bardzo się mylili.

(Nie)zatapialny statek


W nocy z 14 na 15 kwietnia kolos zderzył się z górą lodową, której nie zauważono w porę. Pech chciał, że owa noc była bezwietrzna i przy lodowcu nie tworzyły się fale, prawdopodobnie góra wywróciła się i była pokryta warstwą soli, co uniemożliwiło odbijanie się światła. Mimo wysiłku załogi statek otarł się o górę i słabe nity poszycia nie wytrzymały. Na początku w ogóle nie zdawano sobie sprawy z powagi sytuacji, uważano statek za niezatapialny i nie przejmowano się uderzeniem.

Zadziwiający jest fakt, że kapitan statku poinformował pasażerów o wypadku na 45 minut po nim. Wówczas wybuchła panika, do szalup wsadzano tylko kobiety i dzieci z wyższych klas. Wg niezależnych źródeł szalupy spuszczane do wody były w połowie puste. Niedobór szalup na statku i brak kompetencji załogi doprowadziły do strasznej w skutkach katastrofy, gdyż z ponad dwóch tysięcy pasażerów uratowało się jedynie 704 osoby. Tragedia wstrząsnęła wówczas całym światem, gazety na całym globie pokazywały na pierwszych stronach zdjęcia i rysunki statku.

Przeżyjmy to jeszcze raz


W tym roku mija okrągła setna rocznica katastrofy i na tę okazję przygotowywane są liczne uroczystości. Jedną z niespodzianek jest prapremiera filmu Jamesa Camerona pt. „Titanic” z 1997 roku. Zdobywca 11 Oskarów został odświeżony i nagrany w 3D. Obejrzenie inscenizacji tonięcia statku z romantyczną, wzruszającą historią w tle w 3D musi być nie lada przeżyciem. Ciekawą propozycją jest również przygotowanie rejsu z uwzględnieniem wszystkich elementów składowych rejsu Titanica sprzed 100 lat. Organizatorzy mają nadzieję, że tym razem dotrą do celu, czyli Nowego Jorku.



Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ewelina Wroniszewska
  • Ewelina Wroniszewska
  • 15.03.2012 17:10

Aaa tak wogóle to kto się wybiera na "Titanica 3 D"???? ; > ; )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w sposób dostosowany do Państwa indywidualnych potrzeb i preferencji, w celu emisji możliwie indywidualnie przygotowanej reklamy. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących przechowywania i uzyskiwania dostępu do cookies przy pomocy ustawień przeglądarki lub urządzenia końcowego, z których Państwo korzystacie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

Zamknij